środa, 4 listopada 2015

Polecam #39 - Szepty

To miało być zwyczajne Halloween. Nie bawię się w takie rzeczy, ale każda okazja jest dobra, żeby obejrzeć sobie horror. Znalazłem więc sobie jakiś, nazywał się "Szepty". Myślałem wtedy sobie, że na pewno będzie super, bo obsada cudowna, bo zwiastun zachęcający, przepiękne plenery i klimat początków XX wieku, normalnie horror życia. Szepty to jednak nie był typowy horror, bardziej powiedziałbym, że dramat psychologiczny z elementami horroru, nawet trochę taki thriller, ale w każdym razie, był naprawdę genialny...


Główną bohaterką filmu jest Florence Cathcart, która jest czymś w rodzaju pogromczyni duchów. Odwiedza różnych ludzi urządzających seanse spirytystyczne, po czym demaskuje ich pokazując światu, że są oszustami. Do Rookfort pojechała w tym samym celu. Ktoś straszył w szkole z internatem dla chłopców i nasza bohaterka miała zamiar dowiedzieć się kto. Uparcie nie wierzyła w żadne zjawiska paranormalne, jednakże w tym domu działy się naprawdę dziwne rzeczy...

Na uwagę zasługuje niezwykła fabuła, która zaskakuje. Początek jest skonstruowany jak typowy horror i właśnie tak film się zapowiada, jednak im dalej brniemy w ten niesamowity obraz, tym bardziej odkrywa się przed nami drugie dno. W drugiej połowie oglądałem film z otwartymi ustami, pełen zaskoczenia, a ostatnia scena kończąca film okazała się takim majstersztykiem, że kilkakrotnie ją przewijałem i analizowałem. 

"Szepty" to film, który idealnie trafia w moje gusta. Wielki zabytkowy dom, tajemnicza śmierć i piękna dziewczyna rozwiązująca mroczną zagadkę. Do tego delikatnie zarysowany wątek romantyczny. Zdarzały się też chwile grozy, jak z typowego horroru, nie były one jednak w przytłaczającej ilości i znakomicie wpasowywały się w cały obraz. Jeżeli film Wam się podoba i szukacie czegoś podobnego, to koniecznie zwróćcie uwagę na thriller "Inni" - pozycja obowiązkowa dla każdego fana dobrego kina.

Nie byłbym sobą, gdybym nie napisał nic więcej o obsadzie, która naprawdę dobrana była świetnie. Imelda Staunton, znana głównie z roli Dolores Umbridge poradziła sobie perfekcyjnie we wcieleniu lekko zbzikowanej, tajemniczej pielęgniarki, Maud Hill. Isaac Hempstead-Wright, którego też wszyscy znają, bo gra on Brana Starka w "Grze o Tron" zagrał naprawdę idealnie. Rola Toma pasowała do niego jak ulał. Zresztą sama postać, którą grał była ogromnie ciekawa. Muszę też wspomnieć Rebeccę Hall, odtwórczynię głównej roli. Wypadła świetnie i chociaż nie widziałem żadnego innego filmu z jej udziałem, to mam nadzieję, że będzie mi kiedyś dane je nadrobić :D

Film "Szepty" polecam każdemu, kto od horroru oczekuje czegoś więcej niż hektolitrów krwi. Ta produkcja ani przez sekundę nie poskąpi nam niepokoju nieodłącznie związanego z tym gatunkiem i na pewno zadowoli nawet najbardziej wymagającego krytyka! Zresztą, co ja będę dużo gadał. Obejrzyjcie zwiastun, albo najlepiej cały film i sami się przekonajcie. Koniecznie zwróćcie uwagę na ostatnią scenę, bo jestem bardzo ciekawy Waszych opinii!


24 komentarze:

  1. Początkowo nie byłam zainteresowana, mimo, że plakat strasznie mi się podobał, bo myślałam, że jest to horror. Horror horror. A horrorów nie oglądam, bo jestem bardzo bojaźliwa i każda próba kończy się płaczem. (Tak, jestem dzieckiem :D )
    Ale skoro piszesz, że to coś na podobieństwo dramatu psychologicznego to chyba zaryzykuję.
    Zwłaszcza, że klimat wydaje się niesamowity.
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  2. jestem za słaba na horrory. Już sama nazwa horror sprawia, że wyłączam telewizor.

