sobota, 25 czerwca 2016

Polecam #49 - Skazani na Shawshank

Tak, mam 20 lub 21 lat (to się nazwa starość, kiedy się nie wie, ile ma się lat) i po raz pierwszy oglądałem "Skazani na Shawshank". I ja miałem czelność uważać siebie za blogera filmowego, wyobraźcie sobie. A tymczasem, w ciągu jednego wieczoru moja Top Lista filmów wywróciła się do góry nogami! Ten film bezkonkurencyjnie znalazł się na pierwszym miejscu. Wygrał nawet z "Amelią".



O czym jest ten film? Najogólniej mówiąc, o więzieniu. Andy, główny bohater zostaje niesłusznie skazany za zabójstwo i trafia do Shawshank, a praktycznie cały film opowiada o jego pobycie tam i różnych perypetiach. Nie obyło się bez sadystycznych strażników i chodzenia w tę i z powrotem po tym więziennym jakby podwórku, ale film nie opowiadał tylko o takich typowych więziennych czynnościach, bo Andy nie był typowym więźniem. Był bankierem i z racji tego, że znał się trochę na "papierkowej robocie", odwalał ją za wszystkich pracowników więzienia, łącznie z jego naczelnikiem.

Wciąż zastanawiam się, co takiego ma w sobie ten film, że jest tak doskonały? Może chodzi tu o niezwykłą psychoanalizę więźniów i w bardzo wymowny sposób przedstawienie tego, co długotrwały pobyt w zamknięciu z nimi robi? A może to niezwykłość głównego bohatera i zwroty akcji sprawiły, że odebrałem ten film tak, a nie inaczej. W każdym razie, było tu mnóstwo scen, które wycisną łzy nawet z największego twardziela.


O sukcesie filmu zadecydowała także świetna obsada i tu ukłony należą się chyba wszystkim aktorom. Zdecydowanie jednak najbardziej urzekła mnie kreacja postaci naczelnika więzienia, którego nie polubiłem od pierwszej minuty. Bob Gunton zagrał go idealnie. Na uwagę zasługują też słowa narratora, które perfekcyjnie wprowadzały odpowiedni nastrój i dodawały smaku niejednej scenie.

"Skazani na Shawshank" to absolutny must have każdego kinomaniaka i nie tylko. W końcu nie bez powodu otrzymał on najwyższe notowania na Filmwebie. Są filmy, które każdy powinien obejrzeć.

13 komentarzy:

  1. Chciałam napisać od razu ,,Jeszcze nie oglądałeś'', ale po pierwszym zdaniu zamilknę, hah. Pozycja obowiązkowa. Chociażby po to, by wyrobić sobie zdanie, bo koło tej produkcji nie da się przejść obojętnie. A oglądałeś ,,Zieloną milę''? Ekranizacja innego utworu S. Kinga.
    Pozdrawiam.
    kot-z-maslem.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. "Zieloną milę" oczywiście, że oglądałem, ale wieki temu!

      Usuń
    2. Tak pytam, bo zauważyłam, że wiele osób po zobaczeniu ,,Skazanych na Shawshank'' sięga po ,,Zieloną milę'' i na odwrót. A tak jeszcze, to polecam literackie pierwowzory.

      Usuń
  2. ja nie oglądałam, ale czytałam, liczy się? :D /Karolina


    OdpowiedzUsuń
  3. Ja nie oglądałam i oficjalnie się przyznaję, że żal mi siebie. Ale obejrzę w te wakacje. :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Tytuł pierwszy raz słyszę, ale nie krzycz! Nie jestem filmowym koneserem i oglądam to, co podsuwają mi pod nos :D Skoro tak polecasz, to pewnie się skuszę :) Już kila razy zaufałam Ci w kwestii repertuaru filmowego na niedzielny wieczór i się nie zawiodłam, więc... :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Postanowiłam pod tym postem zostawić dwa komentarze- jeden teraz, a drugi po obejrzeniu. A obejrzę na pewno, gdyż tematyka naprawdę mi się podoba. W końcu chcę w przyszłości pracować wśród zabójców, więc myślę, że będę czuła się jak ryba w wodzie ;>
    Post jak zawsze czytelny, zdjęcia mają dobrą jakość- nie mam się czego przyczepić. Cóż, na razie nie ma co się rozpisywać ;]
    /Agrafka
    NASZ BLOG - KLIK


    OdpowiedzUsuń
  6. No nie wierzę...Nawet z ,,Amelią''? Czytałam książkę jest naprawdę dobra w końcu King to napisał ^^ Filmu nie widziałam zasada czytałam książkę nie oglądam filmu cały czas aktualna ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Fil oglądałam i podziwiam, z czego jestem tym bardziej dumna, że filmów i nie lubię i rzadko oglądam. Dla mnie to chyba za długi format po prostu. A jeśli chodzi o moje podejście do filmów i książek to rozwiązanie jest proste. Najpierw czytam, a później (ewentualnie) oglądam!

    http://niutta.blogspot.com/
    ~Niuta.

    OdpowiedzUsuń
  8. Nie oglądałem, ale słyszałem wiele dobrego. W wakacje będę miał dużo wolnego czasu, więc postaram się obejrzeć.

    Pozdrawiam!
    http://subiektywniekrystix.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  9. Mam 18 czy tam 19 lat i nadal tego nie obejrzałam, więc nie masz co się martwić! Chcę obejrzeć, ale nigdy na niego nie trafiam w tv. Zresztą, jak już, to zawsze nie mam nastroju, bo film wydaje mi się, że będzie smutny.

    OdpowiedzUsuń
  10. Również polecam, warty obejrzenia film, chociaż momentami trochę na siłę patetyczny.

    OdpowiedzUsuń
  11. Zdecydowanie mój ulubiony film :3

    OdpowiedzUsuń