piątek, 16 października 2015

Top Lista #1 - Postacie fanasy

Nie ukrywam, że do napisania tego posta natchnęła mnie Dread Nogitsune, która zrobiła go u siebie. Świetnie się bawiłem czytając go u niej, więc postanowiłem też napisać coś takiego tutaj! Mało tego, od jakiegoś czasu już chodził mi po głowie pomysł, żeby zrobić kilka rankingów różnych fajnych rzeczy czy postaci, więc tym postem chciałbym więc zapoczątkować też nową serię. Mam nadzieję, że przypadnie Wam do gustu ^^

10. Richard Rahl


Dużo osób może się dziwi, dlaczego Richard jest dopiero na 10. miejscu. Przecież to główny bohater mojej ulubionej serii książek - "Miecz Prawdy". Zdjęcie akurat pochodzi z serialu, który notabene z książką ma niewiele wspólnego i Richarda gra tu aktor - Craig Horner. Otóż, kochani moi, Richard musiał się tutaj znaleźć, bo to absolutnie cudowna postać, pełna charakteru, dobra, praworządności, sprawiedliwości, siły i ogólnie wszelakich cnót. Richard to Lord Rahl imperium D'Hary, mąż Matki Spowiedniczki, Czarodziej Wojny, Pan Ordena, Siewca Śmierci, Kamyk w Stawie - różne przydomki chłopak zdobył. A znalazł się tak nisko na liście, bo pomimo różnych swoich zalet, był momentami wręcz nudny i bardzo przewidywalny, bo był po prostu dobry. Typowy przypadek "od zera do bohatera". Statyczna postać, praktycznie niezmienna. Richard się nieustannie rozwijał, ciągle odkrywał nową wiedzę i zdolności, lecz nigdy się nie zmienił, zawsze był taki sam monotematyczny, ale i tak go lubię. Warto też zwrócić uwagę na jego dość niecodzienną etykę - Richard to zdecydowanie protagonista, jednakże dość często własnoręcznie wymierzał sprawiedliwość. Czasami miał bardzo odkrywcze, ale też zaskakujące przemyślenia.

9. Galadriela

Och, ta pani z pewnością nie znalazłaby się tutaj, gdyby nie jej buntowniczy charakterek ^^  A patrzcie, jakie ładne zdjęcie znalazłem! Galadriela nie zawsze była tą dostojną, mądrą królową, którą znamy z filmów Petera Jacksona. Kilka tysięcy lat przed ich akcją była jedną z przywódczyń buntu! Otóż, niegrzeczna młoda elfka miała dość życia w krainie Valarów (Valarowie to tacy jakby bogowie) i przyłączyła się do swojego wujka Feanora - buntownika. To właśnie dlatego Galadriela siedziała w Lórien, kiedy wszystkie elfy płynęły na Zachód - ona nie mogła, miała zakaz wracania tam po tym, jak wszczęła bunt. Dopiero pomagając Powiernikowi Pierścienia odkupiła swoje winy. Właśnie ta jej przemiana i dojrzenie do pewnych spraw powodują, że jest ona dla mnie tak interesującą postacią, że musiała znaleźć się na tej liście!

8. Książę Zuko

No i się wydało, jakie kreskówki oglądałem! Książę Zuko to bohater kreskówki "Awatar: legenda Aanga". Zawsze uwielbiałem tę historię, była taka zajmująca! A Zuko właśnie wydawał mi się tam najciekawszą postacią ze wszystkich. Zaczynał jako główny antagonista, który jednak sam miał problemy i to niemałe: bliznę na jego twarzy uczynił mu jego rodzony ojciec, Władca Ognia, po czym wygnał go z kraju zlecając niemożliwe zadanie. Zuko ma problemy ze sobą, nie potrafi odróżniać dobra od zła, jest nadpobudliwy i agresywny. Ale jednak go lubię za jego przemianę. Chłopak zaczął się zmieniać w drugim sezonie, co bardzo mi się podobało, jednak w jego ostatnim odcinku, oraz przez większość trzeciego znowu obrócił się o 180 stopni. Wtedy poczułem w nim zgrzyt - dlaczego to zrobił, skoro zaczął się zmieniać? Jego zachowanie wydawało mi się przez moment irracjonalne, ale zaufałem twórcom serialu i się nie zawiodłem. Ostatecznie wszystko nabrało sensu i Zuko stanął po tej właściwej stronie. Jego rozterki wewnętrzne są genialne! Nigdy nie widziałem takiej wewnętrznej walki. W każdym razie, postać bardzo ciekawa - ma fajne magiczne zdolności! Muszę też wspomnieć, że na podstawie tej kreskówki nakręcono też świetny film fantasy "Ostatni Władca Wiatru", który niestety nie zdobył zbyt pozytywnych recenzji. Ja jednak go lubię, pewnie ze względu na sentyment. Chociaż w sumie sama postać Zuko z filmu niezbyt przypadła mi do gustu... 

7. Cara

Cara to cudowna osóbka! Pomijając fakt, że była maszynką do zabijania, hodowaną na morderczynię... No dobra, jest to bohaterka "Miecza Prawdy". Cara to Mord-Sith, czyli taka kobietą wojowniczką, ubrana w obcisły skórzany kostium i wyposażona w Agiel - magiczną broń przypominającą paralizator, którą torturuje innych ludzi. Cara jednak jest trochę inna od pozostałych Mord-Sith. Kiedy Richard Rahl objął władzę w D'Harze, po raz pierwszy nie traktował tych kobiet jak niewolnice. Cara i jej towarzyszki początkowo nie mogły w to uwierzyć, jednak ostatecznie dzięki swojej dobroci dla nich, Richard zyskał doskonałą straż przyboczną! Można łatwo się domyślić, że dzięki temu Cara towarzyszyła Richardowi zawsze w jego przygodach, zarówno w książce, jak i w serialu. Jest naprawdę wyjątkową dziewczyną, z czarnym poczuciem humoru i dość arogancką. No i jest też pierwszą Mord-Sith, która wyszła za mąż, co zdecydowanie zasługuje na uwagę.

6. Kahlan Amnell

Zacznę może od tego, że Kahlan to żona Richarda :D No i przede wszystkim Spowiedniczka! Konkretnie ich przywódczyni, Matka Spowiedniczka. Spróbuję wytłumaczyć, czym one były. Spowiedniczki to kobiety, które dotknięciem swoją mocą sprawiały, że człowiek zakochiwał się w nich, co zmuszało go do bezwzględnego posłuszeństwa. Nazwa wzięła się zapewne stąd, że "spowiadały" skazańców - dzięki ich zdolnościom, można było wydobyć prawdę, jednakże dotknięcie ich mocy zabijało psychikę ofiary. Ludzie ogólnie się ich bali i w sumie słusznie. Kahlan to wyjątkowa kobieta. Jest bardzo odważna i silna, potrafi wiele poświęcić dla swojego ukochanego, dla swojego ludu. Dla mnie jest to wzór kobiety idealnej. Jest zdeterminowana w tym co robi i bardzo inteligentna. Ale niestety, podobnie jak w przypadku Richarda, statyczna! Kahlan się nie zmienia przez wszystkie książki. Rozwija się podobnie jak Richard, ale to nie to samo... Ja lubię naprawdę dynamiczne postacie. No i była też dobra - do znudzenia dobra. Chociaż w sumie nie, bo jej poczucie obowiązku i sprawiedliwości było momentami zaskakujące :D

5. Daenerys Targaryen

Tę panią też wszyscy znamy  za sprawą cudownego serialu (no i serii książek, oczywiście) "Gra o Tron" - właśnie w tym miejscu, na Żelaznym Tronie ja chciałbym ją wiedzieć i mam nadzieję, że kiedyś to moje marzenie się spełni. Mój sentyment do tej dziewczyny jest irracjonalny. Polubiłem ją od pierwszy chwil, kiedy ją ujrzałem, gdy tak świetnie sobie radziła, jak została Matką Smoków i prowadziła swój lud ku chwale. Była świetna, odnosiła same sukcesy. Niestety, kiedy osiadła w Meereen, zaczęła postępować o wiele bardziej nieudolnie - nie radziła sobie z pałacowymi intrygami, jednakże nie utraciła mojej sympatii. Daenerys była bardzo zdeterminowana w swoich postanowieniach, pewna siebie i wierzyła, że świat może być idealny. Niestety, przeliczyła się trochę na tym, ale mimo to, bardzo trzymam za nią kciuki. No i zmieniła się! Z zastraszonej, biednej dziewczynki stała się silną i niezależną kobietą!

