piątek, 18 marca 2016

Polecam #47 - Pierwsza Spowiedniczka [MC #18]

 Na samym poczatku wypadałoby powiedzieć,  czym są tytułowe Spowiedniczki.  Na pewno już to kiedyś mówiłem, ale i tak zapewne nikogo nie dziwi, że są to istoty z sagi "Miecz Prawdy" Terry'ego Goodkinda. Otóż, Spowiedniczki to kobiety obdarzone magią miłości. Brzmi wspaniale, lecz wcale taki nie jest. Osoba dotknięta ich mocą braci rozd obdarzone magią miłości. Brzmi wspaniale, lecz wcale takie nie jest. Osoba dotknięta ich mocą  traci rozum, przestaje być tym kim była i staje się nowym człowiekiem, całkowicie podporządkowanym woli Spowiedniczki. Głównym zadaniem tych kobiet jest przesłuchiwanie skazanych na śmierć, aby upewnić się, czy wyrok został wydany słusznie.  

Wiele można by mówić o Spowiedniczki wiele można by mówić o Spowiedniczkach. Kobiety te spośród innych magicznych istot zajmują szczególnie uprzywilejowane miejsce. Noszą czarne szaty, a przewodzi im Matka Spowiedniczka odziana w biel. Królowie kłaniają się przed Spowiedniczki Ka królowie kłaniają się przed Spowiedniczkami, słuchają ich czarodzieje i wszyscy ludzie. Matka Spowiedniczka jest czymś w rodzaju papieża.

 Książka "Pierwsza Spowiedniczka. Legenda Magdy Searus" przedstawia  niezwykle burzliwe i niesłychanie fascynujące dzieje wielkiej wojny prowadzonej przez czarodziejów 3000 lat przed akcją sagi.  Opisuje historię Magdy, żony najpotężniejszego Czarodzieja, która po śmierci męża  próbuje dokończyć prowadzone przez niego dzieło, walczy z fałszywymi oskarżeniami i spiskami.  Jest kobietą wyjątkową: odważną i silną.

 Każdy prequel ma w sobie coś niesamowitego. Mnie aż przechodzą ciarki po plecach, kiedy uświadamiam sobie, że taka książka opisuje dzieje, o których nie mają nawet pojęcia bohaterowie poprzednich tomów. Prequel nie są magicz prequele są magiczne,  bo szczegółowo opisują wydarzenia, które do tej pory znaliśmy jedynie z mglistych i niejasnych zapisków. 

Czy warto zabierać się za tę książkę nie znając reszty sagi? Myślę, że tak.  Prequel,  jak sama nazwa wskazuje przedstawia dziejw sprzed akcji książki,  więc może posłużyć jako świetny wstęp do całej sagi.  Ale najwięcej przyjemności jest wtedy, gdy znamy niektóre momenty i możemy na własne oczy dowiadywać się, jak to było, kiedy one miały miejsce.  Dla mnie ta  książka to naprawdę przepiękna historia, która na długo zagości w moim sercu. Na pewno jeszcze nie raz do niej wrócę. 


1 komentarz:

  1. Dostrzegłam małą literówkę w tytule - powinno być ,,Pierwsza", a nie ,,Piewsza" :P. Szczerze mówiąc, zainteresowałeś mnie tym tytułem :) Może jak znajdę czas, to przeczytam :)

    Pozdrawiam uczciwie, jak bloger blogera :P

    OdpowiedzUsuń