czwartek, 7 maja 2015

DLACZEGO NIE LUBIĘ LUDZI? #1

Jestem aspołeczny, no ale jak to jest, dlaczego taki jestem? No właśnie... Dlatego postanowiłem ruszyć z takim sobie nowym cyklem. Chciałbym skupić się tutaj na szczegółach, ponieważ planuję wiele postów z tej serii - za każdym razem jak coś wkurzającego się uzbiera to napiszę, czyli może to być kilka razy w tygodniu, albo w miesiącu nawet. No, będzie to taka luźniejsza forma 3-5 rzeczy na post, żeby się nie rozpisywać za bardzo. Powiem wprost - będę narzekał w tych postach, ale lubię ponarzekać, każdy lubi, prawda? Zapraszam! 

1. Komentarze

Bynajmniej nie chodzi mi tu o Wasze komentarze! Te są bardzo fajne, ale takie zwyczajne komentarze ludzi na ulicy, czy w szkole, kiedy przechodzi się obok a oni komentują Twój wygląd, strój, zainteresowania, rodzinę przy okazji skomentują, stan majątkowy, GUST! Jakim prawem? No i przede wszystkim po co? Co ci ludzie chcą osiągnąć komentując? Rozumiem, chcą się dowartościować i podkreślić swoją "lepsiejszość", ale to chyba nie tędy droga jednak... 

2. Trzoda

Czyli zachowanie przy stole. Przez 3 lata mieszkałem w internacie, czyli jadałem w stołówce. No i trzoda była codziennie: wyrywanie sobie półmiska z rąk, wsypywanie kakao/cukru/soli gdzie się da, a nie powinno się, żarcie, jakby się było głodzonym przez tydzień. Naprawdę odechciewa się jeść cokolwiek, gdy ludzie wokół mnie zachowują się jak bydło. Wydawało mi się, że jestem człowiekiem, który żyje w pewnej kulturze objawiającej się między innymi poprzez zachowanie przy stole. Niestety, tak mi się tylko wydawało...

3. Niedomówienia

Dlaczego ludzie nie mówią tego co myślą, a potem się dziwią, że coś nie idzie po ich myśli? Nie rozumiem żadnej z tych rzeczy. Rzecz znienawidzona najczęściej u kobiet, między innymi u matki. Ludzie nie mówią o co im chodzi, czego chcą i oczekują od życia - owijają w bawełnę, wysyłają niezrozumiałe znaki i przekazy, strzelają miny i fochy. Nikt nie jest jasnowidzem, żeby się od razu domyślać o co tym ludziom chodzi, a poza tym, mało kto nawet zwraca na takie rzeczy uwagi. Pewne fakty trzeba mówić dosadnie, my faceci lubimy mieć wszystko powiedziane wprost (nie lubię używać tego argumentu, ale czasami trzeba). Więc ludzie: mówcie wprost o co wam chodzi, to każdemu będzie lepiej na tym świecie!

4. Telefon

Już wcześniej powiedziałem, że fanem telefonów nie jestem, ale je akceptuję, ponieważ są to urządzenia społecznie potrzebne. Sam sobie bez telefonu życia nie wyobrażam. Ale kupowanie nowego telefonu co miesiąc, rzucanie kilka razy dziennie telefonem za pół pensji statystycznego ojca, bo ktoś wysłał niemiłego SMS. Ciągle nowy telefon, jeszcze lepszy, lepsiejszy... Ludzie często żyją w biedzie, ale najnowszy telefon musi być! Po co? Ja miałem w życiu dwa telefony: jeden stary, bez bajerów, który się zepsuł, niestety, więc kupiłem nowy, zwyczajny raczej. Co to za czasy, kiedy telefon jest wskaźnikiem majętności...

46 komentarzy:

  1. Z punktem nr 3 zgadzam się z Tobą całkowicie, aczkolwiek w punkcie 2 rozumiem Cię dokładnie. Punkt 1 i 4 rozumiem. W sumie zgadzam się z Tobą całkowicie. Miło być czytelnikiem Twojego bloga :) PS musiałam usunąć wcześniejszy kom - wkradła się literówka, a ja nie lubię robić błędów ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A mi miło słyszeć takie słowa!
      Porządki już zrobione i komentarz z literówką trwale usunięty :D

      Usuń
  2. Nie spotkałem się z tym by obcy na ulicy ludzie komentowali kogoś. Kiedyś, jeszcze w czasach dzieciństwa, tak, ale teraz, nie licząc może dresów... raczej nie. Natomiast wkurza mnie, że niektórzy chcą się wpieprzać w czyjeś życie nawet na poziomie ustawodawstwa (np. żywa teraz sprawa związków partnerskich i próba blokowania ich przez zaściankowe środowiska).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Racja. Kurde, ja w żadnym związku nie żyję, ale jak ktoś chce, to dlaczego by mu to zabraniać?

      Usuń
    2. ''Atak na rodzinę''. No tak, przyjdzie para w związku partnerskim i zaatakuje czyjąś rodzinę xD.

      Usuń
  3. Wszystko prawda, ale punkt 3 przebija resztę. Spokojnie w całej notce możne by to omawiać, a tematu i tak się nie wyczerpie.

    OdpowiedzUsuń
  4. Zgadzam się z Tobą. Ludzie przesadzają ze wszystkim i w niczym nie mają umiaru - to straszne.


    zapraszam http://coraciemnosci.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  5. Numer czwarty... Ugh. Mogłabym też do tego dopisać tysiące par vansów, conversów i new balance'ów. Nie mam nic przeciwko tym butom, ale zastanawia mnie fakt, dlaczego to aż taki wielki szpan i, najważniejsze, skąd oni mają na to wszystko tyle pieniędzy?

    Jak tam matura z biologii?
    Pisałeś, że wybierasz się na ten przedmiot na studia. A masz pomysł na pracę bo biologii? Tak pytam, sama szukam jakichś rozwiązań dla siebie, myślę, czy nie iść na matmę (jeśli zdam dobrze rozszerzenie bez posiadania tego przedmiotu rozszerzonego w szkole - muszę załatwić na ostatni rok korki), ale nie wiem co tak właściwie można robić po takich konkretnych studiach. I też myślałam nad biologią, no ale zobaczymy.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. "..skąd oni mają na to wszystko tyle pieniędzy?" No tak hobby narodowe - zaglądanie ludziom do portfela :)

      Usuń
    2. Matura bardzo dobrze, dziękuję za pamięć :D O wynikach napiszę w czerwcu, kiedy już je poznam. A co do pracy, to żadnego konkretnego pomysłu nie mam, ale wychodzę z założenia, że należy studiować to, co się lubi.

      A co do zaglądania ludziom w portfel, to chyba sam trochę zaglądam, bo też się często dziwię skąd niektórzy ludzie mają na wszystko kasę :D

      Usuń
    3. Tak, poza narzekaniem, moim okazem patriotyzmu jest właśnie zaglądanie do portfela!

      Usuń
  6. Co racja to racja... Ja niestety także muszę przebywać z osobami które nadają się tylko do obory dla świń a nawet gorzej! Ughh...
    Pozdrawiam, :)
    http://smileforcat.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  7. Świetnie napisany post :3 wy-stardoll.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  8. Temat chyba inie do wyczerpania. Sama mogłabym napisać wiele podpunktów, które mi nie odpowiadają u innych. Jestem również w sytuacji, gdzie "koleżanki" pokazują to co najgorsze ^^ Trochę to smutne. Ale ja też nie chcę komentować innych bo sama wiem, że nie jestem idealna

    OdpowiedzUsuń
  9. Takie narzekanie nawet przyjemnie się czyta, ale w większości jestem w stanie się zgodzić. Ludzie mają mnóstwo wad, ale mi chyba najbardziej przeszkadza obgadywanie, zamiast powiedzieć coś prosto w twarz...
    Pozdrawiam
    http://just-do-one-step.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  10. Napiszę jak zwykle lakonicznie.Zgadzam się w stu procentach :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Świetny post,zgadzam się z tobą całkowicie.
    Pozdrawiam
    http://gabxreadsbooks.blogspot.com/?m=1

    OdpowiedzUsuń
  12. Ja lubię telefony, trzeba iść z duchem czasu, ale jednak wymiana co chwila modelu to już przesada.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też lubię, a te osoby, które co chwilę mają nowy, to chyba nie lubią, skoro ich telefon nigdy ich nie zadowala :D

      Usuń
  13. Ja lubię telefony, ale swój mam już ponad 3 lata i nie zamierzam narazie wymieniać go na nowy :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Masz rację . Także nie cierpię takich osób .
    Jeszcze taki typ mi przychodzi do głowy . Niektórzy ludzie zamiast rozwiązywać problemów dyplomatycznie zaczynają krzyczeć , '' fochać się '' i takie tam , ale tu chyba chodzi o poczucie słabości ..

    http://Fidanzataa.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  15. Też nie lubię osób które tutaj opisujesz, nie lubię też tego co robią z siebie, a tak naprawdę są nieźle do tyłu z tym o czym mówią ;)
    MÓJ BLOG, zapraszam gorąco! ♡
    MÓJ BLOG, zapraszam gorąco! ♡

    OdpowiedzUsuń
  16. W 80% jestem w stanie się zgodzić

    OdpowiedzUsuń
  17. Ostatnio pewien koleś powiedział mi, że mam telefon trzeciego wieku. Az się uśmiałam wtedy. No prawdę mówiąc te urządzenie służy mi tylko do dzwonienia i słuchania muzyki. No może jeszcze grania w jakieś gierki dla zabicia nudy. Ja nie wiem czy jestem aspołeczna. Nie przepadam za towarzystwem gdzie dla "żartu" wyśmiewa się z kogoś. Dlatego nie nalezę do towarzyskich osób. I jest mi z tym dobrze. Do życia wystarczy mi tylko rodzina bądź inna najbliższa mi osoba:)

    OdpowiedzUsuń
  18. Bardzo mądry i prawdziwy post :)
    Taka prawda, a co do życia w internacie to zgadzam się z Tobą w 200% bo sam teraz mieszkam w takim obiekcie. I to co tam się dzieje to woła o pomstę do nieba...
    Czekam na kolejne posty z tej serii :)

    mlwdragon.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Łączę się w bólu... Internat rzecz straszna - nigdy więcej!

      Usuń
  19. Ja właśnie chciałabym iść do takiego liceum gdzie musiałabym być w internacie :) I trochę mnie wystraszyłeś...
    Gabrielle->Klik!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie chciałem straszyć, ale intenaty to zło! Ale z drugiej strony szkoły bez internatów to jeszcze większe zło, bo trzeba dojeżdżać. Ogólnie szkoły są niefajne...

      Usuń
  20. Obserwuję ;* super blog :) mam nadzieję ,że też zaobserwujesz ;*
    http://versashess.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  21. mogłabym się zgodzić ze wszystkimi punktami i dopisać kilka swoich. najgorszy wg mnie jest pierwszy, ocenianie ludzi po pozorach.
    dwójki tylko nie doświadczyłam jakoś szczególnie, mimo tego, że byłam w klasie prawie z samymi facetami i zachowywali się w miarę na obiadach.

    OdpowiedzUsuń
  22. Zgadzam się z Tobą, kiedyś zachowywałam się, jak w numerze 3, ale postanowiłam być szczera i mówić to co myślę, a nie dawać własnie takie niezrozumiałe znaki.

    polgiaa.blogspot.be

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety ludzie często mylą szczerość z chamstwem..

      Usuń
  23. Jestem tu drugi raz i normalnie muszę zaobserwować... z takim blogiem się jeszcze nie spotkałam. Z chęcią poczytam dużo więcej! ;)

    PS Dzięki za odwiedziny :D
    martuskaaaa.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  24. Co do komentarzy,to spotkałam się kilka razy z takim zachowaniem,ale szczerze mówiąc mało mnie obchodzi takie gadanie,jednak fakt,jest to bardzo niegrzeczne,ale cóż my możemy na to poradzić,ludzie już tacy są i raczej się nie zmienią ;)
    A jeśli chodzi o ostatni punkt,to jestem uzależniona od telefonu,aczkolwiek nie zależy mi aby mieć nie wiadomo jaki wspaniały,po prostu zależy mi by dobrze działam i zmieniam tylko jak muszę :>

    OdpowiedzUsuń
  25. Najbardziej przemawia do mnie punkt pierwszy, bo niesamowicie często się z tym spotykam. Właściwie nie ma dnia kiedy ktoś nie zacznie wrzeszczeć za mną na ulicy "brudas, rumun" czy cokolwiek w ten deseń. To zabawne bo myję się codziennie :p
    W każdym razie wszystkie powody które zostały tu wymienione irytują też i mnie, chociaż nie znaczy to, że będę nienawidzić ludzi w ogóle i kompletnie się od nich izolować. Ludzie są niesamowici, chociaż w dużej mierze przesiąknięci złem..
    Obserwuję, bo to kolejny post na Twoim blogu który mi się podoba c: ogółem styl Twojego pisania i chęć wyrażania swojego zdania mnie szczególnie ubodły
    Pozdrawiam!
    / zespol-dezorganizacji.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję bardzo i polecam się na przyszłość! Ale powiem Ci szczerze - fajnie, że lubisz ludzi - życie jest dzięki temu łatwiejsze. Ja ich nie lubię i unikam jak się da :P

      Usuń
  26. Komentarze - cóż, mniej więcej dlatego mam do wszystkiego dystans i opinię innych gdzieś, bo ludzie najczęściej obgadują, szukają samych wad. Współczuję ludziom, którzy nie mają pewności siebie, przejmują się opinią innych...

    Co do telefonów - też tego nie rozumiem. Telefon służy do dzwonienia, pisania SMSów. Od gier to są komputery, gameboy'e...
    A mówienie wszystkiego wprost - ta, tak jestem kobietą, ale uważam, że mówienie wszystkiego wprost bardzo ułatwia życie :)

    Zapraszam do mnie :)

    OdpowiedzUsuń
  27. Człowieku, ja ja się z Tobą tutaj zgadzam. Z takim zachowaniem spotykamy się codziennie a największym jego obozowiskiem jest właśnie szkoła a jeszcze większym typowe gimnazjum. Gdzie jeśli nie masz najnowszego telefonu i choć trochę się wyróżniasz np. pasją to jesteś nikim albo kimś z kogo ciągle się śmieją!
    Pozdrawiam,Madda
    Blog Maddy -> klik

    OdpowiedzUsuń
  28. Mam podobne zdanie do Twojego :). Pozdrawiam!

    + lublins.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  29. Ludzie komentują i sami są komentowani, i to drugie im nie pasuje, ale żeby nie być komentowanym, trzeba też nie komentować i takie błędne koło...
    Rzadko mam do czynienia z zachowaniem tego typu przy stole, dlatego aż tak mnie to nie razi.
    Mówienie wprost bywa trudne, ale faktycznie - jest najlepsze i nie stwarza nieporozumień.
    A co do telefonów... Szkoda gadać... Mam w klasie samozwańczą księżniczkę, która zażyczyła sobie ajfona 5 (5s? czy ileś tam) na urodziny, chociaż miała całkiem dobrego smartfona. Mentalność...
    Pozdrawiam i zapraszam. KLIK

    OdpowiedzUsuń
  30. Ci ludzie afiszujący się nowymi telefonami są na prawdę nieznośni. Strasznie to denerwuje i rzuca się to w oczy na mojej uczelni gdzie często tak bardzo szczycą się tym ludzie z Ukrainy, nie wszyscy wiadomo, ale często się to u nich zdarza.
    Pozdrowienia z południa Polski
    Randaksela
    PS. Nominowałam cię do The Random Questions Tag jeśli chcesz możesz odpowiedzieć ;) Jeśli nie chcesz zignoruj.

    KLIKNIJ tu

    OdpowiedzUsuń
  31. Wiem o co chodzi z tymi komentarzami i z wieloma sprawami o których piszesz....przykre jest jak ludzie oceniają cie po wyglądzie, albo mówią o Tobie a nie wiedzą kim jesteś...szkoda, że tak jest. Cieszę się, że na Twoim blogu poruszane są takie tematy:D
    Pozdrawiamy:http://kadowe.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  32. Jesteś dosłownie jak mój chłopak, on uważa podobnie!

    try-to-touch-the-clouds.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  33. Jestem na ,,tak" z tą ,,lepsiejszością" (tzn. zgadzam się z tym).
    Mnie też wkurzają te rzeczy. Telefony i tableciki tym bardziej...
    Wydaje mi się, że tacy ludzie to zwykli materialiści, nie potrafią się cieszyć ze zwykłej, małej rzeczy (niematerialnej, rzecz jasna). Spowodowane jest to tym, że ludzie nie potrafią doceniać tego, co mają. Ja mam dość stary w porównaniu z reklamowanymi dzisiaj modelami Samsung SOLID i dobrze mi się z nim wiedzie życie ;). Nie jest dotykowy, nie jest też zbyt delikatnie zbudowany (ma mocną obudowę, więc jak mi przypadkiem upadnie, to się nie rozleci).
    Moim zdaniem nie liczy się piękno takiego sprzętu, a jakość.
    Jakość jest najważniejsza, bo wtedy wiesz, że taki telefon (czy inny sprzęt) nie rozpadnie się po miesiącu użytkowania.

    OdpowiedzUsuń