wtorek, 17 października 2017

Ciekawostki o Gdańsku #3 - Dolina Radości


Ostatnie ciepłe dni tego roku trzeba dobrze wykorzystać! Dlatego wraz z Martynką wybraliśmy się do lasów oliwskich na wycieczkę rowerową. Celem naszej wędrówki była Dolina Radości, lecz zanim tam dotarliśmy, czekało nas wiele przyrodniczych atrakcji! Gdańsk to niezwykłe miasto, pełne lasów - patrząc na mapę widać bardzo wyraźnie, że zajmują one całkiem pokaźny obszar miasta, ciągnąc się od Matemblewa, przez cały Wrzeszcz i oczywiście Oliwę. Wraz z lasami w Sopocie i Gdyni tworzą one Trójmiejski Park Krajobrazowy, który pełen jest morenowych wzgórz, bukowych lasów i potoków o niemalże górskim charakterze. 

sobota, 14 października 2017

Polecam #59 - Colette

Zostałem przy czeskim kinie, lecz tym razem obejrzałem coś zupełnie innego. Można powiedzieć, że wyszedłem ze swojej strefy komfortu, bo ja nie lubię wojennych filmów, już kiedyś to chyba mówiłem. A dlaczego ich nie lubię? Bo mnie dołują. Ja wiem, że wojna to był straszny czas i nie muszę się dodatkowo w tej materii uświadamiać, a za każdym razem, kiedy obejrzę tego typu produkcję, to mam marny nastrój przez tydzień. 

wtorek, 10 października 2017

TAG #16 - 50 faktów o mnie

Ten tag już kiedyś u mnie był. Ale mnóstwo faktów z tamtego zestawienia jest już nieaktualnych albo nie mają dla mnie już takiego znaczenia jak wtedy, dlatego stwierdziłem, że czas zrobić małą aktualizację! Zresztą, jest to chyba bardzo fajny sposób, żeby jeszcze lepiej się poznać, więc bez zbędnego przedłużania, przejdźmy od razu do rzeczy! 

sobota, 7 października 2017

Polecam #58 - Nauczycielka

Jak rozpoznać film najwyższej jakości? Odpowiedź jest prosta - musi być ładny. Nie mam tu na myśli treści, ale tylko i wyłącznie wykonanie. Musi ono cieszyć oko, po prostu! Piękne wnętrza, kostiumy, muzyka, nastrój i kolory - wszystko to łączy się w jedną całość i tworzy perfekcyjny efekt filmu idealnego, produkcji najwyższej jakości. Takim właśnie filmem, między innymi jest "Nauczycielka".

czwartek, 5 października 2017

Kulinarnie #4 - Smoothie bowl!

Jak ja kocham takie śniadania! Są mega zdrowe, pyszne, proste w przygotowaniu, a do tego niezwykle efektowne. Nie trzeba nawet mieć w domu żadnych specjalnych składników składników, wystarczy to, co znajdziemy w kuchni. Ale zacznijmy od początku! Smoothie bowl (na to nie ma chyba polskiej nazwy, więc używam oryginalnej) to w dużym skrócie taki koktajl w misce z dodatkami. Nie podam tutaj żadnego konkretnego przepisu, a jedynie wskazówki, jak to danie przyrządzić i o czym trzeba pamiętać, bo tak naprawdę każdy doda tu to, co lubi i co ma akurat w domu :) 

poniedziałek, 2 października 2017

Ciekawostki o Gdańsku #2 - Park Oliwski

Tego lata w Gdańsku bardzo ciężko było o ładną pogodę, więc bardzo cieszy mnie taka piękna i słoneczna jesień! Ostatnio dowiedzieliśmy się trochę o Głównym Mieście, a dzisiaj wybierzemy się do Oliwy :)

Pałac Opatów w Parku Oliwskim

piątek, 29 września 2017

Polecam #57 - Szkoła dla łobuzów

To już jest moje trzecie podejście do napisania recenzji tego filmu, bo wciąż nie mogę się po nim pozbierać emocjonalnie. Wszystko, co o nim napiszę, zawsze wydaje mi się niewystarczające. "Szkołę dla łobuzów" obejrzałem mniej więcej w tym samym czasie, kiedy oglądałem "Pana od muzyki", czyli już, ho ho, dawno temu. To był trudny film, bardzo smutny i pełen goryczy. Jest dużo przemocy fizycznej, psychicznej i ogólnie jest to najsmutniejszy film, jaki kiedykolwiek oglądałem. Czasem jednak warto takie produkcje obejrzeć, bo wydaje mi się, że uczą nas wrażliwości i współczucia dla innych.


