wtorek, 29 września 2015

Q&A #2

Q: Czy masz chociaż jednego, prawdziwego przyjaciela?
A: Mam i to nie jednego. Przyjaciele są dla mnie bardzo ważni, wręcz najważniejsi na świecie. Ogólnie to jestem samotnikiem i domatorem. Lubię siedzieć w swoim pokoju, dlatego nie jestem raczej typem człowieka, który spędza z przyjaciółmi każdą wolną chwilę. Jednakże odczuwam bardzo silną potrzebę budowania z nimi tej relacji, spotykania się, spędzania wspólnie czasu. Bardzo mi na nich zależy. W sumie to nie wiem, czy moi przyjaciele teraz to czytają. Wiem, że czasem wpadają do mnie popatrzeć, co ciekawego napisałem, kiedy się nudzą, więc jeśli to teraz czytacie: jesteście dla mnie najważniejsi na świecie!

Q: Kim chciałbyś zostać w przyszłości?
A: Domyślam się, że chodzi o zawód. Dla mnie to mało ważne zagadnienie, więc jeszcze nie wiem. Na pewno nie będzie to żadna praca fizyczna, bo mam dwie lewe ręce, do tego pożyczone... Na pewno nie będzie to żadna praca u kogoś ani w żadnym biurze, bo nie potrafiłbym dostosować się do reguł i być posłusznym pracownikiem. Nie będzie to też żadne zajęcie artystyczne, bo po pierwsze, nie mam żadnego większego talentu, żebym mógł się z niego utrzymać, a poza tym, potrzebuję w życiu pewności i oparcia, których artystyczna praca mi nie zapewni. Pozostaje więc zatem szeroko pojęty "własny biznes". Ale na pytanie, kim chciałbym zostać w przyszłości, mam inną odpowiedź. Chciałbym być szczęśliwym człowiekiem. Moi rodzice uważają, że to jest nieodpowiedzialne, że nie mam żadnych konkretnych planów, z czego będę się utrzymywał, ale za to dokładnie wiem, jak urządzę dom, jak będę wyglądał i co będę robił. Oczywiście ja mam konkretne plany odnośnie zarobku, ale oni o nich nie wiedzą. Póki co, tutaj też o nich nie napiszę, zobaczymy jak się sytuacja będzie rozwijała. Otóż, zagadnienie wizji mojej przyszłości to dla mnie temat rzeka i chcę go kiedyś poruszyć w osobnym wpisie, ale moje podstawowe założenia mogę Wam zdradzić: będę mieszkał w moim domu, w którym mieszkam obecnie, ale wyremontuję go po swojemu, będę singlem do końca życia i będę utrzymywał przyjazne relacje z moimi przyjaciółmi, bo jak napisałem w poprzednim pytaniu, są oni dla mnie najważniejsi na świecie. 

Q: Jaki masz stosunek do uchodźców?
A: Nic nie mam do uchodźców ogólnie, ale domyślam się, że chodzi Ci o aktualny temat uchodźców z Syrii - do tych terrorystów mam wrogi stosunek. Nie chcę ich widzieć w moim kraju. Nie podoba mi się, że ci ludzie wyruszają do bardzo odległych geograficznie i kulturowo krajów, by obrzucać odchodami autobusy na granicy. Wyciągają oni kobiety z samochodów za włosy, biją je i kopią z powodu bluzki z dekoltem, a potem gwałcą i usprawiedliwiają tym dekoltem swoje zachowanie, Ktoś, kto nie szanuje drugiego człowieka na tyle, że w jego własnym kraju, który udziela mu azylu, śmie podnieść na niego rękę, nie jest uchodźcą - to jest, moi drodzy, terrorysta. Dlatego właśnie boję się tych ludzi i chcę, by byli ode mnie jak najdalej. 

