poniedziałek, 21 sierpnia 2017

Polecam #55 - Gra o Tron

Chyba ciężko byłoby znaleźć kogoś, kto nie wie czym jest "Gra o Tron", kto nigdy nie widział na oczy, czy to na jakiś demotach albo fejsie, jak wygląda Daenerys czy chociażby Tyrion. "Pieśń Lodu i Ognia" to historia, która niewątpliwie podbiła serca milionów! I chociaż wiem, że istnieją również jej przeciwnicy, to ja jednak należę do grupy zagorzałych fanów. A dlaczego ten post powstaje teraz? Bo właśnie mamy premierę siódmego sezonu serialu, przez co moja miłość do niego rozgorzała na nowo. 


Mnogość bohaterów, ciekawe charaktery, majestatyczne widoki, epickie bitwy, intrygi, smoki i patos to tylko kilka cech tej produkcji, które mogę uznać jako jedne z moich ulubionych. Kto sięgnie po tę książkę bądź serial, ten niech wie, że nie zazna tu grupki głównych bohaterów, których nudnawe perypetie będą wlokły się jak krew z nosa przez 1500 odcinków. Tu postaci jest mnóstwo: żyją, umierają, pojawiają się nowe, co jest dla mnie cechą ważną, jeśli chodzi o serial, bo gdy przez kilka sezonów mamy do czynienia z tą samą ekipą, to czuję się, jakbym 10 razy odgrzewał tego samego kotleta. 

Bardzo ważny dla mnie jest też patos, czyli coś, czego dużo osób, nie wiem dlaczego, nie lubi. Ja za to uwielbiam, kiedy wszystko jest majestatyczne i epickie, a tych uczuć w "Grze o Tron" nie brakuje, zwłaszcza kiedy Daenerys Targaryen pokazuje, na co stać jej smoki. 

Niewątpliwie, "Pieśń Lodu i Ognia" to również najbardziej kontrowersyjne dzieło wszech czasów. Już pierwszy odcinek obfituje w sceny erotyczne, między innymi pomiędzy słynną parą serialowych bliźniaków. Później poprzeczkę podnosimy tylko wyżej: pojawiają się gwałty, tortury, palenie żywcem, związek ojca z córkami, no i wszechobecna krew. Dlatego serial z całą pewnością nie jest dla ludzi o słabych nerwach. Mi jednak drastyczne sceny na ekranie nie przeszkadzają. Nasz świat jest pełen okrucieństwa i nawet proza pana Martina nie jest w stanie go pod tym względem przebić... 


Westeros to świat niesamowicie obfitujący w teorie fanów! Na kolejne tomy powieści i sezony serialu musimy czekać długo, a że pan Martin jest perfekcjonistą i każde słowo w jego książkach ma znaczenie, to powstało naprawdę całe mnóstwo teorii dotyczących poszczególnych postaci i wydarzeń. Przyznam się, że osobiście to te teorie lubię najbardziej! Niektóre z nich są naprawdę spektakularne, rozbudowane i mogące zupełnie odwrócić los wielu bohaterów powieści. 

Czas na mój osobisty ranking bohaterów! Na samym jego szczycie znaleźć się musi Daenerys Targaryen, postać którą naprawdę uwielbiam. Myślę, że nie tylko ja, bo ma ona wielu fanów. Dany jest super, bo ma smoki, jest bohaterką wielu spektakularnych scen, ale przede wszystkim jest dobra i uwolniła naprawdę wielu niewolników. Na drugim miejscu znalazła się Olenna Tyrell, Królowa Cierni, która swoją inteligencją i ciętym językiem narobiła niezłego zamieszania w Westeros. Na podium znalazła się również Cersei Lannister, która pomimo całej swej podłości i rozpustności jest postacią naprawdę ciekawą.


Reasumując, "Gra o Tron" to dzieło naprawdę niezwykłe. Ma dużo zalet, ale można znaleźć również wady, jak na przykład niezwykle szybko pędząca akcja w najnowszym sezonie (nagle podróże morskie trwają kilka sekund, gdzie wcześniej zajmowały kilka odcinków) czy pewnego rodzaju ochrona głównych bohaterów - wiemy, że Jon jest ważną postacią i scenarzyści nie zabiją go, bez względu na to, w jak wielkim niebezpieczeństwie się znajdzie... Ja ogólnie za serialami nie przepadam, ale to się tak ogląda, że każdy kolejny odcinek jest lepszy od poprzedniego, wszystkie dosłownie wbijają w fotel, a najnowsze sezony to jest po prostu jedno wielkie WOW!

Opowiadajcie koniecznie, czy Wy lubicie "Grę o Tron" i czy pochłonęła ona Was tak samo jak mnie. Kto jest Waszym ulubionym bohaterem? I wreszcie, jak przewidujecie finał tytułowej gry? 

czwartek, 10 sierpnia 2017

Psychoanaliza #5 - Moje uzależnienia

Ponad rok nie było posta z tej serii, a przecież pisanie ich ma wręcz zbawienny wpływ na moją psychikę! Patrząc na statystyki, są to posty atrakcyjne również dla Was, z czego się bardzo cieszę! Nie owijając w bawełnę, dziś chciałbym wyznać Wam, od czego jestem uzależniony.

piątek, 4 sierpnia 2017

Polecam #54 - Podniebna poczta Kiki

"Podniebna poczta Kiki" to film absolutnie przeuroczy i naprawdę mega pozytywny. Z pozoru to anime z 1989 roku może wydawać się produkcją dla dzieci. Ja jednak uważam, że jest to dzieło absolutnie uniwersalne, które każdy powinien zobaczyć!