Akcja filmu dzieje się w szkole, a raczej jest to zakład poprawczy dla chłopców, prowadzony przez księży. Pewnego dnia przybywa tam nowy nauczyciel, jednakże tu wszystko jest o wiele mniej kolorowe niż w "Panu od muzyki". Księża traktują dzieciaki okropnie. I w sumie "okropnie" to zbyt łagodne słowo. Film porusza kwestie naprawdę trudne, na przykład pedofilię. Bardzo szeroko omawiana jest też przemoc fizyczna, wręcz tortury, a jeden z uczących w tej szkole księży niezwykle się w nich lubuje.

Ja spotkałem się już z wieloma antagonistami, czy to w literaturze, czy w filmie. Nigdy tych postaci nie rozumiem i nie wiem dlaczego robią, to co robią. Wydają się one jakieś takie odległe, często działają z daleka, poprzez różnych wysłanników. Tu jest inaczej. Brat John jest złym człowiekiem i bardzo bezpośrednio tą swoją złość ukazuje. No i nie jest to postać z fantasy, tylko osoba jak najbardziej realistyczna, ksiądz! I jeszcze czyni to wszystko pod przykrywką pobożności... Iain Glen sprawdził się w tej roli znakomicie, choć nie wątpię, że wczucie się w taką postać było niezwykle trudne.

Najgorsze jednak w tym wszystkim są emocje. Film bardzo wyraźnie pokazuje, że te dzieciaki to nie tylko bezimienne ofiary. Każdy z nich ma jakąś historię, każdy chce móc się cieszyć, chce kochać i być kochanym. Tworzy się takie swoiste poczucie więzi z tym chłopcami, co sprawia, że wciąż mam przed oczami pełne okrucieństwa sceny.

Na koniec muszę powiedzieć, że jest to dzieło, na którym się płacze. I to nie raz, ale jak już się zacznie, to płacze się do samego końca i jeszcze długo potem. Ja oglądałem go przez cały dzień z przerwami, bo emocje, które mi towarzyszyły były ogromne. Film jest naprawdę bardzo mocny...

środa, 27 września 2017

Muzyczny Przegląd #16 - Stare piosenki

Czasem fajnie jest się urodzić w latach 90. Dzięki temu mogę odkrywać stare piosenki i cieszyć się nimi jakby były całkiem nowe! Przyznam, że moja relacja z muzyką z dawnych lat była dość burzliwa: kiedyś jej nie lubiłem, tłumacząc sobie, że jest stara, nudna i okropna. Teraz ją polubiłem. Oczywiście wciąż są zespoły i wokaliści, których nie lubię, jednak dzisiaj chciałbym podzielić się z Wami kilkoma starymi piosenkami, które naprawdę lubię :) 

California Dreamin' - The Mamas & The Papas

poniedziałek, 25 września 2017

Studia #10 - Plan zajęć na III roku

Cóż, nowy rok akademicki się jeszcze nie zaczął, ale plan już mam, więc mogę sobie trochę ponarzekać na okienka, pogdybać nad przedmiotami i potem sprawdzić, czy moje przewidywania się sprawdziły :) 

sobota, 23 września 2017

Polecam #56 - Miasto zaginionych dzieci

Ja mam bardzo wysublimowany gust filmowy, dlatego często bardzo długo szukam filmu do obejrzenia. W tym przypadku zaintrygował mnie tytuł. Przejrzałem szybko obsadę, same znajome twarze, a reżyser to Jean-Pierre Jenuet! Od razu wiedziałem, że spodoba mi się ten film :)