    OdpowiedzUsuń
  3. Nie lubię horrorów, te o seryjnych mordercach są strasznie przerysowane, nierealne i bardziej obrzydliwe niż straszne. Takich filmów się nie boję i nie oglądam bo nie wnoszą nic oprócz zabicia czasu.
    Boję się natomiast filmów o duchach.
    Szczególnie gdy są na faktach, wtedy to nawet zwiastun mnie odstrasza xD
    Ale ogółem najstraszniejsza rzecz w filmach to dla mnie cicha kołysanka czy śmiech dziecka, lalki i duchy. Takich filmów nie obejrzę za nic w świecie.
    Jednak "szepty" wydały mi się całkiem ciekawe, jeśli faktycznie trochę w tym dramatu psychologicznego, to może rzeczywiście by mi się spodobał. Ale mimo wszystko nie obejrzę go sama, potem w nocy nie zasnę :') Więc jeśli ktoś będzie chciał zobaczyć taki film to na pewno z nim obejrzę :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja oglądałam z przyjaciółkami ,,Nosferatu'', znany jako najstarszy horror świata. Obejrzeć go z muzyką na żywo (to film niemy/pół-niemy) to kolejne moje marzenie. Trzeba dopisać na listę. Tytułowy Nosferatu spacerujący z trumną pod pachą to mistrzostwo świata... W poście o ciekawostkach będzie więcej o tym, bo naprawdę to dzieło to krynica takich rzeczy.
    Miałam podobnie z uroczą powieścią Chrisa Columbusa i Neda Vizinniego ,,Dom tajemnic''. Trudno znaleźć bardziej trywialny i sztampowy początek: ,,Rodzina po dramatycznych wydarzeniach przeprowadza się do starego domu o strasznie niskiej cenie, z którym wiąże się tajemnicza historia...'' Dobrze, że ją dostałam, bo sama bym nie sięgnęła, a to byłaby ogromna strata.
    Ostatnio mam fazę na wszelakie horrory, zarówno te mrożące w żyłach, jak i właśnie bardziej psychologiczne, więc nie zapomnę zapewne o ,,Szeptach''. Swoją drogą, prosty, lecz chwytliwy tytuł. Co do genialnego zakończenia filmów, u mnie króluje to z ,,Pachnidła'' i ,,Sinister''. Po prostu odrętwienie i szeroko otwarte usta... No i zakończenie 3a ,,Teen wolf'' docierało bardzo długo i na pewno nie tylko do mnie.
    Imelda to jedna z takich aktorek, których nie wyobrażam sobie w innych rolach, w jej przypadku właśnie Dolores kochanej, więc to byłoby ciekawe.
    Trzymaj się, powodzenia.

    OdpowiedzUsuń
  5. Nie przepadam za tzw "stroszkami" choć ostatnio oglądałam film (jeśli dobrze pamiętam tytuł) "Czarnobyl".Oj długo bardzo długo się nie skuszę ku podobnemu gatunkowi.

    OdpowiedzUsuń
  6. Lubię własnie takie horrorry, gdzie ten horror objawia się tylko elementami :D/K

    OdpowiedzUsuń
  7. Takie horrory niekrwawe i straszne nie na takim barbarzyńskim poziomie są najgorsze, bo najbardziej zapadają w pamięć i działają na głowę. Ja nie oglądam żadnych ;>

    OdpowiedzUsuń
  8. oglądałem ten film, ledwo co już pamiętam zakończenie, film dobry, oglądałem w nocy, i nie ma się czego bać, nie jest to typowy horror, śmiało mogą oglądać osoby, które mają zbyt bujną wyobraźnię, jak horror to w wersji lajt

    OdpowiedzUsuń
  9. Szukałam ostatnio jakiegoś dobrego, psychologicznego horroru bez faceta z maczetą albo zombie. I proszę, jest. Dziękuję! Co do strasznych filmów jestem (strasznie) wybredna. Skoro tak go chwalisz, to musi coś w nim być, więc obejrzę na pewno.
    Zwiastun interesujący. Podobno zapadające w pamięć zakończenie... a takie są najlepsze. Ogólnie rzecz biorąc, z taką konkretnie fabułą się jeszcze nie spotkałam. Wszystko przemawia więc za tym, żeby się za ten film zabrać.
    Pozdrawiam ciepło!

    OdpowiedzUsuń
  10. Uwielbiam takie filmy, bo mogę je oglądać sama i nie muszę angażować w oglądanie kilku osób, które mogłyby ochronić mnie przed ewentualną apokalipsą czy nawiedzeniem :D
    Opis zachęcił mnie od razu, ale po zwiastunie to wiedziałam już na 100%, że muszę ten film obejrzeć i opcji innej po prostu nie ma! Więc film znalazł się już na mojej krótkiej jak na razie liście "filmów do obejrzenia" i z pewnością włączę go sobie, mimo, że już trochę czasu od Halloween minęło ;) Pozdrawiam cieplutko!
    /Agrafka
    you-always-be.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  11. Przyznam, że zainteresowałeś mnie tym filmem, mimo że nie przepadam za horrorami... Nie lubię się bać, nienawidzę wyskakujących potworów, dziwnych zjawisk paranormalnych, rozlewu krwi i dźwięku łamanych kości. Po prostu nie moje klimaty, lecz tym razem nieźle mnie zaintrygowałeś :) W najbliższym wolnym czasie z pewnością poświęcę mu chwilę czasu :)

    OdpowiedzUsuń
  12. po ostatnim urlopie Narzeczonego i dwóch płytach z horrorami na razie mam dość tego typu filmów;d ale mu o tym powiem, pewnie go zaciekawi ;)

    nominowałam Cię do LBA, szczegóły na blogu.:)

    OdpowiedzUsuń
  13. Horrorów nie lubię, ale recenzję czytało się miło. Wydaje mi się, że masz coraz lepszy blogerski warsztat i coraz ładniej płynie ten tekst. Widać, że zaglądasz na Kultura & Fetysze :v

    Tylko to sformułowanie "wątek romantyczny"... No może być, ale wątek niby powinien być miłosny, a romantyczna to historia...
    #musi_się_do_czegoś_przy*ebać! #zazdrosny_o_wyświetlenia :D

    www.kulturaifetysze.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Ci za miłe słowa! Wiele dla mnie znaczy ta Twoja opinia! :D

      Usuń
  14. Niestety nie widziałam, ale z chęcią obejrzę. Serdecznie zapraszam na mojego bloga
    Www.nacpana-ksiazkami.bloog.pl

    OdpowiedzUsuń
  15. Ooo... Mysle, ze moglby trafic w moje gusta ;)

    OdpowiedzUsuń
  16. Oglądałam i naprawdę mi się podobał:)
    https://sweetcruel.wordpress.com

    OdpowiedzUsuń
  17. Nie lubię się bać na filmach, jak zresztą podsumowałam w Tagu na blogu :) :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Oglądałam "Szepty" w kinie kilka lat temu. Poszłam na ten film nie wiedząc, czego się spodziewać. Wiedziałam tylko, że jest to dramat psychologiczny, ale nie pomyślałam, że aż tak głęboki. Niesamowity film, który nie sposób opisać słowami. Trzeba go obejrzeć. A przynajmniej ja bardzo serdecznie go polecam. :D
    www.sztukaparzeniaherbaty16.blogger.com

    OdpowiedzUsuń
  19. Wow, zapowiada się fajnie! ;D

    Zapraszam:
    unnormall.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  20. Jestem fanką horrorów, i kiedyś zastanawiałam się nad obejrzeniem "Szeptów", ale jednak uznałam, że to nie do końca mój gust. Nie przepadam za motywem wielkich posiadłości, chyba to najbardziej mnie bolało haha. Ale po Twojej bardzo pozytywnej recenzji w wolnej chwili zabiorę się za ten film. :)
    http://zadumam.blogspot.com/
    http://jannaphotos.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  21. oo film dla mnie! :)
    dzięki, nie słyszałam o nim wcześniej chyba.. :)

    http://triviaaboutme.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  22. Twoja recenzja jest przekonująca, chociaż nie wiem, czy zdecyduję się na obejrzenie horroru.

    OdpowiedzUsuń
  23. Ogólnie rzecz biorąc nie oglądam horrorów, bo później w nocy spać nie mogę :) Ale pamiętam, że ten film widziałam, jakoś zupełnie przypadkiem i zrobił na mnie dobre wrażenie - ma klimat, ale to bardzo ważne.

    OdpowiedzUsuń