czwartek, 12 lutego 2015

Gadanie #6 - Wyjątek potwierdza regułę

Jak widać, po odrobinie bezczynności na moim blogu, kiedy to nie za dużo pisałem, powracam z nową weną twórczą. Jak ostatnio mówiłem: "lenistwo może dopaść każdego" i coś takiego w minionym czasie się ze mną działo...

Wyjątek potwierdza regułę - dość popularne wśród ludzi powiedzonko. Czasami aż mnie skręca ze złości, kiedy ktoś go używa. To zdanie jest błędne! I już nie chodzi mi o to, że zostało źle przełożone z łaciny (bo faktycznie zostało) tylko o to, że jest błędnie używane. 

Ludziom wydaje się, że kiedy coś zaprzecza wyciągniętym przez nich wnioskom, to wystarczy, że powiedzą sobie "wyjątek potwierdza regułę" i po sprawie. Otóż nie. Jeżeli pojawiają się fakty zaprzeczające wnioskom, oznacza to, że wnioski są błędne.

Można iść dalej i mówić, że skoro wyjątek zaprzecza wysnutemu wnioskowi, to analogicznie neguje on rzetelność reguły. Tu sprawa wygląda trochę inaczej. Nie mogę przecież olewać zasad ortografii, chociaż mają one liczne wyjątki. W tym przypadku raczej chodzi o to, że wyjątek nie ma żadnego związku z prawdziwością reguły. No bo niby jaki? Czy obecność wyjątków może dawać nam bezpośredni dowód, że reguła jest prawdziwa? Nie, bo te dwie sprawy nie mają ze sobą nic wspólnego. Ale myślę, że gdyby istniała reguła, od której byłoby więcej wyjątków niż słów zapisywanych zgodnie z tym, co ona mówić, to należałoby zastanowić się poważnie nad jej sensem. 

Jakby nie patrzeć, przysłowie "wyjątek potwierdza regułę" jest absolutnie błędne a wykorzystują je jedynie osoby, które bezwzględnie próbują dowieść swoich racji, a skończyły im się argumenty. 

Prawdą jest jednak, że istnienie wyjątku od pewnej reguły świadczy, że owa reguła istnieje, lecz nic poza tym. Przecież wyjątek ją neguję, więc na jego podstawie nie możemy określić, że reguła jest błędna lub nie, a jedynie czy istnieje. 

A czy Wy używacie tego przysłowia? Czy też może denerwujecie się nim podobnie jak ja? Zapraszam do dyskusji!

37 komentarzy:

  1. Osobiście tego przysłowia nie używam, ale również denerwują mnie często osoby z którymi o czymś rozmawiam a gdy ich argumenty nie są wystarczająco silne, oni wyskakują z jakimś idiotycznym przysłowiem, które w sumie nie zmienia faktu, że ich wypowiedź nie ma sensu, tylko po prostu muszą mieć ostatnie słowo :P W sumie nie wiem czy dobry przykład podałam... A mniejsza z tym. A ja nawet nie wiedziałam, że to przysłowie zostało źle przełożone xD

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No, mnie to po prostu wkurza, kiedy ludzie tak mówią.

      Usuń
  2. Hm, ja to zawsze wyobrażałam sobie inaczej. Nie wiem, gorzej czy lepiej. W każdym razie wyjątek to taki ostateczny medal dla reguły. ktoś wymyśla regułę. Jednak nikogo innego ona nie obchodzi, wszyscy mają ją głęboko gdzieś i nawet do końca jej nie przeczytali - więc reguła nie ma wyjątku, bo nikomu nie chciało się go wymyślać. Reguła jest przegrana! Nie stała się nawet prawdziwą regułą! dopiero kiedy zafascynuje społeczeństwo na tyle, ze zaczną się awanturować, burzyć i wymyślać wyjątki od niej - reguła wygrywa. Zyskuje zainteresowanie, wszyscy się z nią zaznajamiają i zaczynają żyć według niej. A im więcej ludzi ją zna i stosuje, tym więcej wyjątków od niej zauważają. I w ten sposób wyjątek jest takim potwierdzeniem ,,tak tak, reguło, ktoś o tobie słyszał, ktoś o tobie pomyślał, jesteś wygraną regułą!"
    Zapewne nie jest to zbyt logiczne, ale trzeba spróbować potraktować regułę jak istotę żywą, pomoże w objaśnieniu.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No, ale jak tak patrzeć, to im popularniejsza staje się reguła, tym więcej ma wyjątków, więc staje się coraz bardziej niedokładna. W każdym razie, bardzo ciekawy punkt widzenia!

      Usuń
  3. Powiem Ci, że wyjątkowo ciekawy temat sobie wybrałeś. Mi przysłowie samo w sobie nie przeszkadza, jakoś nawet nie boli mnie jego wewnętrzna sprzeczność i o ile nie jest używane w poważnych dyskusjach i na pewnym poziomie to ujdzie. Ale w jakiś żartach czy przekomarzankach słownych je wykorzystuję, bo często w takim kontekście wypada wyjątkowo komicznie. ;D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No, w żartach, czy chociażby w sarkazmie to przysłowie jest bardzo na miejscu, bo potwierdza komiczność naszych słów.