4. Włóczykij

Kto jak kto, ale on musiał się tu znaleźć. Wybacz, Włóczykiju, że za podium, ale cóż, tym razem tak wyszło. Włóczykij jest dla mnie kimś bardzo ważnym. Nie jest to czarodziej (chyba jedyny z tego zestawienia, bo nawet Daenerys jakieś tam magiczne właściwości ma), ani nawet nie jest dynamiczny - jest całkowicie statyczny i niezmienny, a jednak skradł moje serce. A jest on dla mnie personifikacją wolności i szczęścia. Niedoścignionym autorytetem podróżnika i mędrca. Włóczykij jest postacią tak tajemniczą i ciekawą, jak tylko być może! 

3. Akkarin

Nie ma zdjęcia Akkarina, bo nie zekranizowano jeszcze Trylogii Czarnego Maga ale możemy uznać, że jest to postać z okładki "Wielkiego Mistrza" Trudi Canavan. Akkarin znalazł się na podium, bo musiał się tu znaleźć. Któż jak nie on? Akkarin nie zmienił się w książce jakoś znacznie - może tylko tyle, że się zakochał, ale najbardziej zmieniło się jego postrzeganie przez Soneę, główną bohaterkę. Dla mnie Akkarin jest ucieleśnieniem tajemniczości. Nie istnieje drugi taki człowiek, drugi taki mag. Ogólnie, to aż do końca drugiego tomu uważałem, że Akkarin jest zły, że to Kyraliański odpowiednik Lorda Voldemorta - para się czarną magią, coś kombinuje na boku, ubiera się na czarno, jest zły i groźny. Dopiero później okazało się, że wszystko jest inne, niż z pozoru się wydaje. W przypadku Akkarina, nawet czarna magia został usprawiedliwiona. Moim wielkim żalem pozostaje jego śmierć. Nie mam pojęcia, dlaczego musiał zginąć pod koniec trylogii, był najbardziej dopracowaną i najcudowniejszą postacią. 

2. Hauru

Ale ciężko było znaleźć zadowalające mnie zdjęcie Hauru! No oczywiste chyba jest,  że to potężny czarnoksiężnik. Hauru był pierwszą taką postacią, którą poznałem z takiej strony, można by powiedzieć, że "od kuchni". Bohatera poznajemy z perspektywy Sophie, prostej dziewczyny, która przez całe życie uważa, że Hauru jest zły, że kradnie dziewczynom serca i je pożera. Zbiegi okoliczności doprowadzają ją do jego zamku, gdzie zatrudnia się jako pomoc domowa. Wtedy okazuje się, że nasz czarodziej niespecjalnie radzi sobie z domem. Wszędzie ma niemiłosierny bałagan, pająki i inne paskudztwa. Hauru nie znamy z jego wielkich czynów, lecz z jego dobrego serca, z jego zwyczajności, jako domownika, lecz także poznajemy trochę jego niezwykłość. Hauru nie znosił nacisków. Miał pomagać królowi, lecz tego nie chciał, pragnął być wolny, niezależny. Pod tym względem jest podobny do Włóczykija. Wiecie już, że ubóstwiam dynamiczne postacie - czy Hauru się zmienił? Z pewnością, chociaż nie była to tak oczywista i od razu widoczna przemiana. Dzięki pomocy Sophie, Hauru z powrotem stał się normalnym człowiekiem, zdolnym do prawdziwej miłości. 

1. Nicci

Może zacznę od tego, że Nicci nie wyglądała tak jak tutaj. W serialu wszystkie Siostry Światła nosiły te pomarańczowe habity, jednak w książce Nicci była znana ze swoich czarnych sukni i na końcu powiem Wam dlaczego. Nicci to kobieta całkowicie pochłonięta błędną ideologią Imperialnego Ładu. Od wczesnego dzieciństwa jej matka, działaczka tejże organizacji wpajała jej te zgubne zasady: że jest nic nie warta, że jedynie poświęcając siebie w służbie innym może zasłużyć na zbawienie po śmierci, że urodziła się bogata i dlatego mam obowiązek zrobić wszystko, żeby polepszyć życie innych, którzy tego bogactwa nie doświadczyli, że nie ma prawa myśleć o sobie, narzekać i czegokolwiek od życia chcieć. Dlatego to matka zmuszała ją do ciężkiej pracy wśród biednych, zmuszała ją nawet do prostytucji. Pewnego dnia jednak, los Nicci się odmienił i pozwolono jej wstąpić do Sióstr Światła, stowarzyszenia czarodziejek, które zajmowały się studiowaniem proroctw i nauką młodych czarodziejów. Nicci bez wahania przyjęła tę propozycję, ponieważ z tej nowej perspektywy będzie mogła jeszcze lepiej pomagać innym. Szybko okazało się, że jest jedną z najpotężniejszych i najbardziej inteligentnych czarodziejek na świecie, a w książce nieraz było wspominane, że jest najpiękniejszą kobietą na ziemi.
Wstąpiła jednak na drogę zła - przystąpiła do Sióstr Mroku - tajnego stowarzyszenia wewnątrz zgrupowania Sióstr Światła. Siostry Mroku oddają swą duszę Opiekunowi Zaświatów w zamian za rzadką moc subtraktywną, czyli magię samej śmierci. Nicci jednak nie wstąpiła do nich z tego powodu co wszystkie, czyli z pożądliwości potęgi, tylko z przekonania, że na nic innego, jak wiekuiste potępienie nie zasługuje. Nicci była kobietą wypraną z emocji. Nie czuła kompletnie nic, nie interesowało ją, co się z nią dzieje. Była zimna, bierna, apatyczna i całkowicie niewrażliwa na ból czy cierpienie. Przez całe swoje życie czegoś szukała. Dostrzegła to w oczach Richarda i dlatego go pojmała. Zawsze była okropnym wrogiem, nie do pokonania. Chciała zbadać Richarda, zobaczyć co w nim jest, że tak ją fascynuje więc zabrała go do serca Imperialnego Ładu, lecz kiedy nawet tam chłopak świetnie sobie radził, zrozumiała, że to czego tak szukała jest chęć do życia. To właśnie wtedy, w wieku 181 lat jej życie się odmieniło i Nicci zaczęła kochać, zaczęła czuć. Z największego wroga, stała się wielką przyjaciółką Richarda i walczyła u jego boku do samego końca. Dlatego właśnie Nicci jest najbardziej dynamiczną postacią literatury - jej przemiana była najbardziej diametralna i radykalna, poparta ogromnymi psychologicznymi argumentami. Miałem też wspomnieć o jej czarnej sukni. Wiąże się z tym anegdotka - gdy jej matka umarła, Nicci prosiła Siostry Światła o pieniądze na suknię, którą mogłaby ubrać na pogrzeb. Niestety, nie otrzymała ich, więc poszła do krawca. Krawiec wprawdzie się zgodził, lecz Nicci musiała zapłacić mu z inny sposób - na pogrzebie pojawiła się za to w najpiękniejszej czarnej sukni i od tego czasu zawsze nosiła tylko czerń.

Podsumowanie

Zastanawiam się, czy kogoś tym rankingiem zaskoczyłem ^^ Ci, którzy dobrze mnie znają, zapewne załamują ręce i śmieją się w duchu, że bardzo jestem przewidywany. Aż cztery postacie z Miecza Prawdy... Ale robię to podsumowanie z jednego ważnego powodu. Otóż, chciałbym zauważyć pewną prawidłowość. Ubóstwiam dynamiczne postacie. Ale takie naprawdę dynamiczne, które się zmieniają całkowicie, które ewoluują, rozwijają się i dojrzewają. Mówię to dlatego, że we własnej twórczości także bardzo lubuję się w tego typu osóbkach. Uwielbiam zaskoczenia i odkrywanie charakterów... W sumie dość długo zastanawiałem się nad kolejnością podium. To znaczy Nicci zawsze była i będzie niekwestionowanym numerem jeden, ale wahałem się, czy nie zmienić Hauru i Akkarina miejscami. Daenerys też miała być niżej w sumie, a Zuko wyżej, no ale jest tak jak jest i wydaje mi się, że tak jest dobrze. No i oczywiście widać tu, że skupiałem się tylko na postaciach fantasy. Bo jak dla mnie ciężko jest porównywać takie postacie z takimi realistycznymi, bo to trochę niesprawiedliwe. Może kiedyś zabiorę się i przygotuję podobną Top Listę z postaciami realistycznymi. Ale na 100% zrobię listę moich ulubionych antagonistów! Może nie ulubionych, bo przecież antagonistów się nie lubi, ale taki najlepszych :)

