czwartek, 31 marca 2016

Marzec Codziennie #29

Marzec nieubłaganie dobiega końca, a co za tym idzie, moje marcowe wyzwanie codziennego blogowania także. Miałem wczoraj ochotę, aby nominować kogoś na kwiecień, ale potem pomyślałem sobie, że przecież nie każdy chce czegoś takiego, więc lepiej pozostawić tę decyzję otwartą dla każdego. Dziś odcinek 29, mimo że mamy 31 marca. Ta liczba nieubłaganie świadczy o dwóch dniach, które mi niestety wypadły, ale nikt nie jest idealny, nawet Idealny Obserwator :)

Patrząc na posty z tego miesiąca, stwierdzam, że nazbierała się tu całkiem pokaźna grupa moich myśli i wydarzeń z życia. Jestem naprawdę zadowolony, że zgromadziłem tu te informacje, bo miło będzie kiedyś do tego wrócić! Ale takie codzienne wyzwanie trochę mnie nauczyło...

  1. Systematyczność.

    Tego mi brakowało! Nie wiem, czy dzięki wyzwaniu będę bardziej systematycznym człowiekiem przez to, czy przestanę robić zadania na mój studencki portal i uczyć się do kolokwiów na ostatni dzień. Na chwilę obecną jest dobrze, a przynajmniej lepiej niż było...
  2. Natchnienie.

    Pisząc codziennie nie może nam zabraknąć tematów, które można by poruszyć. Wcześniej miałem kilka dni na zastanowienie, mogłem nawet napisać sobie posty z góry na dwa tygodnie. Teraz nie miałem tej możliwości, musiałem pisać i od razu dodawać. Kilka razy siedziałem zastanawiając się, co mam napisać, ale w drugiej połowie marca wyrobiłem sobie już taki sposób myślenia, że przez cały dzień strzępki myśli kłębiły się po moim umyśle, a wieczorem zasiadałem do pisania i w mgnieniu oka miałem gotowego posta.
  3. Planowanie

    Nie obyło się bez odrobiny organizacji. Posty muzyczne były zaplanowane na niedziele, czasami w weekend zastanawiałem się, o czym będę pisał w ciągu tygodnia. Musiałem organizować sobie czas tak, żeby zawsze wygospodarować tę minimum godzinkę dziennie na bloga.
  4. Poczułem się naprawdę blogerem.

    Kiedy pisze się codziennie, to jednak zawsze trzeba o swoim blogu myśleć. Dzięki temu poczułem nieznaną mi wcześniej więź z tym miejscem. Zrozumiałem, że ta strona internetowa naprawdę do mnie należy. Że to nie tylko zabawa, ale też praca, którą należy skrupulatnie wykonywać.
  5. Utwierdziłem się w przekonaniu, że mam najlepszych czytelników!

    No tu to już chyba nie muszę nic dodawać! Chciałbym Wam gorąco podziękować za to, że byliście ze mną przez ten miesiąc. Gdyby nie Wy, to najprawdopodobniej już dawno straciłbym zapał...

A kiedy będą następne posty? 

 Na pewno nie zamierzam opuszczać Was na długo... Jutro posta nie będzie, ale w weekend na pewno możecie się już czegoś spodziewać. Planuję wrócić do mojego normalnego trybu pisania postów, czyli co 2 - 3 dni. Nie dam wam wytchnienia na zbyt długi czas :D

Fanpage i Snapchat

Pragnę też zauważyć, że miesiąc marzec był także okresem, w którym pojawiłem się na dwóch kolejnych portalach społecznościowych, mianowicie na Facebooku i Snapchacie. Jeżeli ktoś mnie jeszcze nie ma, to zapraszam: Facebook [KLIK], Snapchat: indywidualnyobs Kto ma, ten wie, że na Snapchacie jestem dość aktywnym użytkownikiem, ponieważ aplikacja ta od samego początku ujęła mnie za serduszko :D

23 komentarze:

  1. Gratuluję wytrwania w postanowieniu! Pisanie codziennie to ogromny wyczyn i rzeczywiście - uczy systematyczności i przede wszystkim myślenia. Co napisać? Nad czym się zastanowić? Co zrobić? Tyle tego... Podziwiam zaangażowanie.

    INNA MYŚL [blog] | FILMIKI

    OdpowiedzUsuń
  2. Najważniejsze, że masz pasję, w tym, co robisz :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przy okazji, jeśli czas Ci pozwoli, chciałabym Cię zaprosić na nową serię postów u mnie... :)

      --http://world-chinese-rat.blogspot.com/2016/03/tworcy-historii-fantasy-1-jonathan.html --. {nie umiem linkować w komentarzu, więc wybacz, że Ci go wklejam z okienka :)}

      Usuń
  3. Oj tam, dwa dni to prawie nic :) Czytałam chyba wszystkie posty, ha! A przynajmniej do nich zajrzałam, bo w sumie muzyczne trudno czytać, tak mi teraz wpadło do głowy. W każdym razie - super że wytrwałeś, kurde, ja już się przyzwyczaiłam i teraz będę się codziennie zastanawiać - dlaczego Obserwator nie pisze?

