sobota, 12 marca 2016

Co nowego? - Marzec codziennie #2 [MC #12]

Minęło już 12 dni mojej szalonej akcji, więc postanowiłem opowiedzieć Wam trochę jak to jest pisać posty codziennie. Przyznam szczerze, że jestem lekko zdziwiony, bo na chwilę obecną rezultaty są zupełnie inne niż się spodziewałem.

Ogólnie, akcja Marzec Codziennie powstała po to, abym przezwyciężył swoje lenistwo. Początek tego roku upłynął pod znakiem dużej niesystematyczności: miałem sesję, więc zawiesiłem na jakiś czas działalność bloga, a potem także było średnio z tą systematycznością. Dlatego uznałem, że takie wyzwanie będzie dla mnie najlepszym motywatorem. Wiedziałem, że będzie ciężko zebrać się codziennie w sobie, ale jeszcze ciężej będzie przełknąć gorycz porażki :D 

Nawet nie spodziewałem się, że problem pojawi się zupełnie gdzie indziej. Kiedy dodawałem posty co 2-4 dni, to kompletnie nie miałem kłopotu z tym, o czym pisać. Zawsze miałem jakiś ciekawy temat w zanadrzu. Mało tego, na ogół miałem napisane kilka postów na zapas. Teraz wszystko się zmieniło. W kilka dni wyczerpałem zapas postów i każdego dnia uważnie rozglądam się po okolicy w poszukiwaniu inspiracji.

Akcja Marzec Codziennie chyba nauczyła mnie systematyczności. Mobilizacja do pracy nie jest już dla mnie problemem, czyli cel został osiągnięty. W takim razie postanowiłem obrać sobie kolejny cel tego przedsięwzięcia: chcę nauczyć się czerpać inspirację zewsząd. Myślę, że to jest ważne i to powinien być kolejny krok na mojej ścieżce samodoskonalenia blogowego. 

A co ogólnie sądzę o codziennym pisaniu postów? 


Myślę, że jest to naprawdę fajny pomysł tymczasowy, właśnie na jakiś miesiąc, jak w moim przypadku albo na inny okres czasu, na przykład kiedy coś się dzieje i chcemy na bieżąco to relacjonować. Na dłuższą metę jest to dość męczące i pracochłonne. No i przede wszystkim, jest to duże zobowiązanie. Wiadomo, w ciągu jednego miesiąca nic się nie stanie, ale jakby tak miało być zawsze, to oczywistym jest, że są dni, kiedy napisanie byłoby niemożliwe. Wypadki przecież chodzą po ludziach, często coś się dzieje z Internetem albo coś. 

Każdy bloger chociaż raz w swojej karierze powinien spróbować pisać posty codziennie przez jakiś czas, chociażby po to, żeby się sprawdzić. Dużo się można przy tym nauczyć i naprawdę świetnie bawić :D 

12 komentarzy:

  1. Spróbowałabym, ale obawiam się, że pisząc codziennie szybko ulegnę nawykowi pisania o sobie, którego nie cierpię naprawdę szczerze. Uznaję go jeszcze u innych, ale u siebie nie toleruję. Tymczasem pewnie szybko przeszłabym do tematów zahaczających o moje życie albo wprost o nim.

    OdpowiedzUsuń
  2. Szczerze mówiąc nie wyobrażam sobie codziennego pisania i publikowania postów przez tak długi czas. Zdarzyło się się "produkować" wpisy taśmowo - napisać ich bardzo wiele na raz, ale ich publikacja była rozłożona w czasie. I oczywiście nie było ich aż tyle. 30 postów nie pojawiło się na moim blogu nawet w ciągu całego poprzedniego roku... Podziwiam Cię, że znajdujesz tyle tematów i wziąć masz ochotę pisać, a przynajmniej takie wrażenie sprawiają Twoje notki.

    Jestem ciekawa Twoich refleksji pod koniec miesiąca! :D

    OdpowiedzUsuń
  3. Nie lubię takiego wydzielania sobie, ile konkretnie postów powinnam dodawać... Ta presja...

    OdpowiedzUsuń
  4. U mnie z systematycznością jest różnie. Raz jest mi bardzo "ciężko" dodać jeden post na tydzień, a innym razem mam multum pomysłów na posty, a nie chcę zalać bloga zbyt dużą ilością notek (tak np. miałem we ferie, gdzie po prostu zabrakło mi wolnych "terminów" na posty, bo chciałem dodawać je tylko w środy i niedziele.

    Z drugiej strony mam pewne poczucie obowiązku i to mnie w jakiś sposób mobilizuje. Gdybym nie dodał tego "systemowego" jednego posta na tydzień, to po prostu miałbym uczucie, że zaniedbywam bloga. Niejednokrotnie zdarzyło mi się pisać posta późno w nocy w sobotę, żeby na tą 8 rano w niedzielę był. ;)

    http://subiektywniekrystix.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  5. jeszcze do konca marca duuużo czasu, ale jak podolasz to będę naprawdę dumna :D/Karolina

    OdpowiedzUsuń
  6. Ja na przykład nie potrafię pisać więcej niż jeden raz w miesiącu, a ten miesiąc jest dla mnie tak obfity w ,,myśli" i wszelakie pomysły, że mam już trzy zapasowe notki, a na moim blogu zdarza się, że nie ma notki nawet przez kilka miesięcy. Chciałabym mieć taki zapał jak Ty i powiedzieć sobie: W tym miesiącu codziennie będzie post/notka. Ale niestety ja nie dałabym rady. :/
    Mam nadzieję, że Ci się uda!


    http://in-this-darkness-i-see-colors.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  7. Ja na przykład nie potrafię pisać więcej niż jeden raz w miesiącu, a ten miesiąc jest dla mnie tak obfity w ,,myśli" i wszelakie pomysły, że mam już trzy zapasowe notki, a na moim blogu zdarza się, że nie ma notki nawet przez kilka miesięcy. Chciałabym mieć taki zapał jak Ty i powiedzieć sobie: W tym miesiącu codziennie będzie post/notka. Ale niestety ja nie dałabym rady. :/
    Mam nadzieję, że Ci się uda!


    http://in-this-darkness-i-see-colors.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  8. Mówiąc szczerze posty codziennie pojawiały się u mnie na początku blogowania, jednak były one tak badziewne, że zaczęłam pisać je rzadziej. Gdy mam dłuższy okres wolnego to pojawiają się co dwa dni, a w roku szkolnym są dwa razy w tygodniu. Jakoś ten układ mi pasuje najbardziej, ale kto wie może kiedyś zrobię sobie taki czas gdy będe pisać codziennie
    Pozdrawiam,Madda
    blog ->klik

    OdpowiedzUsuń
  9. Ja też pisałam kiedyś codziennie na blogu - a dokładnie w zeszłe wakacje. Chciałam tym sposobem poprawić sobie statystykę postów, zwłaszcza że rok 2014 na moim blogu był słabiutki...

    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Wowowow udało Ci się! oby tak dalej :) Osobiście chyba nie potrafiłabym się zmotywować do codziennego pisania, ale przyznam szczerze, że im więcej tym lepiej :) Aż jestem z Ciebie dumna! :D

    OdpowiedzUsuń
  11. Ja w sumie piszę kiedy mam potrzebę coś przekazać. Czasem raz w tygodniu, czasem nawet 4. Ale tak codziennie? Chyba bym nie dała rady:)
    https://sweetcruel.wordpress.com/

    OdpowiedzUsuń
  12. Powodzenia,oby Ci się udało! :D
    Kiedy założyłam bloga,na samym początku udało mi się pisać codziennie,trwało to może rok.

    OdpowiedzUsuń