środa, 13 stycznia 2016

Studia #4 - Sesja is coming!

28 stycznia rozpocznie się moja pierwsza w życiu sesja!


W sumie to o tej całej sesji wiedziałem już od dawna: że mają być tylko trzy egzaminy: z bezkręgowców, chemii i roślin zarodnikowych. Zadanka zamknięte, napisze się i luz. No i tak właściwie przez cały ten czas nie przejmowałem się zbytnio tym wszystkim. Myślałem, że sesja to banał.


Z biegiem czasu okazało się, że powyższe trzy egzaminy to jedynie wierzchołek góry lodowej. Do tego wszystkiego doszedł jeszcze test z wykładów z matematyki, kolokwium z ćwiczeń z matematyki, kolokwium praktyczne z owadów, kolokwia teoretyczne i praktyczne z anatomii roślin no i ostatnie kolokwium z anatomii człowieka. Wszystko to oczywiście w przeciągu najbliższych dni.

Każdy dobrze wie, że lepiej zapobiegać niż leczyć, dlatego stwierdziłem, że najlepiej zrobię, jak się pouczę na tą sesję i wszystkie pozostałe kolokwia. W końcu mam zamiar zakończyć te studia z dość dobrymi ocenami!

Nauki jest dużo, a najbardziej przerażają mnie owady. Mam do nauczenia około 100 gatunków, po łacinie oczywiście, a kolokwium będzie wyglądało w ten sposób, że dostanę 5 owadów, będę musiał je oznaczyć po łacinie, wypisać całą systematykę i odpowiedzieć na pytania. Jednak najstraszniejsze w tym wszystkim jest to, że owo zaliczenie mam już we wtorek 19 stycznia...

Z resztą przedmiotów jakoś to będzie! Matematyka na szczęście nie stanowi dla mnie problemu, chemia w sumie też nie, jedynie trzeba będzie trochę posiedzieć nad roślinami zarodnikowymi, bezkręgowcami i anatomią roślin.

Ogólnie, mam wrażenie, że cała ta sesja jest strasznie przereklamowana! Jak byłem mały, to w telewizji nawet reklamowali tabletki na sesję, przez co ja myślałem, że sesja to choroba... A przecież to tylko kilka egzaminów - jak ktoś się uczył, to zda bez problemu. Ja podchodzę do wszystkiego ze spokojem. Uczę się zaczynając od tego, z czym będę miał najwięcej kłopotów, czyli od owadów, ale wiem, że na pewno sobie poradzę!

Wszystkim czytającym to studentom chciałbym powiedzieć, że nie ma co się denerwować sesją! Nerwy jeszcze nikomu nie pomogły, a co najwyżej zaszkodziły :D

Chciałbym Wam jeszcze powiedzieć, że w najbliższym czasie mogę trochę zaniedbać bloga. Pracy trochę jest, muszę poświęcić trochę więcej czasu na naukę, a co za tym idzie, będę mniej aktywny tutaj. Postaram się jednak co jakiś czas odezwać się tutaj, więc na pewno nie dam Wam za sobą zatęsknić! Zresztą, sesja to nie koniec świata, dla mnie kończy się już 3 lutego!


40 komentarzy:

  1. Powodzenia w nauce! A tabletki na sesję dalej są reklamowane i mają się dobrze. A faktycznie może to brzmieć jakby to była choroba. ;D
    Ja na szczęście większość przedmiotów zaliczam, albo projektami, albo pracami pisemnymi i póki co jestem pewna tylko jednego egzaminu pisemnego ^^

    OdpowiedzUsuń
  2. Wszyscy wiedzą, że nerwy o nic dobrego, a one i tak w efekcie nas dopadają wcześniej, czy później :3 Ja również jestem zdania, że nie ma rzeczy nie do nauczenia i może nie z każdej dziedziny jesteśmy geniuszami, ale wykuć na blachę wszystko się da! Powodzenia w takim razie :)

    OdpowiedzUsuń
  3. No więc powodzenia Ci życzę i miłych godzin z owadami ;) Dobrze, że przynajmniej podchodzisz do tego bez nerwów :D A o tabletkach na sesję to ja dużo kiedyś w radiu słyszałam i myślałam, że to rodzaj bezsenności czy nerwicy xD

    OdpowiedzUsuń
  4. Oj tak, nie warto się denerwować bo nerwy psuja tylko, problem w tym, że nie każdy nad nerwami panuje. Trochę masz tych egzaminów, tak strasznie one brzmią xd. Powodzenia! :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Powodzenia. Poradzisz sobie, heh. Zaniedbanie lekkie bloga jakoś przeżyję.
    Boże... Kogoś jeszcze przybiła śmierć Alana Rickmana?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie przybiła. Wczoraj nie mogłem dojść do siebie :(

      Usuń
  6. jak cię znam to dasz radę :D

    OdpowiedzUsuń
  7. U mnie już od poniedziałku maraton egzaminów, kolokwiów, zaliczeń - ogółem, sesja nie jest taka straszna, poda warunkiem, że się ma egzaminy/zaliczenia dobrze rozplanowane. Ja niestety w następnym tygodniu w każdy dzień coś piszę, wracam do domu o 18, wychodzę o 8 więc na naukę zostaje mi noc, a w weekend też mi się nie uda nauczyć od razu na 5 przedmiotów. A generalnie mam 5 egzaminów i 3 zaliczenia, więc jest nad czym przysiąść. Ale damy radę!

    OdpowiedzUsuń
  8. w końcu ktoś z dobrym podejściem, brawo :D/Karolina

    OdpowiedzUsuń
  9. Hej,
    Mam jeszcze trochę do studiów, ale i tak słyszałam o słynnych sesjach. Tabletki, herbatki i różne inne rzeczy są, ale najbardziej pomoże nauka i trochę szczęścia. Co dokładnie studiujesz?
    Pozdrawiam Zizi.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Biologię na Uniwersytecie Gdańskim :v

      Usuń
    2. Pionek, wchodzisz mi w kompetencje :D
      Ale bardzo dobrze, że to zrobiłeś, bo ja jestem troszkę zapracowany :D

      Usuń
  10. UUUF, uspokoiłeś mnie trochę, bo jestem dopiero na piątym roku studiów i mam za sobą zaledwie 8 sesji :P

    Przy obecnym modelu finansowania uczelni wyższych trzeba mieć jakieś wady chromosomalne, żeby nie zaliczyć kolokwiów i egzaminów, więc luuuuz! ;]

    Nawet te pierwsze sesje są ciut uciążliwsze, bo dopiero nasiąka się aparatem pojęciowym swojej dyscypliny. To takie oddzielenie chłopców od mężczyzn. Potem to już wszyscy płyną do licencjata jak je^any plankton!

    WWW.KULTURAIFETYSZE.BLOGSPOT.COM

    OdpowiedzUsuń
  11. Powodzenia :))
    Ja przez tą maturę też zaniedbałam bloga, ale od teraz staram się tam bywać częściej :))

    http://triviaaboutme.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  12. Ja w maju matura, a czytając Twojego posta boje się iść na studia i chyba się z tego wycofuje ;) Ale tak na poważnie to dasz radę...
    www.lovatonne.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  13. Życzę powodzenia na egzaminach! Na pewno sobie poradzisz :) Nauczyć się tylu zagadnień, związanych z owadami... Naprawdę podziwiam :)

    INNA MYŚL [blog] | FILMIKI NA KANALE! :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Co do tych tabletek, to w sumie nigdy nie rozumiałam co jest aż tak trudnego do nauczenia się na egzaminy, aby faszerować się lekami.. Systematyczna nauka i zaliczysz bez problemy, ale teraz łatwo mi pisać, pewnie sama będę się stresować tak czy siak :D
    Powodzenia życzę i pozdrawiam :)
    http://headintheclouuuds.blogspot.com/2016/01/criticus.html

    OdpowiedzUsuń
  15. Wszyscy straszą, że sesja to zło. Już w szkole się mówiło, że matura to nic w porównaniu do studiów, że maturę studenci mają co pół roku. Wyolbrzymianie :) Wystarczy poświęcić trochę czasu - chyba że studiuje się medycynę albo prawo, wtedy nie ma lekko.
    Powodzenia :)

    OdpowiedzUsuń
  16. powodzenia :) leki to pewnie tylko placebo.. albo z drugiej strony - jakiś uzależniacz.

    OdpowiedzUsuń
  17. Rośliny zarodnikowe... fuu. Powodzenia!

    OdpowiedzUsuń
  18. Powodzenia w walce z sesją:)
    https://sweetcruel.wordpress.com/

    OdpowiedzUsuń
  19. No, dawno mnie tutaj nie było :D Widzę, że się u Ciebie dzieje, oj dzieje się. Studia pełną parą :D Życzę dużo, dużo zapału i wytrwałości w nauce! I oczywiście, żeby pytanka były łatwe. Grunt to podejście bezstresowe, bo spinaniem się nic się nie wskóra ;D

    Pozdrawiam!
    http://ostatnie-dni.blogspot.com/
    http://subiektywniekrystix.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  20. Studia to ciężki orzech do zgryzienia. Szczególnie te biologiczno-chemiczno-medyczne. Potrafią dać w kość człowiekowi. Ale nie łam się, wierz we własne możliwości. A przede wszystkim DO NAUKI!!! Przede mną też jeszcze 3 egzaminy, zobaczysz jakoś przeżyjesz. To Twoja pierwsza sesja, z każdą kolejną jest lepiej i dużo mniej się stresujesz. Trzymam kciuki, powodzenia!