Oczywiście zapraszam na Twitter oraz Google+ :D

27 komentarzy:

  1. Mam ochotę walić głową o ścianę, bo znam tylko dwie postacie: Włóczykija i kojarzę panią z ,,Gry o tron''. A pro po tego serialu... Coś mi przypomniałeś. Kiedyś na czacie ,,Teen Wolf Polska'' rozmawialiśmy o serialach i padła właśnie ,,Gra o tron''. Napisałam, że tego serialu bardzo nie lubię, jest dla mnie nudny i niczym nie wyróżniający się, bo to wszystko już było, a dobra gra aktorska, efekty i hiper-wysoki budżet nie są w stanie uratować takiej trywialnej fabuły, bo wciskanie na siłę kazirodztwa i zabiegu ,,każdy może umrzeć'' jest według mnie bez sensu i najzwyczajniej w świecie tego nie kapuje (jak ktoś lubi, to tego nie podważam oczywiście). Ziewałam z nudów, gdy zabrałam się za pierwszy sezon, kolejne odcięte głowy, zdrady i tyle. Wiesz, co mi ktoś (już nie będę wymieniać po nazwisku, bo to zbędne) odpisał? ,,Kwestia rozumienia fabuły''. Więc skoro nie lubię czegoś, co jest powszechnie wysoko oceniane (pierwsze miejsce w rankingu na filmwebie wśród seriali, i to z dużą przewagą), lubiane i oglądane przez sławy, blogerów i Bóg wie, kogo jeszcze, to znaczy, że tego nie rozumiem? Do odpowiedzenia miałam tyle: ,,Aha'', bo posypałyby się przekleństwa.
    Ach, antagoniści! Nie mogę się doczekać. Może tym razem zobaczę więcej znajomych mordek.
    Tak na marginesie, ciekawy pomysł z podzieleniem na postacie fantastyczne i realistyczne. Coś jest w tym, że trudno je oceniać po tym samym.
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No wiadomo, gusta są różne - ja tam uważam GOT za cudowną historię (książkę bardziej niż serial), a fabułę naprawdę za wyjątkową i nietuzinkową. Ale na przykład "Wiedźmina" nie toleruję, a większość świata wręcz przeciwnie :D Znasz tylko dwie postacie? Naprawdę, nic straconego! :D

      Usuń
  2. Jestem straszna, pomimo, że uwielbiam fantastykę kojarzę tylko trzy postacie XD :D Jednak muszę przyznać, że to, jak je opisałeś na prawdę jest świetne!
    mój blog-klik!

    OdpowiedzUsuń
  3. Jak tylko przeczytałam tytuł wiedziałam, że znajdą się tu postaci z Miecza prawdy :) Ale nie mogę się z tobą nie zgodzić, zasługują na miejsce w dziesiątce. Chociaż wytrwałam tylko do 4 części to Richard jest na prawdę ciekawą postacią.
    Wielu z, wymienionych przez ciebie, postaci nie znam i chyba będę musiała to nadrobić. Ale przyznam szczerze że Galadrieli nie lubię, jak i reszty Tolkienowskich Elfów, są zbyt... doskonałe, wszechwiedzące, czyste i piękne. Wole elfy Sapkowskiego - wkurzone. Ale u Tolkiena tak jest, że każda rasa ma swoje cechy i nikt nie wypuszcza się poza nie.
    Co do Daenerys najlepsze jest w niej to, że w książce ma dopiero 13-14 lat, a ma kochanków, ogromną armię, władze i smoki. Dziewczyna na prawdę niesamowita, ale i tak nie przebije Aryi samotna dziewczynka w wielkim świecie, zdana na siebie i swój mieczyk.
    Pozdrawiam z południa Polski
    Randaksela
    Pudełko w piwnicy
    Zorza poranna

    OdpowiedzUsuń
  4. Hej,
    Uwielbiam fantastykę, ale z tego kręgu nie znam za dużo postaci. Może dlatego, że nie oglądam Gry o tron. Tak wiem jestem straszna. Ale lubię książki pana Tolkiena.
    Opisy postaci zasługują na 11/10 ;)

    http://moda-i-ksiazki-zizi.blogspot.com/

    pozdrawiam Zizi

    OdpowiedzUsuń
  5. Akkarin <3 tez jedna z moich ulubionych postaci, osobiscie wolalabym zeby to Sonea zginela i widziec Akkarina w dalszych czesciach kolejnej trylogii. Niestety, jego syn juz nie był taki fajny/K

    OdpowiedzUsuń
  6. Fajny post :) Niestety nie znam żadnego z bohaterów... ;(

    http://subiektywniekrystix.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  7. Fantastyka zupełnie nie moje klimaty. Poza włóczykijem nie kojarzę nikogo. Ale wyrazy uznania za zaangażowanie w napisaniu tego postu.

    OdpowiedzUsuń
  8. Awww Galadriela Włóczykij i Danaerys to najlepsze postacie. W sumie może dlatego że reszty nie kojarzę :P

    OdpowiedzUsuń
  9. Bu, dynamiczne postaci kojarzą mi się z typkami pokroju Cezarego Baryki :c Szkolne zboczenie. A tak serio to się zgadzam, zawsze najbardziej lubiłam postaci zmieniające się, wiecznie żywe i w ruchu. Wkurzali mnie idealni i statyczni, wyidealizowani i bez skazy. No hej, przecież nikt taki nie jest, zwłaszcza w młodości jesteśmy zdrowo porąbani i zmieniamy zdanie co chwilę, balansując między skrajnościami, dobrem i złem. Mało znam ludzi pewnych swoich racji od początku.Sama zmieniam sie cały czas i oczekuję tego od bohatera.
    Chociaż z drugiej strony, im jestem starsza tym bardziej podobają mi się bohaterowie dojrzali, a zwłaszcza totalnie zagorzali i pewni swojego zła. Ten pierwiastek zła w sztuce fascynuje mnie od zawsze i chociaż wielu ludzi próbowało mnie z tego wyleczyć, ba, ja sama ciągle próbuję, zło fascynuje mnie o wiele bardziej... Lubię bohaterów bezinteresownie i sadystycznie złych, najlepiej używających dużej, porządnej broni palnej, względnie białej.
    Plus za Włóczykija, taaa, on jest uosobieniem wolności i mojego wymarzonego trybu życia...Świetna postać.

    OdpowiedzUsuń
  10. Chyba nie mogę czytać dalej Twojego bloga bez zapoznania się z "Mieczem prawdy" bo po prostu się nie da.
    Najbardziej zaskoczyłeś 8 postacią. I w ogóle tym, że niektóre postaci przypisałeś do "fantasy". Ah i Galadrielą.
    Wiedziałam, że lubisz Hauru, ale nie wiedziałam, że aż tak ;> Szkoda, że nie dodałeś obrazka w czarnych włosach. No i Włóczykij <3

    PS. Ileś komentarzy temu pisałam o spotkaniu na neutralnym gruncie. Nie żartowałam. Za to Ty albo się wystraszyłeś (przypominam, że Ty pierwszy pisałeś o tym, że mieszkamy niedaleko) albo zwyczajnie mnie zignorowałeś.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No ja oczywiście do zapoznania się z "Mieczem Prawdy" gorąco zachęcam!
      Ale oczywiście nie jest to jakoś koniecznie potrzebne, bo właśnie dlatego, że większość osób sagi nie czytała, robiłem tak szczegółowe opisy - żeby można było zrozumieć, czym się kierowałem w swoim wyborze.

      Usuń
  11. Bardzo fajny temat, serio. Po raz pierwszy się spotykam z taką listą. Szczerze mówiąc moja wiedza o postaciach fantastycznych jest niewielka, bo kojarzę tylko Garadiele no i oczywiście Włóczykija. Rzeczywiście, postacie dynamiczne mają cos w sobie.

    OdpowiedzUsuń
  12. Jezu, kocham Awatara. Po prostu moja ulubiona bajka tuż za Spongebobem i jedyne "anime-podobna", którą oglądam. I mam takie same mniemanie o filmie, który osobiście mi się podobał i byłam bardzo zdziwiona, że uzyskał takie słabe noty. Szkoda, bo obejrzałabym kolejne części, które niestety po takich opiniach nie będą nakręcone. Ale moją ulubioną postacią jest chyba Sokka - ubóstwiam tego gościa.
    No i też lubię Akkarina, ale nieco zawiódł mnie fakt, że skończył z Soneą, chociaż to raczej powinnam kierować do Trudi, a nie jej postaci.

    OdpowiedzUsuń
  13. Moja ulubiona postać to... w sumie ulubionej nie mam, ale sporo miejsc zajęłyby charaktery z cRPGów :-).

    OdpowiedzUsuń
  14. Kurczę, aż siara się przyznać że znam tylko Włóczykija :D Ale akurat zgodzę się, że bardziej dopracowany to on być nie mógł, mimo, że to postać drugoplanowa :D Ejejej czekaj, Panią z Gry o Tron też kojarzę! Chociaż poddałam się po jakiś 4-5 odcinkach (lenistwo wygralo) to ją i jej brata po prostu pokochałam, chociaż ich relacje były dla mnie z lekka chore :D No ale cóż, w tych czasach działy się różne rzeczy, więc jestem jak najbardziej na tak! Dzięki temu postowi zainteresowała mnie mocno postać Cary. Sporo poczytałam o niej w internecie ale wciąż nie mogę się skłonić do obejrzenia :c Może w jakąś bezsenną noc włączę to sobie i się w tym zakocham :D Podobnie miałam czytając posta Pani, którą się zainspirowałeś- zaraziłam się Fosterem, wiec moze będzie tak samo w tym przypadku :D Czekam na więcej takich postów, mam nadzieję, że następnym razem będę kojarzyć trochę więcej XD Pozdrawiam!

    you-always-be.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  15. Nie przepadam za fantasy ogólnie, chociaż często się rozczarowuję, oczywiście pozytywnie :D
    dlatego nie mam zdania na temat twojego wpisu.. ;P czekam na coś innego :))

    http://triviaaboutme.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  16. nie znam wszystkich postaci, Akkarina poznam już niedługo, bo zaczęłam właśnie czytać Gildię Magów i czuję, że przygoda z trylogią czarnego maga nie skończy się na pierwszym tomie. cieszę się, że tak dobrze wybrałam. pozdrawiam :)
    http://wyznaniaczytadloholiczki.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  17. Akkarin totalnie wymiatał i to on motywował mnie do dalszego czytania Trylogii Czarnego Maga /M

    OdpowiedzUsuń
  18. Nie lubię fantasty, tak jak nie lubię westernów :) Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  19. Mimo, że to tak bardzo nie moje klimaty, to niezmiernie miło mi się czytało! Horyzonty trzeba poszerzać, a niewątpliwie poznałam kilka ciekawych pozycji. Chyba mimo wszystko zabiorę się niedługo by je nadrobić. Do "Gry o tron" podchodzę z ogromnym sceptycyzmem sama nie wiem czemu. Chyba skoczę do kuchni po zimną pizze i puszkę piwa i w końcu spróbuję obejrzeć chociaż jeden podcinek. Może mi się spodoba...
    shinyygirl.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  20. U mnie Włóczykij chyba byłby na pierwszym miejscu, a nie, na drugim. Na pierwszym Doctor who;)
    https://sweetcruel.wordpress.com

    OdpowiedzUsuń
  21. Ja znam niestety tylko Włóczykija haha :D Mi też bardzo podoba się tego rodzaju top lista, myślę, że na jeden z przyszłych postów także ją zgapię. ^^
    http://zadumam.blogspot.com
    http://jannaphotos.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  22. Myślę, że z Twojej listy kojarzę tylko Galadrielę, a od siebie mogę dodać Sarumana :) - mimo iż był negatywną postacią, ujął mnie swoją nieprzewidywalnością i tajemniczością.

    OdpowiedzUsuń
  23. Włóczykij!! <3

    Ganima

    OdpowiedzUsuń