piątek, 9 czerwca 2017

Muzyczny Przegląd #15 - Subtelność

Od dawna chodzi mi po głowie pomysł, żeby w końcu zrobić porządek w tej kategorii. Bo póki co, jest chaos: każdy post to zbieranina absolutnie przeróżnych, nie pasujących do siebie pod żadnym względem utworów. Oczywiście ma to sens - robię tak, aby każdy mógł znaleźć tu coś dla siebie. Gdybym segregował na przykład wykonawcami, to powstałaby tu niezła monokultura, a tego chcemy uniknąć. Zamiast tego proponuję zupełnie inne rozwiązanie! Będę segregował muzykę ze względu na jakiś motyw przewodni, np. emocje! Mam nadzieję, że nowa forma przypadnie Wam do gustu. Na samym początku zaczniemy od czegoś trudnego, a mianowicie od subtelności!

Korzystając z okazji, proszę Was, żebyście trzymali dziś za mnie kciuki! Po południu mam egzamin z ochrony środowiska. Na szczęście immunologię mam już za sobą, ale wciąż czekają mnie jeszcze molekuły, mikrobiologia i fizjologia roślin, także szykuje się ciekawy czerwiec :) 


Marina and the Diamonds
Froot

Trafiłem na tę piosenkę przypadkiem. Zresztą, jak na wiele wybitnych nut. Zaintrygowała mnie miniatura - wizerunek kobiety. Już wtedy wiedziałem, że tą piosenką Marina po raz kolejny pozytywnie zaskoczy swoich fanów. I nie myliłem się. Piosenka przywodzi na myśl różne emocje: najpierw pojawia się czułość, namiętność, później dostojność i wyrafinowanie, a na końcu tajemniczość i subtelność właśnie. Ale co to jest tak naprawdę? Dla mnie jest to uczucie namiętności połączone z tajemniczością, swojego rodzaju wymyślnością, przepychem i dostojeństwem... 

Kate Bush
Wuthering Heights

Kate Bush to kolejna gwiazda nietuzinkowa. Ona sama, jaki jej muzyka to ekscentryczna alternatywa dla typowego popu. Jak najbardziej można powiedzieć, że ta piosenka wyróżnia się swoją subtelnością: wymyślna, nietuzinkowa w formie, przepełniona takim pewnym klimatem, niespotykanym nigdzie indziej w muzyce. Wpada w ucho i zostaje tam na długo. 

Coldplay
Paradise

Paradise to taki swojski utwór. Jakby od zawsze obecny z nami na muzycznej scenie. Niby to pop, a jednak coś jakby kategorię wyżej. "Coś niesamowitego!" - można by rzec. Ta piosenka ma w sobie coś nieuchwytnego. Wyraźnie czuć delikatną nutę tajemniczości, wyrafinowania i dumy. Ale równocześnie słychać tu swojskość i pewną skromność. Czy jest to subtelność? Z całą pewnością. Subtelność to nie tylko nienachalna namiętność, to cała nienachalność znana na tym świecie.

Lana Del Rey
Love

Lana Del Rey jest subtelna. Nie trzeba znać tego słowa, aby móc to stwierdzić - piękna kobieta, tajemnicza, niedostępna. Spojrzenia Lany i jej niezwykły głos to jest właśnie subtelność w całej swojej krasie! 

Enya
Pale Grass Blue

Enya, podobnie jak Lana Del Rey sama w sobie jest subtelna. Jej delikatność i wytworność stanowi kwintesencję subtelności. Wszystko co tworzy Enya jest subtelne od początku do końca - cała jej osoba jest właśnie taka. Enya to symbol nienachalności, dostojeństwa, tajemniczości i chłodnej namiętności. W wyważony sposób łączy wszystkie te uczucia,

Jestem ciekawy, jak podoba się Wam moja opowieść o emocjach, przedstawiona językiem muzyki. Po raz pierwszy pracowałem nad czymś takim i przyznam szczerze, że jestem zadowolony! Zapraszam do słuchania i zanurzenie się w subtelne melodie :) 

4 komentarze:

  1. Marina and the Diamonds - Froot - łobrzydliwy pop, fuuuj

    Kate Bush - Wuthering Heights - oklepane do bólu. Ładny kawałek, ale ileż można?

    Coldplay - Paradise - też strasznie oklepane. Plus za słonika na rowerze ;)

    Lana Del Rey - Love - o, tu się coś zaczyna dziać. Fajna nuta, nienachalna, niebanalna. Sympatyczny, lekko zajeżdżający papierem ściernym głos. Takiego czegoś mogę słuchać.

    Enya - Pale Grass Blue - no cóż, to klasa sama w sobie. Tak właśnie powinna brzmieć muzyka. Nie umiem bezstronnie pisać o tej pani, ponieważ większość jej utworów wielbię bezwarunkowo. Przejeżdżałem też wiele razy koło jej chałupy w Killiney, mieszkałem niedaleko. Fajna miejscówa...

    OdpowiedzUsuń
  2. Kate Bush - mi się nigdy nie znudzi. Uwielbiam jej nieoczywisty głos! :)
    https://sweetcruel.wordpress.com/

    OdpowiedzUsuń
  3. Fajny pomysł na ten motyw przewodni, szalenie mi się podoba!
    Mariny wcześniej nie znałam i po przesłuchaniu: fajne, ale chyba to nie mój klimat :)
    Aaaach, ,,Wuthering Heights"! Kocham tę piosenkę, ma naprawdę niesamowity klimat. Kate Bush jest cudownie ekscentryczna, a jej głos świetny. No i poza tym utwór zainspirowała jedna z moich ulubionych książek, uwielbiam ,,Wichrowe Wzgórza".
    Lubię ,,Paradise", aczkolwiek wolę inne piosenki Coldplaya - na przykład ,,The Scientist" czy ,,Violet Hill" (♥). One również są takie subtelne, magiczne, mają w sobie coś niesamowitego.
    Coldplay w ogóle jest super :D
    Utwory Lany Del Rey mają w sobie coś magicznego, tajemniczego, zaczarowanego, trochę mrocznego. Zawsze, kiedy słucham jej muzyki, mam wrażenie, jakby prowadziła mnie do baśniowego, ciemnego świata. Niesamowite, przepiękny głos.
    No i Enya. Nic dodać, nic ująć. Taka wytworna, majestatyczna, królewska, a jednocześnie eteryczna, delikatna, jak wróżka. Jej muzyka również jest taka magiczna, baśniowa, nieziemska. Przepiękna.
    Pozdrawiam ciepło!
    P.

    OdpowiedzUsuń
  4. Z jednej strony subtelne, delikatne, poruszające piosenki- brzmi banalnie i wydaje się, że większość melodii taka jest, ale tak naprawdę wymienić kilka tytułów, które naprawdę mogą chwycić za serce to trudne zadanie, ale myślę, że mu podołałeś. :) Ja pomyślałam też o jakiś spokojniejszych piosenkach Meli Koteluk, np. "Dlaczego drzewa nic nie mówią". Polecam!

    ---
    Sztuka parzenia herbaty [klik]

    OdpowiedzUsuń