wtorek, 15 marca 2016

Gadanie #25 - Beka życia [MC #15]

 Dzisiejszy tekst znowu będzie niewyjustowany.  Komputera wciąż nie mam, lecz coraz  aktywniej korzystam z mojego nowego telefonu. Zastanawiam się, czy wczorajsze wydarzenia to był pech czy szczęście?  Z jednej strony można powiedzieć, że jak komputer się zepsuł, to koniec świata.  Ale można też na to spojrzeć inaczej. Przecież gdybym ja nie miał tego telefonu,  to ja bym kompletnie nic nie mógł zrobić:  ani dotrzymać mojego postanowienia, ani przygotować się na zajęcia, ani nawet skontaktować się z przyjaciółmi. To prawdziwe szczęście, że moment zakupu nowego telefonu idealnie zbiegł się w czasie  z momentem awarii komputera.

Myślę, że warto jest dostrzegać pozytywy z nawet najbardziej negatywnych sytuacjach. To jest fajna umiejętność, która przyda się każdemu. Dzisiaj nawet myślałem sobie, że ja tak naprawdę nie potrzebuje tego komputera.  Przecież  tak naprawdę wszystko mogę robić na telefonie, no poza oglądaniem filmów, no bo nie uśmiecha mi się wpatrywać w ten mały ekran przez 2 h.  Może nawet zauważycie, że coraz lepiej idzie mi obsługa tego iPhone'a: nie robi już tyle błędów ortograficznych i interpunkcyjnych, co wczoraj.  Wszystkiego człowiek jest się w stanie nauczyć.

Przyznam się szczerze, że dzisiaj miałem poważną chwilę zwątpienia...  Miałem Zamiar napisać do Was, że przerywam wyzwanie, że nie podołam.  Miałem już nawet napisane posta na ten temat. Ale potem pomyślałem sobie, że ja się przecież nie poddaję,  więc jestem. Musiałem przecież napisać Wam żebyście starali się szukać dobrych stron  nawet w najgorszych sytuacjach.

 Powiem Wam jeszcze, że życie nieustannie mnie zadziwia. Wczoraj pilnie potrzebowałem startera do telefonu. Wyszedłem wjęc domu, aby go zakupić.  Byłem w kiosku,  czterech sklepach, a nawet na poczcie i nigdzie nie było. Normalnie przemierzyłem całą ulicę Długą wzdłuż i wszerz.  Ostatecznie starter kupiłem lombardzie, czego kompletnie bym się nie spodziewał. :D   Oczywiście, kiedy już go miałem to widziałem startery wszędzie, ale to życie chyba już tak jest ułożone, że lubi płakać nam figle.

 Aż chce się powiedzieć: BEKA ŻYCIA :)

 Udało mi się nawet wyjustować.  Pozytywne nastawienie może zdziałać cuda :)

3 komentarze:

  1. Prawda, właściwie dziś komputer można mieć w telefonie, nawet oglądanie filmu można przeboleć. Jedynie pisać nie lubię na tej małej klawiaturce choć jak jest mus do zdarzy mi się wyskrobać posta na Iphone. No i można się przyzwyczaić do tego oprogramowanie, gorzej przestawić się na komputery apple i z powrotem. Dziś już autentycznie nie radzę sobie z windowsem... ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Co prawda, to prawda. Już nie raz w swoim życiu spotkałam się jednocześnie z pechem i szczęściem. Coś w stylu "nie ma tego złego, co by na dobre nie wyszło". Kiedyś też padł mi komputer i byłam załamana, bo to była moja wina, ale w końcu udało się go odratować, a jednocześnie tą sytuacją rozwiązałam inny problem, który mnie dręczył. Zawsze wspominam tę sytuację i się nią pocieszam.
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  3. mi to w ogóle w Gdansku cięzko cokolwiek znaleźć. Dobrze, ze nie poddałes sie, ja bylabym rozczarowana :(/Karolina

    Dwie Perspektywy Blog [Klik]

    OdpowiedzUsuń