czwartek, 7 stycznia 2016

Polecam #42 - Internat

Tak sobie teraz patrzę, że ostatnimi czasy rzadko piszę o filmach. A kiedyś było ich tu naprawdę dużo, więc najwyższy czas to zmienić! "Internat" to film, który obejrzałem już dawno temu, ale jeszcze Wam o nim nie pisałem. Postanowiłem, że nadeszła odpowiednia chwila, bo od czasu do czasu warto obejrzeć sobie dobry horror! Kiedy go oglądałem, to sam mieszkałem w internacie, więc już ten fakt sprawił, że film wydał mi się niesamowity. Zapraszam na recenzję!


"Internat" to niezwykła mieszanka gotyckiego horroru i dramatu psychologicznego. Akcja dzieje się w starej szkole prywatnej dla dziewczyn, do której nikt nikt nie przyjeżdża bez powodu, każdy ma jakąś mroczną historię. Zresztą, sam mroczny budynek także zdaje się jakąś skrywać.  
Główną bohaterką filmu jest Rebecca, dziewczyna, która zmaga się z samobójczą śmiercią ojca. Ciągle się tym zadręcza i wspomina to traumatyczne zdarzenie. Na szczęście jest obok niej Lucie, jej najlepsza przyjaciółka, na którą Becca zawsze może liczyć. Wszystko jednak do czasu. Pewnego wieczoru pojawia się w szkole Ernessa, dziewczyna, która wygląda jak starsza wersja Wednesday Addams i zaprzyjaźnia się z Lucie. W tym samym czasie w szkole zaczynają dziać się dziwne rzeczy, a zazdrosna o przyjaciółkę Becca zaczyna wiązać je z obecnością nowej uczennicy.

Od lewej: Rebecca, Ernessa i Lucie

W filmie pojawia się też pan Davies, nowy nauczyciel angielskiego, którego lekcje zdają się być niezwykle na czasie w związku z tym, co dzieje się w szkole. Uczy on dziewczyny o horrorach gotyckich i ich głównych motywach, między innymi krwi i śmierci. Sam pan Davies jest bardzo ciekawą postacią. Osobiście przypominał mi on Johna Keatinga ze "Stowarzyszenia Umarłych Poetów". Chociaż obaj nauczyciele odegrali w swoich filmach zupełnie inne role, to jednak łączy ich to, że byli nowi, uczyli angielskiego no i przede wszystkim sam budynek szkoły. 
W sumie przychodzi mi teraz do głowy, że motyw nowego nauczyciela polskiego, który przewraca do góry nogami całą szkołę pojawił się też w filmie "Szkoła dla łobuzów", który jest dość brutalny i smutny (jest mega brutalny i mega smutny), ale może go w przyszłości zrecenzuję, bo zasługuje na zdecydowanie większą uwagę. No i jest jeszcze Pan od muzyki. Tam też pojawia się motyw nowego nauczyciela, który chce zmieniać świat, ale to nie o nauczycielach dziś mówimy, tylko o "Internacie"!
Mary Harron niezwykle buduje klimat, tocząc tę historię wokół życia głównej bohaterki. Traumatyczne wspomnienia związane z ojcem powracają, przywoływane przez Ernessę, jej złote myśli, wypowiadane w najmniej spodziewanych momentach uzupełniają się treściami przekazywanymi przez pana Daviesa. 


W filmie nie zabraknie oczywiście śmierci, która jest, jak zauważył nowy nauczyciel, nieodłącznym elementem gotyckiego horroru. Chociaż z drugiej strony, to nie jest klasyczny horror. W każdym razie, przekonajcie się sami! Powyżej wkleiłem zwiastun, zapraszam do oglądania! 
Na duży plus zasługuje też dobór obsady. Lily Cole, znana chociażby z takiego filmu, jak Królewna Śnieżka i Łowca, w roli Ernessy poradziła sobie jak nikt inny. Jej delikatna, niezwykła uroda pozwoliła świetnie przedstawić tę postać. Szkoda tylko, że film trwa zaledwie 80 minut, czyli jest dość krótki, bo jest to naprawdę ciekawa produkcja.
Jednak dla mnie najbardziej niesamowite było zakończenie, a konkretnie piosenka! Myślę, że piosenka "Numb" w wykonaniu Mariny and the Diamonds, znana Wam już Muzycznego Przeglądu wprost idealnie pasuje do tej produkcji. Pozwolę sobie jednak wrzucić tu ten utwór, bo jest naprawdę świetny.





14 komentarzy:

  1. Jak przeczytałam tytuł, od razu pomyślałam o Twoim liceum. Przypomniało mi się Twoje rozbrajające zdanie o tym, że świetnie udawałeś i nie zorientowali się, że nie jesteś jednym z nich, heh. Skojarzyło mi się z opinią na temat horroru ,,Anabelle''. Nie zrozumie się podobno jego ,,fenomenu'', zanim nie zostanie się na noc przy podobnej lalce.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie dawała mi spokoju znajoma twarz, ta dziewczyna na drugim zdjęciu po lewej. Toż to Aurora z ,,Dawno, dawno temu''.

      Usuń
  2. Awww trafiłeś idealnie, jestem wręcz zakochana w horrorach, po tym jak spędziłam noc z paczką przyjaciół przy Evil Dead- film godny obejrzenia, serio. Strach uzależnia, to trzeba przyznać.
    Miałam podobne odczucie jak osoba na górze, że zaraz będziesz pisał o swoim internacie. Co do filmu, to nigdy go nie widziałam. Pierwszy raz w ogóle słyszę ten tytuł, ale jestem pewna, że go obejrzę. Przypadł mi do gustu po tej porządnej recenzji, więc chętnie włączę ;] Znalazł się już więc na mojej liście horrorów (tak, mam taką ;p) i tylko czeka na chwilę uwagi ;3
    Pozdrawiam cieplutko ;]
    /Agrafka
    NASZ BLOG - KLIK

    OdpowiedzUsuń
  3. w sumie nawet zachęcający. Kiedys obejrze, bo ja naprawde rzaaadko ogladam filmy i musi mi sie naprawdę zachcieć, ech :D
    Na początku myślałam,ze bedziesz pisal o Twoim życiu w internacie XD/Karolina

    OdpowiedzUsuń
  4. Generalnie nie przepadam za horrorami, nie lubię się bać - ale ten zapowiada się ciekawie, więc może obejrzę... Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  5. Oj, właśnie teraz uświadomiłam sobie, że daaaaawno nie oglądałam żadnego horroru. Przydałoby się to nadrobić. A Twój post mnie jeszcze dodatkowo zachęcił ;)

    Serdecznie pozdrawiam i zapraszam do siebie: http://tangledstories314.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  6. A ja ogólnie dawno nie pisałam na blogu.. :P
    Też mam mnóstwo filmów w zapasie do opisania, może niedługo je opiszę, więc od razu zapraszam, o tym filmie nie słyszałam, ale obejrzę, chociaż ta postać z plakatu budzi we mnie dziwne emocje.. :O Nie zaprzeczę jednak, że takie filmy mnie przyciągają :D

    http://triviaaboutme.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  7. Zwiastun mnie jakoś specjalnie nie zachęcił, ale Twoja recenzja tak. Dopiszę do listy, ale najpier muszę zabrać się za poprzedni horror. :)

    OdpowiedzUsuń
  8. O filmie już kiedyś słyszałem, ale nie miałem przyjemności go oglądać xD
    Sam mieszkam w internacie, a w mojej placówce nie dzieją się takie rzeczy...
    Fajny post :)

    truelifebydamien.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  9. Naprawdę bardzo fajny film. Ja ostatnio rzadko oglądam filmy, w ogóle nie pamiętam kiedy coś oglądałam. Ja już coś chce obejrzeć to tylko w kinie.
    Film bardzo fajny i w sumie w wolnej chwili bym obejrzała. :)
    Pozdrawiam ciepło. :)
    http://kochamczytack.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  10. Oj nie lubię się bać, ale podejrzewam jakby mnie coś zaciekawiło to bym obejrzała :) Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  11. Dodałam do listy - obejrzeć :D
    Dzięki

    OdpowiedzUsuń
  12. Oglądałam dość dawno,też mi się podobał ;)

    OdpowiedzUsuń
  13. O właśnie filmów mi u Ciebie brakowało, film wart uwagi, również polecam :)

    OdpowiedzUsuń