Q: Wiążesz swoją przyszłość w jakikolwiek sposób z pisaniem? Jako dodatkowy zarobek?
A: Oczywiście, że wiążę przyszłość - zamierzam pisać w przyszłości i to bardzo dużo, bo nie potrafię bez pisania żyć. Muszę spisać moje pomysły, żeby o nich nie zapomnieć. Jestem leniwym człowiekiem, ale pisać będę, a także będę publikował na Indywidualnym Literacie. Czy przewiduję uczynić z tego dodatkowy zarobek? Szczerze wątpię. Pewnie, fajnie byłoby dostawać pieniądze za robienie tego, co się kocha, ale zdaję sobie sprawę, że nie piszę aż tak dobrze, żebym był się w stanie z tego jakkolwiek utrzymać. Niczego jednak nie wykluczam - może kiedyś się douczę i coś wydam :D

Q: O jakiej książce/filmie od dłuższego czasu nie możesz zapomnieć?
A: Ogólnie mam tak, że po obejrzeniu jakiegoś filmu/przeczytaniu książki, ta historia siedzi w mojej głowie tak długo, aż nie zajmę się kolejną. I tak na przykład niedawno przez ponad tydzień całą moją uwagę zajmował "Ruchomy zamek Hauru". Później, w ostatnim tygodniu września zrobiłem sobie maraton z Harrym Potterem i to on siedział w mojej głowie, ale mimo wszystko, były to epizody dość krótkie, które zdarzają się u mnie regularnie i traktuję je jako całkowicie normalne u mnie. Za to wydarzył się w moim życiu tego typu epizod, który trwał dwa lata i tego już za normalnie nie uznaję, bo żeby jarać się czymś przez dwa lata, to trzeba niezłą schizę mieć... Mowa oczywiście o "Mieczu Prawdy". Najpierw oglądałem serial, potem czytałem wszystkie książki (jest ich aż 17), później znów od początku i to trwało długo, bardzo długo, zdecydowanie za długo. Byłem do szaleństwa zakochany w tej historii do tego stopnia, że nie byłem w stanie dostrzec w tym żadnych wad. Teraz trochę ich widzę, jednakże wciąż mam do tej historii ogromny sentyment i planuję jeszcze do niej wrócić. 

Q: Czytałeś "Trylogię labiryntu" Jamesa Dashnera lub oglądałeś filmy (na razie dwa), luźno na niej oparte?
A: No dobra, kiedy zobaczyłem to pytanie to pomyślałem sobie, że trzeba będzie obejrzeć przynajmniej jeden z tych filmów, żeby nie było przypału :) No i przyznam się z ręką na sercu, że nie żałuję, absolutnie! Obejrzałem pierwszą część, drugiej na razie nie mogłem znaleźć, ale kiedy tylko mi się uda to niezwłocznie obejrzę. Ta historia mnie urzekła. I chociaż fabuła miejscami wydawała się dość schematyczna, że mogłem przewidzieć, co się kiedy wydarzy, to naprawdę się wciągnąłem. Intrygująco od samego początku aż do niespodziewanego końca. Nie pozostaje mi nic innego jak oświadczenie, że niezwłocznie przeczytam tę trylogię. 

Q: Polecisz jakiegoś ciekawego bloga z opowiadaniem?
A: Ogólnie, rzadko czytam blogi z opowiadaniami, częściej książki. Często zniechęca mnie to, że opowiadania są już rozpoczęte i miałbym dużo do nadrabiania, a z drugiej strony, nie lubię czekania na kolejne rozdziały. Czasem jednak uda mi się przez nadrabianie przebrnąć i wtedy oczywiście nie żałuję! Obecnie, czytam 3 blogi z opowiadaniami: CordragonKrwawa percepcja i Nobody can save me now. Kiedyś było tego więcej, w zamierzchłej przeszłości czytywałem różne dzieła na forach literackich i tam się właśnie zraziłem do opowiadań, bo dużo było rozpoczętych i nigdy nie zakończonych (między innymi moja, stara wersja Dobrej Duszy). Czytywałem też przeróżne fotostory na Forum o simsach, które naprawdę były świetnej jakości, bardzo ciekawe no i miały ilustracje wykonane w simsach. Kiedyś nawet sam jedno pisałem, ale strasznie dużo z tym pracy i nie przebrnąłem. W każdym razie, są to 3 blogi z opowiadaniami, które czytam obecnie i bardzo mi się one podobają!

Dziękuję bardzo za uwagę! Te pytania zostały zadane przez Dread Nogitsune w specjalnej zakładce na tym blogu Q&A i ja zachęcam Was wszystkich, moi drodzy czytelnicy, żebyście także tam wpadli zadać mi jakieś pytania, bo bardzo lubię na nie odpowiadać i mam nadzieję, że Wy także czytać te moje odpowiedzi :D Oczywiście zdaję sobie sprawę, że wcześniej pisałem, że posta z Q&A zrobię, kiedy uzbiera się 20 pytań. Tu są odpowiedzi na 7, ale pomyślałem sobie, że jeśli będę za długo czekał, to ten post będzie zwyczajnie za długi i nikomu nie będzie chciało się go czytać, a teraz mam przynajmniej materiał na więcej postów :D Oczekujcie już wkrótce odpowiedzi na pozostałe pytania, bo trochę ich tam jeszcze jest! Mam nadzieję także, że ten post zachęci innych do zadawania mi pytań :)

PS. Opowiem przy okazji trochę co u mnie.
Mam doła, bo wpadłem dziś na portal studenta i okazało się, że na pierwsze zajęcia chemii mam już być gotowy do kolokwium, całą teorię ogarnięte i szykować się na ćwiczenia. Nie podoba mi się to, jestem wkurzony, bo zapisywałem się na studia biologiczne, gdyż kompletnie chemii nie ogarniam, a do tego wszystkiego, nie mam tego przeklętego podręcznika, który muszę mieć... I znowu życie w stresie... 

22 komentarze:

  1. Oj nie stresuj się, przysiądziesz fałdy ( jak mawiała moja pani psorka ) i dasz radę :)
    Co do pytań....film który mnie zapadł w pamięć i bardzo chętnie do niego wracam i mogę oglądać i oglądać to...Kolor purpury.
    Pozdrawiam owocnego zakuwania :)

    OdpowiedzUsuń
  2. ,,Próby ognia'' jeszcze lecą w kinie, więc nie wiem, kiedy będą w internecie. Ja miałam tę przyjemność i już obejrzałam. A wyobraź sobie, że ekranizacja trzeciej części we wrześniu 2017 roku. Kaplica... Jeszcze raz polecam książki. Jest tam więcej tego specyficznego slangu streferów, klumpów, purw, fujów, pikolonych, sztampaków, twarzostanów... Te słówka na stale wbiły się w mój słownik, haha. No i w filmie trochę mało Newta (a to moja ukochana postać). PS Czytałam o tej trylogii ciekawostki i było, że Newt w trzech częściach książki powiedział słowo ,,cholera'' ponad trzysta razy. Gdyby jeszcze dodać pozostałe przekleństwa...
    Moje blogi, jej. Hehe.
    Ou, współczuję... Biologię ubóstwiam, a chemii nie znoszę. Chociaż lekcje w miarę lubię ze względu na nauczycielkę. To taki typ, co potrafi śpiewać na lekcji operowe sonety lub gdy dowie się, że masz na imię Bartek, za każdym razem, gdy Cię zobaczy, będzie mówić: ,,Bartłomiej Bartolini Herbu Zielona Pietruszka''.
    Pozdrawiam i powodzenia życzę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No Twoje, Twoje, bo je czytam :D
      Nie, no na pewno sięgnę po książkową wersję "Trylogii Labiryntu"
      Też nie lubię chemii i dopiero co miałem małe załamanie nerwowe z tego powodu :P

      Usuń
  3. Ah, jaki ten Indywidualny Obserwator wybredny jeśli chodzi o pracę XD I jest to jak najbardziej komplement, chociaż tak nie brzmi :D Moi rodzice również mają problem z tym, że zamiast mieć plany wypisane na kartce, określone cele, to ja chcę być tylko szczęśliwa i coś tam sobie od czasu do czasu napisać :D No cóż, życie mam jedno i nie będę go tracić na podążanie za najlepszą pracą, domem i pieniędzmi ;> Rzeczywiście, przyjaciele to najważniejsze co w życiu mamy. Rodzina nie zawsze potrafi zrozumieć, samemu do siebie też głupio gadać, więc przyjaciel jest wręcz idealny ;3 Uchodźcy.. no tak, trudno ich tak nazywać. Poza tym co napisałeś, dodam jeszcze że jesteśmy ZBYT BIEDNYM KRAJEM na utrzymywanie ludzi, którzy są tak niewychowani.. Kurczę, nie potrafiłabym pojechać do kogoś w gości, obrzucić go odchodami i stwierdzić, że jedzenie które mi serwuje jest nie smaczne. Rozumiem dlaczego nie czytasz tych opowiadań, ja mam tak samo dlatego cieszę się, ze Dobrą Duszę czytam od samego początku ;]
    Trochę się rozpisałam, jak widać mam podobne podejście do ciebie na te tematy więc sobie nie podyskutujemy ;c Bardzo przyjemny post, ja robię tego typu rzeczy w bardziej zabawny sposób, aczkolwiek blogi mamy rózne więc co tu porównywać ;3 Pozdrawiam cieplutko ;3

    you-always-be.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No to się cieszę, że mamy podobne poglądy :D
      Wiesz co, nurtuje mnie takie jedno zagadnienie...
      No bo słuchaj, Ty jesteś współautorką swojego bloga i ja nigdy nie wiem, która z Was tu u mnie czyta i komentuje :P

      Usuń
    2. Wiedziałam, że zapytasz o to prędzej czy później :P Ale czy to ma takie duże znaczenie? XD

      Usuń
    3. Może i nie ma, ale jednak przyjemnie byłoby wiedzieć :D

      Usuń
  4. Ja myślę, że tych ''prawdziwych przyjaciół'' to się weryfikuje dopiero koło 30stki najwcześniej :-P.

    OdpowiedzUsuń
  5. Uwielbiam czytać odpowiedzi na pytania, można się wiele dowiedzieć ^^ Chociaż w sumie najbardziej intrygującą częścią tych odpowiedzi było stwierdzenie, że będziesz singlem do końca życia. Taka deklaracja chyba nie padła wcześniej na blogu ^^ I mam podobne podejście w sprawie imigrantów/uchodźców.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak się zastanawiam na ile poważnie mogę potraktować Twój komentarz u mnie ^^ Jeśli bardzo to jesteś odważny, że zapraszasz obcą osobę, a jeśli nie bardzo to w sumie i tak miło z Twojej strony ;>

      Usuń
    2. Wow to faktycznie blisko ;> Ale może zanim przejdziemy do odwiedzania się nawzajem, moglibyśmy się poznać na bardziej neutralnym gruncie? ^^

      Usuń
  6. Ale chemia z biologia sie laczy ;p a na studiach nie ma lekko :p

    OdpowiedzUsuń
  7. pisanie, pisanie... chyba każdy z nas w jakimś stopniu chciałby z tego żyć w przyszłości... a co wyjdzie - zobaczymy.

    OdpowiedzUsuń
  8. Bardzo fajny post !!!
    Pozdrawiam i zapraszam do mnie :
    zubrzycanka.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  9. Dla mnie przyjaźń też jest baaardzo ważna, chociaż kiedyś myślałam, że każda "bratnia dusza" to już przyjaciel. nauczyłam się rozdzielać te więzi i teraz tak naprawdę to tych prawdziwych przyjaciół mogłabym policzyć na palcach jednej ręki za to wiem, że oni za mną w ogień wskoczą a ja za nimi też ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. podoba mi się Twój blog i to że co raz więcej mądrych facetów pojawia się blogosferze:) q&a to dobry pomysł, aby poznać się lepiej:)
    pomożesz mi proszę w wyzwaniu i poklikasz w linki? http://emilizzenike.blogspot.com/2015/09/15.html dziękuje za pomoc, za każdy klik się odwdzięczam!

    OdpowiedzUsuń
  11. super blog!
    http://nataliakraj.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  12. Jeżeli chodzi o uchodźców, jestem do tej sprawy dość sceptycznie nastawiona. Przykładowo: jeżeli takowy uchodźca będzie udawał, że jest pokrzywdzony w całej tej sytuacji, a w rzeczywistości okaże się terrorystą, bandytą i wywoła jakiś zamach? Nie podoba mi się to... Różnie bywa.
    Uwielbiam Harry'ego. To świetna seria. Cieszę się jak dziecko, bo znowu w telewizji mają puszczać wszystkie części :) Oczywiście nie można zapomnieć również o czytaniu książek!

    INNA MYŚL [blog] | MÓJ KANAŁ NA YOUTUBE

    OdpowiedzUsuń
  13. http://9gag.com/gag/aWO25b6

    Skojarzyło mi się odnośnie uchodźców xD

    OdpowiedzUsuń
  14. Więzień labiryntu <3 oglądałam film, czekam, aż będę mogła obejrzeć cz.2, bo do kina niestety nie udało mi się wybrać..
    A Harry jak to Harry, nigdy mojej głowy chyba nie opuści :D
    I aktualnie myślę o uchodźcach to samo co Ty..

    http://triviaaboutme.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń