poniedziałek, 2 października 2017

Ciekawostki o Gdańsku #2 - Park Oliwski

Tego lata w Gdańsku bardzo ciężko było o ładną pogodę, więc bardzo cieszy mnie taka piękna i słoneczna jesień! Ostatnio dowiedzieliśmy się trochę o Głównym Mieście, a dzisiaj wybierzemy się do Oliwy :)

Pałac Opatów w Parku Oliwskim

Od roku mieszkam w Oliwie, dzielnicy Gdańska o bardzo barwnej i bogatej historii, gdzie znajduje się wiele niezwykle pięknych miejsc. Jednym z nich jest Park Oliwski, przez który codziennie przechodzę w drodze na uczelnię. Jest to dla mnie mega ważne miejsce - oaza ciszy, spokoju i zieleni w samym centrum miasta, która cieszy jego mieszkańców już od XVIII wieku.




Oliwa to dzielnica Gdańska znajdująca się w pewnym oddaleniu od historycznego Głównego Miasta, lecz mimo to, wraz z Wrzeszczem i Śródmieściem stanowi centrum miasta. Dlaczego tak jest? Otóż, Gdańsk w czasach nowożytnych miał dość mało miejsca do rozwoju: Zatoka Gdańska, Żuławy Wiślane i wzgórza morenowe otaczały miasto niemal ze wszystkich stron. Jedynie w północnym kierunku było dość wolnej przestrzeni, aby prowadzić tam intensywny rozwój metropolii. W ten sposób w 1814 roku Wrzeszcz został włączony do miasta, a 91 lat temu, w roku 1926, znajdująca się jeszcze dalej na północ, Oliwa.


Dzielnica ta od zawsze związana była z zakonem cystersów; katedra, park, młyny i okoliczne wsie - wszystko to było własnością klasztoru aż do jego kasacji pod pruskim zaborem. Sam park to jeden z ostatnich zachowanych miejskich ogrodów. Znajduje się w nim Pałac Opatów, dawna siedziba władz zakonu Cystersów i otaczający go elegancki ogród w stylu francuskim. Obecnie pałac mieści muzeum, zaś w jego wschodnim skrzydle znajduje się restauracja. 




Na uwagę zasługuje gigantyczny, 15 metrowy szpaler strzyżonych lip, otwierający się osią widokową na morze, który przypomina gigantyczny żywopłot. Zimą urządzono tu świąteczne iluminacje. Dalej natrafiamy na palmiarnię - niestety, w tym roku zamkniętą, ponieważ prawie 200 letni daktylowiec przebił dach. Z tego powodu do przyszłego roku powstanie nowa palmiarnia. Tuż obok palmiarni znajduje się wodospad. Bezpośrednio do parku przylegają zabudowania dawnego klasztoru, gdzie dziś mieści się seminarium duchowne. Jest tam również wspaniała katedra, którą również warto zwiedzić przy okazji spaceru po parku. 





W ostatnim czasie Park Oliwski znacznie się powiększył. Deweloper Doraco, zbudował swoją siedzibę na terenie przylegającym do parku i otworzył swoje tereny dla zwiedzających. Ciekawą atrakcją, która się tam pojawiła jest ogród japoński. Mamy tu Bramę Torii, coś na kształt pagody, lampiony i bambusowe chodniczki. Bardzo często można tam spotkać nowożeńców, którzy upatrzyli sobie tę okolicę jako wymarzoną scenerię sesji ślubnej.





Na koniec, serdeczne podziękowania kieruję do Martyny, która bardzo pomogła mi w przygotowywaniu tego posta! Zrobiła dla mnie zdjęcia i sami przyznajcie, że są fenomenalne! Mam nadzieję, że jeszcze kiedyś mi pomoże, podczas przygotowywania innych postów z tej serii. Martyna nie ma swojego bloga, ale zapraszam Was na jej Instagrama!

Martyna :)




Mały mieszkaniec parku

11 komentarzy:

  1. Pięknie, dawno nie byłam w Gdańsku, u nas w Toruniu też dziś slicznie i jesiennie☺

    OdpowiedzUsuń
  2. Oliwa jest przepiękna o każdej porze roku. Ja najbardziej lubię wiosną i jesienią :)
    Ma swój niepowtarzalny klimat, który świetnie pokazują Twoje zdjęcia :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Byłem w Gdańsku i urzekła mnie Starówka, zwiedziłem też Oliwę i ten park. Pięknie było, bo towarzyszyła mi osoba, w której byłem zakochany po uszy... ;)

    Miałem problem z trzecim zdjęciem Martyny. Dostrzegłem bowiem dziwne zjawisko: głowa i tułów wydają się być skierowane w stronę okna, ręce i nogi zaś w stronę przeciwną, a to na pewno nie jest forma jakieś ekwilibrystyki. Dopiero w dużym powiększeniu okazało się, że wszystko jest w należytym porządeczku – Martyna cała jest skierowana w stronę obiektywu :D

    PS. Na moim blogu rozgorzała dyskusja odnośnie Twojej deklaracji(?) Nie zmuszam, ale może jednak wyjaśnisz?

    OdpowiedzUsuń
  4. Jak tu pięknie! Jak już pojadę nad morze i do Gdańska, zdecydowanie muszę Oliwę odwiedzić ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Park jest super zawsze, ale chyba jednak najlepszy klimat ma zimą i wieczorem, gdy są iluminacje zrobione ^^
    I nie widziałam, że w części japońskiej są takie cuda, muszę się wybrać i im bliżej przyjrzeć ;>

    OdpowiedzUsuń
  6. Po pierwsze, zdjęcia fantastyczne. Po drugie, bardzo ciekawie piszesz o swoim mieście i widać, że je lubisz. W Oliwie bywałam jako dziecko, muszę kiedyś przypomnieć sobie dawne szlaki.

    OdpowiedzUsuń
  7. Na studiach każde dłuższe okienka spędzałam w parku, kocham to miejsce, od maleńkości :)
    https://sweetcruel.wordpress.com/

    OdpowiedzUsuń
  8. Niesamowita sprawa! Piękne tereny. ,le najbardziej rzuca się w oczy, że naprawdę lubisz to miasto.

    Wydaje się być bardzo różnorodne i przepełnione historią, ale byłam tutaj baardzo dawno temu i niewiele pamiętam. Już wiem, że absolutnie muszę nadrobić zwiedzanie Gdańska! :D

    OdpowiedzUsuń
  9. O, no proszę! Ja też właściwie planuję niedługo napisać coś o Gdańsku i też myślałam, żeby opowiedzieć o Parku Oliwskim, bo tak się składa, że to jedno z moich ukochanych miejsc w mieście - jest zjawiskowo piękne, ma bogatą historię (nawet pisałam o nim pracę kiedyś!) i to o każdej porze roku. Zimą ośnieżone i pełne światełek (iluminacje w tym roku były niesamowite!), jesienią eksplodujące ciepłymi kolorami i pełne kasztanów oraz barwnych liści, wiosną kwitnące i radosne, latem soczyście zielone. Z jednej strony barokowe ogrody, Pałac Opatów, stawy z łabędziami, ten fantastyczny ,,korytarz" z żywopłotu, z drugiej japoński ogród, alpinarium, w którym można poczuć się jak w zaczarowanym ogrodzie, magiczne zakątki, altana, w której Rilke z Lou Andreas Salome napisali wspólnie wiersz... to takie miejsce, w którym można odkryć mnóstwo właśnie takich zakątków. Piękne miejsce, nic dziwnego, że nowożeńcy je sobie upatrzyli. Taka oaza zieleni w środku miasta :) Ach, lubię Oliwę. No i odbywa się tam Mozartiana oraz inne fantastyczne wydarzenia. Poza koncertami, niedawno też na przykład na sznurkach wisiało ,,poetyckie pranie" - wiersze różnych poetów.
    Pozdrawiam ciepło!
    P.

    OdpowiedzUsuń
  10. wieki ni byłam w Parku. teraz mam psiaka, więc na każdy spacer wybieram się z nią. tak więc z parkiem mi nie po drodze, bo tam podobno jest zakaz wprowadzania psów. a szkoda, bo już kilka razy miałam ochotę się tam wybrać.
    i strasznie żałuję, że nie udało mi się zebrać w sobie, żeby pojechać na te zimowe światełka. może w tym roku też będą?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, w tym roku również mają być światełka, lecz niestety w mniejszej ilości, bo ludzie nie potrafili się zachować i zadeptali całą trawę pod Pałacem Opatów i do maja trwały prace w związku z odtwarzaniem trawników...

      Usuń