    Pozdrawiam,
    Adam

    OdpowiedzUsuń
  21. Ja miałam tak samo na egzaminie praktycznym z botaniki jak u Ciebie z owadami tylko, że ja miałam rośliny i dokładnie w ten sam sposób wyglądał egzamin jak u Ciebie na owadach, a do tego jeszcze dochodził egzamin teoretyczny. Ale cóż, jakoś to przeszło jest za mną, zaliczyłam i powoli wszystko zdasz :)

    OdpowiedzUsuń
  22. Powodzenia, przez te wszystkie wpisy o studiach zastanawiam się, czy to aby na pewno dobra droga dla mnie. Nie uczę się nigdy i mimo wszystko idzie mi całkiem nieźle, ale nie wiem czy z taką ilością materiału również dałabym radę ;)

    niutta.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  23. Powodzenia w nauce! Wróć jak już to wszystko ogarniesz :)
    Ja w sumie cieszę się, że jestem dopiero w 2 technikum, choć jak pomyślę, że za rok studia to mnie lekki stres łapie xD
    Dasz radę! Wierzymy w Ciebie! :)

    mlwdragon.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  24. Powodzenia :-). Ja pamiętam, że na 1 sesji miałem zoologię, botanikę, matematykę, chemię, informatykę i chyba jeszcze jeden przedmiot. Strasznie się bałem, ale potem co sesja to już lżej szło. Najważniejsze to uczyć się systematycznie i czytać w trakcie semestru dobry podręcznik do danego przedmiotu.

    OdpowiedzUsuń
  25. Sesja jest przereklamowana?! Niestety nie jest. Sesja jest ciężka. Ale to wszystko zależy jak się uczyłeś przez cały semestr i oczywiście jak cię uczono. Bo zły wykładowca to ciężki egzamin. Często ci którzy źle prowadzą wykłady oczekują od studenta najwięcej. I to jest smutne. Są też tacy wykładowcy, którzy chcą po prostu oblać większość roku dla własnej satysfakcji. A wykładowca nigdy nie pomyśli: "Nie zdało pół roku, jak ja prowadziłem te zajęcia, że nic nie załapali?", tylko raczej w ten sposób "Nie zdało pół roku, nieroby jedne, przecież to łatwy egzamin. Czego się nie nauczyli skoro nie maja nic do roboty?". Nie każda sesja jest łatwa.
    Pozdrawiamy
    Jadwiga i Zając
    Zajęcza Nora biblioteka Zająca i Jadwigi

    OdpowiedzUsuń
  26. Fani zrozumieją to zaniedbanie! W końcu studia to nie przelewki, a blog to przyjemność, a nie obowiązek ;]
    Mi do studiów daleeeeko, bo jednak jeszcze gówniara ze mnie, ale będę trzymać za Ciebie kciuki, żeby rzeczywiście te oceny były takie, jakie zaplanowałeś sobie z początku ;3
    /Agrafka
    NASZ BLOG - KLIK

    OdpowiedzUsuń
  27. Jak tam sesjowanie? Jutro popołudniu wjeżdżam z niegrzecznym opowiadaniem o bałwanku i reniferku, także wiesz... Herbata, herbatniki i kocyk. Anatomia człowieka może poczekać! ;>

    OdpowiedzUsuń
  28. Trzymamy kciuki! Napisz potem jak poszło ;)
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  29. Powodzenia w nauce! :) Zarzucam kotwicę i zostaję u Ciebie dłużej na blogu. Bardzo ciekawie piszesz. Pozdrawiam.


    www.hoe-e.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  30. Ooo Stary, jak dwa razy w roku będą takie przerwy w blogowaniu, to bardzo niedobrze :C

    Indywidualny Obserwator & Indywidualny Literat R.I.P. [*]

    OdpowiedzUsuń
  31. Pierwsza sesja chyba jest zawsze najtrudniejsza. Dużo stresu, dużo informacji, ciężko to ogarnąć. Niestety to jest nieodzowny element studiów, każda sesja przybliża nas do jej końca i utrzymania dyplomu na którym tak nam zależy.

    OdpowiedzUsuń
  32. Przdemną poprawka z angielskiego, chyba muszę skorzystać z jakiś konsultacji, przejdę się do http://www.berlitz.pl/krakow wytłumaczą mi całą gramatykę bo z nią mam największy problem. Jeśli się uda wszystko zaliczyć to będę miał trochę ferii :)

    OdpowiedzUsuń
  33. Cześć wszystkim! W tym roku zdaje maturę i zastanawiam się nad wybraniem kierunku, zależy mi aby był on prosty. Ciekawym kierunkiem wydaje się być Dziennikarstwo i komunikacja społeczna http://www.uth.edu.pl/oferta-studiow/licencjackie/stosunki-miedzynarodowe/dziennikarstwo-i-komunikacja-spoleczna/opis jakie jest wasze zdanie na ten temat? Podzielcie się opiniami!

    OdpowiedzUsuń
  34. Na pewno dasz radę :) Świetny blog wiele ciekawych informacji i super wpisy. Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  35. Pierwsza sesja jest zawsze najtrudniejsza, potem będzie tylko lepiej. Pamiętaj o systematycznej nauce, aby nie odkładać wszystkiego na ostatnią chwilę.

    OdpowiedzUsuń