wtorek, 17 października 2017

Ciekawostki o Gdańsku #3 - Dolina Radości


Ostatnie ciepłe dni tego roku trzeba dobrze wykorzystać! Dlatego wraz z Martynką wybraliśmy się do lasów oliwskich na wycieczkę rowerową. Celem naszej wędrówki była Dolina Radości, lecz zanim tam dotarliśmy, czekało nas wiele przyrodniczych atrakcji! Gdańsk to niezwykłe miasto, pełne lasów - patrząc na mapę widać bardzo wyraźnie, że zajmują one całkiem pokaźny obszar miasta, ciągnąc się od Matemblewa, przez cały Wrzeszcz i oczywiście Oliwę. Wraz z lasami w Sopocie i Gdyni tworzą one Trójmiejski Park Krajobrazowy, który pełen jest morenowych wzgórz, bukowych lasów i potoków o niemalże górskim charakterze. 


Dolina Czystej Wody




A oto nasza Martynka - Pani Fotograf :)




Pierwszym przystankiem na naszej trasie była Dolina Czystej Wody. To właśnie to miejsce potocznie nazywane jest "Doliną Radości", choć w istocie nią nie jest, jednakże wielu mieszkańców Gdańska tak ją właśnie nazywa. Trafić jest tu łatwo: wystarczy skręcić w lewo obok Kuźni Wodnej idąc z ulicy Kwietnej. Ale łatwiej jest po prostu pójść za spacerowiczami i rowerzystami, bo miejsce to jest wśród Gdańszczan niezwykle popularne. Droga Marnych Mostów przecina dolinkę po czym prowadzi nas prosto do lasu.


Dzięki licznym głazom z nazwami miejsc, nikt nie zgubi się w lasach oliwskich!

Panorama Doliny Czystej Wody

Trudno jest się zgubić idąc Drogą Marnych Mostów. Ogólnie, cały kompleks leśny w Gdańsku z każdej strony otoczony jest jakimś charakterystycznym miejscem. Z jednej strony mamy miasto, z drugiej obwodnicę, a pomiędzy nimi łączące je drogi, więc nawet jak byśmy szli ciągle prosto, to prędzej czy później dotarlibyśmy do cywilizacji :) Łatwo jest tu się natknąć na restaurację czy hotel, domy mieszkalne, a zwłaszcza ogródki działkowe, które w wielu miejscach wprost wdzierają się do lasu. Przydrożne mapy i głazy wskazują drogę, więc jest to miejsce dobre dla tych wszystkich, którzy boją się zgubienia w lesie - tu po prostu nie da się zgubić!


Kolejna atrakcja!

Oto ja wspinam się do Diabelskiego Kamienia

A to ten słynny kamień :) 


Z Drogi Marnych Mostów skręciliśmy na Drogę Węglową, która doprowadziła nas do Diabelskiego Kamienia! To jest naprawdę wielki głaz. Przed nami była już tylko Dolina Radości, do której dotarliśmy, gdy było już prawie ciemno. Cała nasza wycieczka trwała około dwóch godzin, a zakończyła się w tym samym miejscu, gdzie się zaczęła, czyli zatoczyliśmy dużą pętlę. Momentami musieliśmy się wspinać pod górę, ale po takiej wspinaczce zawsze następuje jazda w dół, a samej trasy nie uważam za jakoś szczególnie trudną - nadaje się dla każdego :) 

W tym miejscu po raz kolejny już chciałbym podziękować Martynce za wykonanie i udostępnienie zdjęć. Jej pomoc przy tworzeniu tej serii jest nieoceniona i myślę, że jeszcze nie raz będziemy mogli cieszyć się jej fotografiami :)

12 komentarzy:

  1. Fajnie to wszystko oznaczone, nawet niebo wyglądało wtedy ciekawie. Już sama nazwa dolinki i głazy milowe zachęcają do przejażdżki lub wędrówki.

    OdpowiedzUsuń
  2. Nigdy nie byłam nad naszym polskim morzem :) może w przyszłym roku odwiedzę Gdańsk :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Nigdy tam nie byłam, a widzę, że warto :) Fajnie pokazane wszystko na zdjęciach, ale teraz mam ochotę na wyprawę i zobaczenie tego wszystkiego ,,na żywo" :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Mieszkam w Gdańsku od urodzenia, przejeżdżałam Doliną Radości niejednokrotnie i nigdy nie dotarłam do tych miejsc, co Wy :o Jak tam jest pięknie!
    Zwykle jechałam wzdłuż ogródków działkowych, a potem już prościutko do Oliwy.

    apocalyptic-pie.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  5. Większość ludzi widzi w Gdańsku tylko dostęp do morza, a tu proszę! Tyle innych ciekawych miejsc. :)
    Aż mam ochotę skorzystać z tej złotej jesieni i wybrać się na wyprawę po mojej okolicy. :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Przepiękne miejsce, wybrałabym się tam☺

    OdpowiedzUsuń
  7. Jejku, ale dawno mnie tam nie było! Kiedyś mieszkałam parę lat na Morenie i to były moje okolice, latem na spacery, zimą na sanki;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Świetna nazwa dla doliny :D
    Nie wiedziałam, że w Gdańsku można znaleźć takie miejsca. Muszę tam kiedyś pojechać! Pięknie!
    Cudownego dnia!

    OdpowiedzUsuń
  9. O jak super. Ze swoim chłopakiem byłam w Gdańsku w czerwcu, ale tylko na Starym Mieście. Do tych dolin bardzo chętnie byśmy się wybrali. Czasami to lepsze niż miejska architektura.

    OdpowiedzUsuń
  10. Dolina Radości - jak to pięknie brzmi:)
    Mieliście super wycieczkę w promieniach jesiennego słoneczka i złotych liści:)
    Pozdrawiam serdecznie:)

    OdpowiedzUsuń
  11. Wycieczka rowerowa w takiej ciszy to jest to, co mogłby mnie uspokoić i wyciszyć! Aż chce się jechać i zwiedzać :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Marzy mni się taka wycieczka. Morze spełni się moje marzenie. Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń