piątek, 31 lipca 2015

Q&A #1

Q: Jak chciałbyś umrzeć i dlaczego?
A: Można by pomyśleć, że w wieku niespełna dwudziestu lat nie powinienem jeszcze myśleć o takich rzeczach, ale rozważyłem już stanowczo zbyt dużo scenariuszy mojej śmierci. Chciałbym po sobie coś zostawić - jakąś zagadkę, skarb, wyzwanie, przygodę, coś ciekawego zakopanego w ogrodzie, czego będą szukali moi spadkobiercy. A podczas samego momentu śmierci chciałbym być świadomy i w towarzystwie przyjaciół.

Q: Czego najbardziej nie lubisz w ludziach?
A: Wielu rzeczy, ale najbardziej chyba chamstwa. Chciałem już powiedzieć, że oceniania innych, ale z drugiej strony, niech sobie oceniają, jeśli zachowują te oceny dla siebie. Chamstwem jest dzielenie się tymi ocenami, włażenie z butami w czyjeś życie, chęć zmiany czyjegoś życia bez zgody tej osoby, żartowanie i bawienie się czyimś kosztem. Dlatego właśnie nienawidzę chamstwa. 

Q: Jakie cechy charakteru Ci imponują?
A: Najbardziej tajemniczość! Uwielbiam osoby, które są zagadką, o których nie można nic pewnego powiedzieć. Ale bardzo cenię sobie też u innych niezależność, pewność siebie i pogodę ducha.

Q: Czy chciałbyś coś zmienić w swoim życiu?
A: Oglądając "Efekt motyla" (moja opinia już wkrótce!) zastanawiałem się, co zmieniłbym w swoim życiu i w sumie przyszło mi do głowy kilka momentów w których mogłem zachować się inaczej, ale potem doszedłem do wniosku, że nie należy żałować tego, co minęło, bo co się stało, to się nie odstanie, toteż ostatecznie dochodzę do wniosku, że nie ma niczego takiego, co chciałbym zmienić w swoim życiu.

Q: Masz jakieś osiągnięcia, z których jesteś dumny?
A: Staram się cieszyć małymi rzeczami i celebrować najdrobniejsze sukcesy. Zdecydowanie mogę być dumny z moich ocen w szkole - dobrze się uczyłem, kiedy chodziłem do szkoły i myślę, że to jest dobry powód. Ale też mogę być dumny z tego, że już prawie 10 miesięcy prowadzę bloga, że schudłem, że zdałem maturę, prawo jazdy i że wygrałem jakieś lokalne konkursy literackie na opowiadanie.

Q: Co pamiętasz jak przez mgłę i mógłbyś określić swoim pierwszym wspomnieniem?
A: Mam bardzo dużo takich wspomnień z dzieciństwa, ale ogólnie trudno jest ustalić w nich chronologię. Pamiętam swoje czwarte urodziny i wydawało mi się wtedy, że jestem już taki duży! Pamiętam, co miałem na sobie, co było do jedzenia i że miałem cztery baloniki, ale najwcześniejsze wspomnienie, w którym mogę ustalić chronologię, to pewne letnie popołudnie, szedłem z babcią na spacer, ona spotkała kogoś i ta osoba zapytała mnie, ile mam lat. Ja powiedziałem, że trzy i pół. Od lat uważam to za moje pierwsze wspomnienie. 

Q: Czy miałeś swojego "wroga" w podstawówce?
A: Może nie wroga, ale można powiedzieć, że rywala. Jak już wyżej wspomniałem, miałem dobre oceny, ale chciałem mieć najlepsze! No, ale niestety była jeszcze jedna osoba, która chciała mieć najlepsze oceny w szkole i ta nasza rywalizacja była bardzo wyraźna w podstawówce nie tylko wśród uczniów, ale też wśród nauczycieli (oboje jesteśmy synami nauczycielek). Na koniec szóstej klasy ten chłopak wygrał ze mną pojedynek na średnią ocen - przyznam się, że nie nie ma nic gorszego od bycia na drugim miejscu, kiedy czuje się już smak zwycięstwa. Co prawda ufundowano dla mnie "nagrodę pocieszenia" co uchroniło mnie przed kompletną kompromitacją, ale wiadomo, że to nie to samo. Na pocieszenie mogę dodać, że ostatecznie pokonałem tą osobę - na koniec gimnazjum, to ja miałem najlepsze oceny i w końcu osiągnąłem swój cel.

Q: Czego nie rozumiesz w dzisiejszym świecie? Czego nie potrafisz zrozumieć? Jakiego zachowania u ludzi nie potrafisz zrozumieć?
A: Mógłbym napisać książkę, która byłaby odpowiedzią na to pytanie, więc może wymienię kilka rzeczy: tego, że służba zdrowia to jedno wielkie bagno, że istnieją ludzie, którzy nie lubią czytać książek, że niektórzy nie lubią warzyw, że w szkołach nie uczą niczego przydatnego w życiu, że w grach komputerowych jest tyle przemocy. Mógłbym wymieniać więcej, ale nic konkretnego nie przychodzi mi w tym momencie do głowy.

Q: Jak społeczność międzynarodowa mogłaby pomóc głodującym w Afryce?
A: W sumie nigdy o tym nie myślałem, ale myślę, że ludzie mogliby marnować mniej jedzenia. W sumie nic innego nie przychodzi mi do głowy, to nie do końca mój temat.

Q: Czego nie lubisz w wakacjach?
A: Tego, że jest taka okropna deszczowa pogoda! Zabawne, rok temu powiedziałbym, że upałów. No i nie lubię też nudy w wakacje.

Q: Jakie słowo najbardziej Cię śmieszy?
A: Nie ma w tym momencie takiego słowa. Oczywiście wydaje mi się, że kiedyś było i to nie jedno, ale spowszedniało, przestało śmieszyć i wyleciało z pamięci.

Q: Co sądzisz o opisywaniu każdej minuty swojego życia na portalach społecznościowych?
A: W sumie nie mnie to oceniać, bo może niektórzy to robią, bo to jest naprawdę fajne? No dobra, uważam to za bezsens - osobiście nie udzielam się na fejsie - nie dodaję zdjęć, statusów, nie komentuję, nie lajkuję - fejs to chlew niestety, a ja nie chcę w tym chlewie uczestniczyć. Mam tam konto tylko po to, by rozmawiać z niektórymi ludźmi. Jakby ich nie było, nic by mnie tam nie trzymało.

Q: Co myślisz o krwiodawstwie? Czy myślałeś o byciu dawcą krwi?
A: Nic nie myślę, nigdy się tym nie interesowałem, ale pewnie jakby znalazł się jakiś mój znajomy krwiodawca, który chciałby mnie w to wkręcić, to dałbym się namówić.

Q: Czy dopuściłbyś się kiedyś morderstwa?
A: Szczerze odpowiadam, że nie wiem. Na chwilę obecną zapewne nie, bo niby kogo miałbym zabijać, ale nie mam pojęcia, jak się moje życie w przyszłości potoczy, jak bardzo się zmienię, kim się stanę, jak bardzo ktoś mnie skrzywdzi. Dlatego nie zaprzeczam, bo nigdy nie wiadomo, jak postąpię w przyszłości.

Q: Czy Twoim zdaniem morderstwo można uzasadnić?
A: No, teraz to już na pewno wyrobicie sobie o mnie opinię psychopaty... Oczywiście, że można. W obronie własnej, w obronie żony/dzieci/kogoś innego.

Q: W jakim fikcyjnym świecie chciałbyś żyć?
A: W tym z mojej głowy, który sam wymyśliłem. A jeśli chodzi o takie bardziej znane światy, to w Śródziemiu, jeśli byłbym elfem i oczywiście w świecie z Miecza Prawdy, ale chciałbym być czarodziejem. Ogólnie to chciałbym władać magią, gdziekolwiek :D

Q: Jakiej muzyki słuchasz i czym ona dla Ciebie jest?
A: Celtyckiej, New Age, a czasami popu. Jeśli o muzykę celtycką chodzi, to zdaję sobie sprawę, że jest do dość niszowy gatunek, ale na YT jest mnóstwo kompozytorów, którzy różne cudeńka komponują. Na moją największą uwagę zasługuje Adrian von Ziegler od którego moja przygoda z muzyką celtycką się zaczęła i którego słucham najczęściej, ale w miarę upływu czasu znalazłem też innych artystów, którzy fajną muzykę tworzą: Peter GundryAntti Martikainen i BrunuhVille. Z gatunku New Age słucham tylko jednej artystki, którą jest Enya. Bardzo lubię też covery znanych osób wykonywane przez takie osoby jak Peter Hollens, Sam Tsui, Riley Biederer, Lindsey Stirling czy Boy Epic. Muzyka dla mnie czymś najważniejszym na świecie, pozwala mi ona przenieść się w świat marzeń.

Q: Jest osoba, którą najchętniej skróciłbyś o głowę?
A: Nie ma takiej osoby. Wychodzę z założenia, że nie ma sensu nienawidzić, że lepiej postarać się wyrzucić z pamięci, bo rozdrapywanie ran nic nie da.

Q: Masz jakieś komiczne szkolne wspomnienia?
A: W sumie to zaciekle unikałem kompromitacji, co oczywiście mi się nie udało, lecz nie chciałbym o tym wspominać, żeby nie skompromitować się też tutaj :D

Q: Gdybyś mógł/musiał zmienić jedną rzecz w swoim życiu, co by to było?
A: Przedtem pisałem, że nic bym nie zmienił, lecz gdybym musiał, to nie wybrałbym klasy humanistycznej w liceum, tylko od razu poszedł do ścisłej, bo ostatecznie i tak tam skończyłem.

Q: Gdybyś miał mieszkać za granicą, to w jakim kraju i dlaczego?
A: Definitywnie w Nowej Zelandii! Nie ma pojęcia dlaczego tak strasznie jaram się tym krajem. Może dlatego, że jest słabo zaludniony? Nie, no ale kręcili tam "Władcę Pierścieni". Ogólnie Nowa Zelandia jest piękna! Chyba, bo nigdy tam nie byłem.

Q: Jaki był najgorszy film, jakikolwiek widziałeś?
A: Oj, parę ich było, chociaż w sumie wolę pamiętać o dobrych filmach. Na pewno "Paranormal Acitivity", który był dla mnie najnudniejszą imitacją horroru wszech czasów (przepraszam fanów). A także "Gwiazd naszych wina" nie wywarł na mnie wrażenia. Ludzie pisali, że płakali, że piękny, dużo osób mi ten film polecało, a jak obejrzałem, to byłem po prostu znudzony. Już w trakcie filmu czekałem tylko, aż się skończy.

Q: Czy jesteś typem człowieka aspołecznego albo antyspołecznego?
A: Właśnie się dowiedziałem, że to się czymś różni... Z tego, co znalazłem wynika że aspołeczny się odcina od ludzi, a antyspołeczny chce im szkodzić. Z tego wynika, że jestem aspołeczny i dobrze mi z tym. :)

Q: Co sądzisz o temacie III wojny światowej, czy uważasz, że naprawdę może wybuchnąć?
A: Oj, wybuchnie na pewno, prędzej czy później i jak zaciągną mnie do wojska to pierwszy zdezerteruję. Ogólnie to powiedziałem facetowi na komisji wojskowej, że wolę siedzieć w więzieniu niż w wojsku, z czego pan nie był zbyt zadowolony.

Q: Jaki jest twój stosunek do Pamięci o II wojnie światowej, wydarzeniach, ludziach wtedy a ludziach dziś. Czy uważasz że byłbyś gotów walczyć za kraj? Myślisz, ze jak zachowałaby się teraźniejsza młodzież w stosunku do wojny (jakby wybuchła)?
A: II wojna to dla mnie odległa przeszłość, ale szanuję ludzi, którzy wtedy walczyli, byśmy mogli żyć w naszym kraju. Szkoda tylko, że tak okropnie potoczyły się losy Polski po wojnie. Właśnie te powojenne losy Polski, a także mentalność Polaków sprawiają, że nigdy w życiu nie podjąłbym się walki za ten kraj. Nie chcę umierać za Polaków. Myślę jednak, że na pewno znalazłoby się paru chętnych do walki.

Q: "Widzi się tylko sercem, najważniejsze jest niewidoczne dla oczu" - Co sądzisz? Zgadzasz się, czy nie?
A: Sądzę, że to cytat z "Małego Księcia" :D Zgadzam się, piękna myśl.

Q: Jakbyś mógł się cofnąć w czasie, to gdzie byś się przeniósł i dlaczego?
A: Wcześniej myślałem, że życie dawniej było prostsze. Teraz wiem, że zawsze było, jest i będzie trudne, a zmieniają się tylko trudności. W tej chwili chciałbym żyć w Nowym Jorku w latach 20. XX wieku - czytam właśnie książkę "Wielki Gatsby" i bardzo mi klimat tego okresu odpowiada. 

Q: Co byś ze sobą zabrał na bezludną wyspę?
A: Na pewno nic elektrycznego, bo tam nie ma prądu. Pewnie jakiś poradnik survivalowy, to chyba najbardziej by się przydało do przeżycia tam.

Q: Lubisz czytać wiesze? Dlaczego tak i dlaczego nie?
A: Chyba niestety nie lubię. Wiadomo, poezja to jest lektura, która wymaga głębszego zastanowienia się i analizy, czego zwykle nie chce mi się robić (jestem leniwy), chociaż przeważnie potrafię. Dlatego nie lubię czytać wierszy - bo nie chce mi się myśleć.

Nareszcie dobrnąłem do końca. Jestem z Was bardzo zadowolony, że zadaliście mi tyle wspaniałych pytań! Wiedziałem, że mogę na Was liczyć. Mam nadzieję, że moje odpowiedzi Was zadowolą, jeśli spodobają Wam się takie posty, to oczywiście w przyszłości możecie liczyć na więcej. Mi odpowiadanie na pytania dało masę radości. To była naprawdę świetna zabawa! Myślę, że dzięki tym pytaniom i odpowiedziom poznaliście mnie trochę lepiej i mam też nadzieję, że nie będziecie mnie negatywnie oceniać przez pryzmat niektórych odpowiedzi. W każdym pytaniu byłem z Wami absolutnie i do bólu szczery, bo to się chyba najbardziej liczy w tego typu postach. Wierzę, że nie będziecie mieli mi za złe, że post wyszedł taki długi! W końcu to Wy zadaliście tyle pytań :D Ma nadzieję, że nikogo nie zanudziłem!


18 komentarzy:

  1. Nowa Zelandia i lata 20.! I w końcu ujawniłeś jakiej muzyki słuchasz, aż dziwne, że ten temat wypłynął wcześniej. Całkiem sporo tych pytań, widać ludzie tak sobie nie cenią tajemniczości i chcą wszystko wiedzieć ;>

    OdpowiedzUsuń
  2. Wszystkie odpowiedzi bardzo ciekawe, moją sympatię udało Ci się zdobyć ;). Adrian von Ziegler mnie również zaciekawił muzyką celtycką, bardzo lubię tego słuchać. Widzę też, że w końcu znalazłam osobę, którą nie zachwyciło "Gwiazd naszych wina".

    OdpowiedzUsuń
  3. Bardzo zaciekawiły mnie twoje wszystkie odpowiedzi, niestety ja również nie lubię czytać wierszy :D
    Mój blog! - Jak ci się podoba, zaobserwuj, to dużo dla mnie znaczy :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Też nie lubię wierszy i 'Gwiazd naszych wina' także mnie nie zaciekawił, jest pełno filmów o takiej tematyce. Zapraszam do siebie ;3
    http://mojemotylkowotruzycie.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  5. ja sie boje śmierci panicznie i nawet niue chce myśleć jak to moze wyglądac!

    Mineralny Świat Kasi

    OdpowiedzUsuń
  6. chyba każdy miał takiego "wroga" w szkole:D a w podstawówce to już w ogóle:D

    OdpowiedzUsuń
  7. Tak to ,,Mały książę'' :) Czytałam i oglądałam ,,Wielkiego Gatsby'ego'' no i cóż klimat jest genialny :)
    Ta...Znam to być w humanistycznej przenieść się do ścisłej...

    OdpowiedzUsuń
  8. Widzę kilka moich pytań, miło mi. Ogólnie ciekawe odpowiedzi i naprawdę wyczerpujące, więc mogłeś się popisać, hah.
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Odpowiedziałem na wszystkie pytania, które dostałem, więc nie mów, że tylko kilka :D

      Usuń
  9. Haha, na większość pytań odpowiedziałabym bardzo podobnie co Ty, szczególnie na te dotyczące poglądów. :) Przytoczę tu tylko jedno, uwielbienie tajemniczości u ludzi, wiem, że każdy jest inny, ale z jednej strony nie rozumiem czemu niektórzy nazywają takie osoby "dziwakami", "odludkami" itd. Osobiście jestem dość otwartym człowiekiem (chociaż jeszcze zależy w stosunku do kogo), ale także bardzo cenię sobie u innych tą niezwykłą cechę bycia tajemniczymi. :)
    http://zadumam.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  10. bardzo zaciekawiłeś mnie swoją obserwuje i czekam na więcej ;)


    KLIK Zapraszam

    OdpowiedzUsuń
  11. Z tego typu postów można się wiele dowiedzieć. :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Lubisz tajemniczych ludzi i chcesz coś po sobie pozostawić; zagadka to chyba najlepsza z propozycji :D Masz jeszcze dużo czasu, by się zastanowić. Też mnie boli, że po wojnie potoczyło się wszystko po prostu ŹLE, a dawcą krwi chciałabym być, ale nie mogę, bo po pobraniu jednej fiolki na badania niemal mdleję, a już na pewno mam samoloty. Nowa Zelandia jest dość daleko, zwiedzić bym chciała - jak niemal wszystko na świecie - ale mieszkać raczej nie. :D
    Pozdrawiam. KLIK

    OdpowiedzUsuń
  13. Heh, ja przeciwnie, nie chciałbym być świadomy w trakcie umierania.

    OdpowiedzUsuń
  14. Wow, bardzo fajne pytania i odpowiedzi :)
    Nowa Zelandia <3 i zwiedzić plan filmowy WP :D

    truelifebydamien.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  15. Krwiodawstwo musi być świetne. Uważam, że warto bo nie kosztuje, a mozna pomóc. :)


    Czytanie ze zrozumieniem <3 Czasami zastanawiam się czy ja tak źle piszę czy ludzie po prostu nie wczytują się w to co piszę. Śledzisz mojego bloga od dawna - tam było też o zdrowym odżywianiu i aktywności fizycznej. W KFC jadłam raz albo dwa razy w życiu. Z MC Donald'sa toleruję tylko lody. Fast foodów nie jadam odkąd pamiętam. :D Jedyne do czego mogę się doczepić to słodycze <3 A Zdrowy Tydzień? Jest, żeby się zmobilizować jak pisałam. 5 posiłków dziennie u mnie trwa przez cały rok, niestety są momenty - jakim było szkolenie & późniejsza chandra, że wszystko bierze w łeb i trzeba powrócić na właściwe tory. ;)

    OdpowiedzUsuń
  16. Fajnie, że mogłam dowiedzieć się o Tobie tyle rzeczy ;)

    http://sosnowskaphoto.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  17. podziwiam za szczerość w odpowiedziach :) mi takie posty sprawiają wiele problemu.
    Też chciałabym odwiedzić Nową Zelandię, bo wydaje się być pięknym miejscem. Lubię takie klimaty. Ciekawe, czy moje wyobrażenie o tym kraju pokrywa się z rzeczywistością :) kiedyś to sprawdzę.

    OdpowiedzUsuń