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja czuję się naprawdę blogerem, gdy raz na tydzień zdołam coś wyskrobać...

    OdpowiedzUsuń
  5. Bardzo mi się podobały te Twoje marcowe wyzwania. Mam nadzieję, że kiedyś się jeszcze powtórzy ten plan na codzienne pisanie :3
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  6. O, masz snapchat?! Super! Tylko niech mi sie szajsung naładuje.

    Widze, że chwilę mnie nie było, a ty wyfrunąłeś i zmierzasz w dobrym kierunku. To dobrze. Brakowało mi blogów, na których autorzy mają o czymś pojęcie i posiadają takie coś jak inteligencja.
    Powodzenia w dalszym blogowaniu ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Dla takich wniosków warto pisać codziennie :) To na pewno uczy systematyczności i skłania do kreatywnego myślenia! :)

    OdpowiedzUsuń
  8. No nie wiem, mi się na przykład podobało jak miałeś takie posty o swoim dniu i prywacie, jak coś Cię zainspirowało i o tym nam napisałeś! I to był dla mnie największy plus Twojego marcowego uberbloggingu! Dobrze, że wracasz w tryb co-kilka-dni!

    Eee tam, jesteśmy czytelnikami jak wszyscy inni! ;D

    KULTURA & FETYSZE BLOG (KLIK!)

    OdpowiedzUsuń
  9. gratulacje, ja bym nie podołała, ale na pewno bym się nauczyla systematycznosci i organizacji /Karolina

    OdpowiedzUsuń
  10. Gratuluję! Ja to bym pewnie przynajmniej połowę opuściła :( Tak mi ostatnio czasu brakuje..
    Świetna robota! Ja od czerwca będę częściej w blogosferze :) mam nadzieję!

    http://triviaaboutme.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  11. Super! Gratulacje! Fajny marzec :) melodylaniella.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  12. Nowy wpis miał się pojawić w weekend, ale nie napisałeś w który... Sprytne! :D

    OdpowiedzUsuń
  13. Gratuluję wytrwania w postanowieniu! :)
    Kiedyś by prowadziłem jeszcze bloga z recenzjami, lubiłem pisać prawie codziennie. Zresztą nadal lubię, ale zważywszy na fakt, że pisze opowiadanie nie pozwala mi zbytnio dodawać postów codziennie, bo by się mijało z celem pisania bloga xD
    Obserwuję na Snapchacie, i potwierdzam, że jesteś aktywny :D

    truelifebydamien.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mały spam :D
      Zapraszam na nowy rozdział mojego opowiadania :)

      truelifebydamien.blogspot.com

      Usuń
  14. gratulacje, podziwiam za wytrwałośc:)

    OdpowiedzUsuń
  15. Gratuluję systematyczności i wytrwałości! Ja bym pewnie nie dał rady...

    Pozdrawiam!
    http://subiektywniekrystix.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  16. Jeśli miałbyś czas i chęci zapraszam na mój świeży (póki co) uroczysty post :)

    -- http://world-chinese-rat.blogspot.com/2016/04/wazne-dni-ulubiencow-5-kung-fu-droga-do.html --

    OdpowiedzUsuń
  17. Oj, coś Ci się jednak chyba przejadło to uberblogowanie, c'nie? ;>

    OdpowiedzUsuń
  18. Gratuluję systematyczności w marcu, u mnie z tym niestety gorzej ;c Aczkolwiek pościku nie ma u Ciebie od kilkunastu dni, oby to się zmieniło!
    Natchnienie jest baaardzo ważne i często go brakuje i ogromnie zazdroszczę, że udało Ci się je w pewnym sensie wypracować.
    Nic dziwnego, że poczułeś się blogerem, bo nim jesteś! I to naprawdę dobrym blogerem. Ale rzeczywiście, siedząc tu tyle czasu, naprawdę wchodzi to w krew, dziwię się, że jeszcze nie chodzimy w koszulkach z nazwami naszych blogów :D
    Oczywiście, że masz najlepszych czytelników na świecie i chyba się jeszcze wliczam, co? Ostatnio jestem mniej aktywna, ale zawsze tu wracam ;p
    Pozdrawiam cieplutko!
    /Agrafka
    NASZ BLOG - KLIK

    OdpowiedzUsuń
  19. Odpowiedzi
    1. Po nieprzerwanym miesięcznym blogowaniu, zasługuje facet na miesiąc przerwy :)

      Usuń
  20. Zapraszam na nowy rozdział :)

    truelifebydamien.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń