niedziela, 17 września 2017

Co nowego? - Jeszcze raz od początku

Kochani, niniejszym oświadczam, że ciąży na mnie klątwa. Laptopy, smartfony i tablety drżą przed moją mocą, bo wiedzą doskonale, że przy mnie się zepsują. Praktycznie od zawsze tak było, że wszelakie sprzęty elektroniczne odmawiały mi posłuszeństwa: każdy mój laptop bardzo szybko zaczyna mulić niemiłosiernie i po jakimś czasie kompletnie odmawia posłuszeństwa. Tak samo jest z telefonami. Tabletu nie posiadam, ale jak wezmę jakiś w swoje ręce, to zaczyna mulić i się zawiesza, także nikt mi żadnego swojego sprzętu nie daje. Możecie mówić, że to przypadek, albo po prostu pech, ale ja nie wierzę w przypadki :) 

Ogólnie, wspominam o mojej klątwie dlatego, że jakoś 3 tygodnie temu znowu zepsuł mi się komputer i dlatego byłem jakiś czas nieobecny na blogu. Sprzęt oddałem na gwarancji, a zwrócili mi go dopiero niedawno. Okazało się, że padł dysk i dostałem go całkowicie bez niczego. Czemu mnie to nie dziwi... W każdym razie, nie jest to dla mnie jakaś mega strata, rok temu spotkało mnie dokładnie to samo, więc można powiedzieć, że się przyzwyczaiłem.

Ja mam jeszcze wakacje, ale wiem, że dla innych już zaczęła się szkoła i przygotowałem dla Was pogadankę na szkolny temat. Napisałem ją już w wakacje, ale nie chciałem przynudzać wtedy szkołą, a na początku września kompletnie o niej zapomniałem. Także dzisiaj tylko taka mała informacja, a jutro ruszamy na nowo z postami :)

Muszę jeszcze wspomnieć dlaczego taka nazwa posta? Po pierwsze, mój komputer jest pusty, czyli można powiedzieć, że w pewnym sensie odcinam się od przeszłości w ten sposób. Ale przede wszystkim zmieniłem się. Tak mi się wydaje w każdym razie, ale chyba podczas tych wakacji dość mocno dojrzałem, wydoroślałem i dlatego nawet dobrze się składa, że na komputerze nic nie ma, bo mogę zacząć wszystko od nowa! 

3 komentarze:

  1. Jeszcze rano sprawdzałam Twojego bloga i dotarło do mnie, że zaraz minie już miesiąc od ostatniego wpisu. Pomyślałam nawet, że znów nas zostawiłeś. :P

    Przyznam, że nie wyobrażam sobie takiej straty. To byłoby koszmar. :D
    Ale w ubiegłym roku spotkało mnie dokładnie to samo - padł dysk w laptopie. Przez miesiąc byłam pozbawiona komputera i właśnie wtedy uświadomiłam sobie jak bardzo mi go brakuje. Miałam jednak kopie zapasowe wszystkich plików, a nie była to moja pierwsza taka przygoda. Pierwszy raz dysk rozsypał mi się parę lat temu i wtedy omal nie straciłam wszystkiego co udało mi się nazbierać. Zdjęć, jakichś głupich dokumentów tekstowych z żenującą zawartością. :D

    A ludzie podobno dzielą się na tych, którzy robią kopie zapasowe i na tych, którzy będą je robić.

    Fajnie, że widzisz w tym pozytywną stronę, ale gdybym ja straciła wszystkie pliki... Chyba zresztą trochę się tego boję. :P

    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  2. Jeżeli chodzi o mnie to też mam jeszcze wakacje i na mnie również ciąży klątwa jednak tyczy się ona kupowania gier. Jeżeli jakąś dotknę w sklepie to w domu mi po prostu nie działa...

    OdpowiedzUsuń
  3. Co do kopii zapasowych, to znam takich, co robią kopie Schroedingera. Kopia jest albo jej nie ma, okaże się przy próbie odzyskania danych :)

    OdpowiedzUsuń