      Usuń
    2. Dokładnie :)
      Co do Florencji- mam to samo, też zainteresowałam się tematem po "Inferno" a potem pojawiła się właśnie w "Hannibalu" ;)

      Usuń
  4. A ja uważam.. (nie zaczyna się zdania od A, ale mam nadzieję że wybaczysz ;) ) ...uważam, że każdy może sobie używać przysłowia tak, jak chcę i nikomu nic do tego. Jasne, być może jest to błędne stwierdzenie, ale skoro ktoś patrzy na to w ten sposób- to niech patrzy i tyle ;) Skoro można w różny sposób interpretować cytat, to czy nie można tak samo postępować z powiedzeniem?
    http://you-always-be.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też racja, wolność słowa przecież mamy :D

      Usuń
  5. Ale zawsze też jest wyjątek od reguły :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No tak, lecz fakt, że owy wyjątek istnieje, nie świadczy o prawdziwości reguły, nieprawdaż?
      powoli robi się z tego masło maślane :D

      Usuń
  6. Muszę się przyznać, że nigdy wcześniej nie spotkałam się z tym przysłowiem i nikt nigdy przy mnie go nie używał :D Aż dziwne :D
    kadowe.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No w sumie to aż tak popularne ono nie jest, ale jak tylko je usłyszałem, to przykuło moje zainteresowanie. Pewnie różnie to jest w poszczególnych rejonach Polski - gdzieś jest używane, a gdzieś nie.

      Usuń
  7. O żesz w morde... Co prawda nie powiem, że często używam to sformułowanie "wyjątek potwierdza regułę", ale zdarza mi się to powiedzieć w trakcie rozmowy. Niektóre zdania denerwują nas bardziej niż inne i nie ma w tym w sumie nic dziwnego. Czasami mówimy coś, co często słyszymy, nie zastanawiając się dogłębnie nad tym i tak właśnie było w moim przypadku. Masz rację, muszę Ci ją przyznać :)
    Pozdrawiam!
    http://and-for-me.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No, jak sobie żartujesz, to możesz tak mówić :D

      Usuń
    2. A dziękuję za pozwolenie ;D Ewentualnie! ;p

      Usuń
  8. Niektórzy wykorzystują różne przysłowia bez przyczyny, ale nie ma co się dziwić. Pośród dzisiejszego zabiegania mało kto zwraca na to uwagę. Ale oczywiście znajdzie się ktoś kto odkryje daną nieprawidłowoć bezczelnie wypomni nam ten błąd i przy okazji skrytykuje część społecznego ładu lub po prostu stylu bycia danej grupy.
    Dzieki tobie zrozumiałem że jestem głupim burakiem który nie zwraca uwagi na ortografię i poprawność językową. Uświadomiłeś mi to i za to cię lubię 😉. Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :D Wypominanie błędów jest chamskie moim zdaniem, szczególnie, jeśli dany błąd nie jest jakoś szczególnie rażący i nie przeszkadza aż tak... Daj spokój, dlaczego od razu burakiem, każdemu może się zdarzyć. Ja przykładam dość dużą uwagę do tego, bo moja mama jest nauczycielką i chyba mam lekkie skrzywienie :P

      Usuń
  9. Nie słyszałam nigdy tego przysłowia. Osobiście też rzadko ich używam. Nie znam zbytnio za wielu i wolę się nimi nie posługiwać bo kto wie, a może źle je wykorzystam?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Coś mi się wydaje, że przysłowia w potocznej mowie nie są już tak modne jak kiedyś. w sumie szkoda, bo często wiele można było za ich pomocą wyrazić.

      Usuń
  10. Hehe piszesz jak mój fizyk. Swoją drogą to wszystko mi jedno w tej sprawie,ale nie lubię ludzi,którzy nie potrafią innym przyznać racji tylko używają ,,wyjątek potwierdza regułę.''

    OdpowiedzUsuń
  11. Yes, I follow you on gfc #54, follow back?

    http://www.itsmetijana.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  12. Ja nigdy nie używam tego przysłowia i nikt z moich znajomych go nie używa, więc właściwie mnie nie denerwuje :p

    Obserwuję i zapraszam :)
    polgia.blogspot.be

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No bo w niektórych okolicach nie jest ono zbyt popularne :D

      Usuń
  13. Nie spotkałam się z nim wcześniej :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No, ja też dopiero niedawno się z nim zetknąłem :P

      Usuń
  14. Mam podobne zdanie co ty i w poście lepiej bym tego nie ujęła niż ty. Oczywiście nie używam tego powiedzenia :)
    http://dziennik-ali.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No wiesz, możesz używać w żartach, czy coś w tym rodzaju.

      Usuń
  15. Ja nie używam tego przysłowia, ale nieraz słyszałam, gdy ktoś go używa, lecz nie zastanawiałam się nigdy nad jego poprawnością...
    Pozdrawiam :)
    http://nada--blog.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja właśnie lubię czasami zastanawiać się nad głębszym sensem potocznie używanych słów, chociaż niektórzy twierdzą, ż nie powinienem w ten sposób marnować czasu ^_^

      Usuń
  16. Ja tego nawet nigdy nie słyszałam . Czy coś jest ze mną nie tak ?


    http://Fidanzataa.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Spokojnie. Nie jest zbyt popularne, więc całkiem możliwe, że po prostu nie miałaś jeszcze okazji :P

      Usuń
  17. Ja nie używam tego przysłowia, ale dość często je słyszę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To możesz teraz pouczać ludzi, którzy je wymawiają, że nie powinni tego robić :P

      Usuń
  18. nie używam go, nigdy też nie zastanawiałam się jakoś bliżej nad znaczeniem tych słów;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przysłowia ogólnie są coraz rzadziej używane. A szkoda, bo czasem dość dobrze wyrażają sytuację.

      Usuń