piątek, 5 lutego 2016

Polecam #43 - Jak działa jamniczek

Kochani, sesja już się skończyła, więc wracam do Was z nową energią i pomysłami! Muszę przyznać, że był to dla mnie bardzo owocny czas - wszystko wyszło dokładnie po mojej myśli, z czego jestem bardzo zadowolony. W tym czasie zrozumiałem też, jak bardzo brakuje mi Was, waszych blogów i pisania. Po komentarzach widzę, że Wy również trochę tęskniliście za mną! Na przyszłość postaram się, żeby lepiej zorganizować sobie czas i nie brać tyle wolnego z powodu sesji :D No, to bez zbędnego przedłużania, przejdźmy do właściwej treści tego posta!

Jak działa jamniczek


Dziś przychodzę do Was z najbardziej nietypowym filmem, jak chyba istnieje. Jest to krótka, zaledwie ośmiominutowa polska produkcja z 1971 roku i jestem naprawdę bardzo ciekawy, co sądzicie o tym filmie. "Jak działa jamniczek" to dzieło pod każdym względem nietypowe. Od wzruszającej treści począwszy, na niezwykłym wykonaniu skończywszy. 
Treścią tego krótkometrażowego filmu jest groteskowy wykład naukowy wygłaszany przez starszą panią na temat przeróżnych technicznych urządzeń. Jednakże najbardziej skomplikowany spośród nich wszystkich jest jamniczek, ponieważ posiada emocje. Z tego powodu, jest on mechanizmem o wiele bardziej złożonym niż komputer. W filmie nie brakuje również antagonisty, którym jest Ewaryst. Reżyser ma chyba słabość do tego imienia, ponieważ w innych jego produkcjach pojawia się ono niezwykle często.  
A morał płynący z tego filmu jest prosty - nie niszczmy natury, bo naszej technologii jeszcze wiele brakuje, aby choć do niej zbliżyć. A dla niedowiarków, przygotowano prostą kalkulację, w której porównano fasetkę w oku motyla do fotodiody germanowej. Wynik może zaskoczyć niejednego sceptyka.  
Animację Juliana Antoniusza stworzono metodą non-camera, czyli bezpośrednio na taśmie filmowej za pomocą wydrapywania emulsji, przekłuwania, malowania, przyklejania dodatkowych elementów. Technika bardzo ciekawa. Może nie daje ona tak zdumiewających efektów wizualnych, lecz zdecydowanie nie jest przez to mniej wartościowa. Na uwagę zasługuje też niesamowita muzyka, skomponowana przez reżysera. 

Czytając opinie na filmwebie doszedłem do wniosku, że film trafił do stosunkowo wąskiego grona odbiorców. Niektórym metoda non-camera nie przypadła do gustu, inni nie byli zadowoleni z lektora, a jeszcze inni widzieli w tym filmie komunistyczną propagandę. Dlatego właśnie jestem taki ciekawy, co Wy o nim myślicie!

17 komentarzy:

  1. Sporo Cię nie było, nawet nick zdążyłam zmienić, hah. Ake bez wyrzutów, rozumiem i po prostu cieszę się z Twojego powrotu. Skoro taki krótki, interesujący i, co już widzę, ciekawie przedstawiony, na pewno się zapoznam. I dam znać.
    Pozdrawiam. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie widzę, że nick zmieniłaś, już chciałem zapytać "Ktoś Ty?" :D

      Usuń
  2. czasem takie krótkie lepiej zrozumieć niż dwugodzinne lanie wody... ale co kto woli;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Chyba jeszcze nigdy nie miałeś tak długiej przerwy między postami?
    Miło znów czytać coś nowego od Ciebie. :P

    OdpowiedzUsuń
  4. O MATKO! Widziałam ten film, chyba jeszcze w gimnazjum, przy okazji jakiś prezentacji naukowych czy czegoś podobnego i pamiętam, że zrobił na wszystkich wrażenie, przeróżne jedni byli zachwyceni, inni mniej, ale wszyscy komentowali. Jak dobrze, że o nim piszesz :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Obok tego filmu nie da się przejść obojętnie. Trzeba coś powiedzieć, czy to pozytywnie, czy negatywnie :P

      Usuń
  5. Dobrze, że w końcu jesteś. Dawno nie czytałam Twoich postów, ale spokojnie i cierpliwie czekałam no i w końcu jest.
    Chciałabym napisać komentarz dopiero po obejrzeniu, wyrazić swoją opinię, ale myślę, że obejrzę go sobie już jutro w spokoju, a być może kiedyś nadarzy się okazja, aby Ci moją opinię opowiedzieć. Widać, że film nie jest pierwszej młodości, ale najważniejszy jest przecież morał i przekaz, dlatego chętnie go obejrzę.
    Pościk krótki, ale treściwy. To najważniejsze ;]
    Tytuł 'Jak działa jamniczek' brzmi jednak trochę dziwnie i miałam dziwne pierwsze myśli po przeczytaniu tytułu. Ale tak to chyba jest będąc w gimnazjum XD
    /Agrafka
    NASZ BLOG - KLIK

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ależ przeczucie nie myliło Cię, bo film jest dziwny xD Ale dziwny, to nie znaczy zły, hehe.

      Usuń
  6. Koleżanka mi to kiedyś podesłała, ale widząc psychodeliczne rysunki bałam się obejrzeć (nie zapomnę niszczącej Krainy Grzybów), haha. Może się przełamię, może obejrzę, bo opisałeś fabułę, która nie wydaje się jakaś... straszna?

    OdpowiedzUsuń
  7. nie wiem czy to wstyd, ale nigdy nie słyszałam o tym filmie. Nadrobię to w ten weekend :D/Karolina

    OdpowiedzUsuń
  8. Taa, tęskniliśmy jak smok ;] Kiedyś widziałem tę bajeczkę, mega creepy, dziecku nie puszczaj czasem albo młodszemu kuzynostwu... Stylistyka bardzo podobna do Poradnika Uśmiechu z KrainaGrzybówTV. Muzyka zdecydowanie najlepsza, plus głos i zaciąganie lektorki!

    Ale silnik mięśniowy cichobieżny..? WTF!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Silnik mięśniowy cichobieżny to wizja zbyt piękna, aby mogła być prawdziwa...
      Poradnik Uśmiechu <3

      Usuń
  9. Jezus Maria xD Ten film jest mocno creepy. W sumie to ja nawet nie chcę rozkiniać nad tym jamniczkiem... xD

    http://subiektywniekrystix.blogspot.com/

    http://ostatnie-dni.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  10. Muzyka strasznie kojarzy mi się z Koziołkiem matołkiem. Czasami się bałam w niektórych momentach tego filmu. Jednak bądź co bądź, potrafi wzruszyć. :)
    http://dziennik-ali.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  11. Ale masz fajnie. Sesja sie skonczyla i tyle wolnego a ja do 21.02 egzaminy. Na zaocznych nie ma tak lekko :p

    OdpowiedzUsuń
  12. zapytam krótko - co oni ćpali?! :D

    OdpowiedzUsuń
  13. Fajnie, że wróciłeś. Czekałem długo na nowy post, ale się doczekałem xD
    Film dość ciekawy choć to nie to czego chyba szukam...

    truelifebydamien.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń