wtorek, 10 października 2017

TAG #16 - 50 faktów o mnie

Ten tag już kiedyś u mnie był. Ale mnóstwo faktów z tamtego zestawienia jest już nieaktualnych albo nie mają dla mnie już takiego znaczenia jak wtedy, dlatego stwierdziłem, że czas zrobić małą aktualizację! Zresztą, jest to chyba bardzo fajny sposób, żeby jeszcze lepiej się poznać, więc bez zbędnego przedłużania, przejdźmy od razu do rzeczy! 

#1 Nie lubię ziemniaków, po prostu ich nie jem. Wiem, że stanowią zdecydowaną większość diety w naszym kraju, ale ja akceptuję je jedynie w postaci zapiekanek, frytek, chipsów i sałatek. Wszelkiego rodzaju ziemniaki do obiadu nie wchodzą u mnie w grę już od moich najmłodszych lat.
#2 W przyszłości zamierzam otworzyć własny pub/restaurację. Oczywiście w Gdańsku! Mam już bardzo ciekawy plan na to miejsce i nawet kilka potencjalnych lokalizacji, ale szczegółów na razie nie zdradzę. Kilka razy robiłem projekt w simsach, mam już kilka wersji menu i ogólnie plany są na bardzo zaawansowanym poziomie.
#3 Mieszkam na 10 piętrze.
#4 Kocham tramwaje. Uwielbiam nimi jeździć. Znam niemal wszystkie tramwaje w Gdańsku, ich patronów, trasy i historię. Lubię sobie jeździć tramwajem dla samej przyjemności jechania, a kiedy widzę, że akurat podjeżdża jakiś rzadki pojazd, to cieszę się jak dziecko. Mam nawet książkę o tramwajach w Gdańsku :)
#5 Z domu wychodzę zawsze na ostatnią chwilę i w konsekwencji bardzo często się spóźniam (na tramwaj)
#6 Jestem uzależniony od słodyczy, głównie od czekolady, ale takiej porządnej, nie taka najtańsza smakuje jak mydło...
#7 Moją ulubioną dyscypliną biologii jest botanika.
#8 Uwielbiam swój balkon. Mam tam mnóstwo roślin, stolik i miejsca do siedzenia. Zawsze traktuję to miejsce jako dodatkowy letni pokój i dbam o nie, więc dziwię się ludziom, dla których balkon pełni nudną rolę suszarni, ewentualnie miejsca na gromadzenie śmieci lub palenie papierosów.
#9 Prowadzę dość aktywny tryb życia: chodzę na siłownię (z marnym skutkiem) oraz jeżdżę rowerem.
#10 Lubię dobrze wyglądać - dużo czasu spędzam przed lustrem i mam duuużo ubrań. 

#11 Jestem sentymentalny - ciężko jest mi cokolwiek wyrzucić, np. zeszyty z podstawówki albo stare ubrania.
#12 Od wielu lat interesuję się radiestezją, a od niedawna pracuję z wahadłem mentalnym.
#13 Moim marzeniem jest duża kuchnia ze wszystkimi bajerami, pojemną lodówką i obfitą zastawą stołową.
#14 Jestem namiętnym graczem w simsy i z dumą przyznaję, że jestem w tym całkiem dobry. Od kilku lat tworzę własne miasto, z mnóstwem rodzin i domków.
#15 Prowadzę bloga od prawie 3 lat, z małymi przerwami. Uważam, że jest to ciekawy sposób, żeby robić coś dobrego dla innych ludzi :) 
#16 Kocham gotować! 
#17 Nie lubię dzieci. Nie potrafię z nimi rozmawiać. Jak ktoś na jakiś spotkaniach rodzinnych przyprowadza dzieci i każe mi się z nimi zajmować, to wprawia mnie tym w zakłopotanie. Sam nie zamierzam mieć nigdy dzieci. 
#18 Mimo, iż mieszkam nad morzem i widzę je przez okno, na plaży jestem stosunkowo rzadko.
#19 Jestem optymistą, czasami niepoprawnym. Śmieję się z głupot często w najmniej oczekiwanych momentach, np. w drodze na zajęcia terenowe o 4 rano w pociągu na Hel.
#20 Mam skłonność do robienia zapasów. Kiedy widzę, że jest na coś promocja, to nie mogę się powstrzymać i kupuję bardzo duże ilości. Ostatnio na przykład kupiłem metr salami. 

#21 Nigdy nie marnuję żywności. Staram się kontrolować terminy ważności i zjadać wszystko na czas. Dlatego robienie zapasów wychodzi mi na dobre.
#22 Jestem człowiekiem pozytywnym. Akceptuję siebie, myślę o innych i staram się zawsze przekazywać innym dobre emocje. 
#23 Umiem pleść wianki z kwiatów i bardzo lubię to robić. 
#24 Należę do tego typu ludzi, którzy są skłonni pójść na koniec świata, bo w sklepie 3 dzielnice dalej jest promocja.
#25 Umiem grać na gitarze!
#26 Uwielbiam zupy. Gotuję zupę kilka razy w tygodniu.
#27 Nie potrafię wstawać rano. Jak zadzwoni budzik, to z łóżka zwlekam się 40 minut. Co ciekawe, jak muszę wstać o 4 rano na samolot czy coś, to jest mi łatwiej, niż jakbym miał spać do 8.
#28 Doba jest dla mnie za krótka. Niby nie mam dużo zajęć takich konkretnych, stałych, obowiązkowych, ale zawsze coś się znajdzie, do tego stopnia, że dużo moich planów muszę przekładać na kolejne dni, bo się nie wyrabiam.
#29 Sprzęty elektroniczne źle działają przy mnie: wszystkie telefony, jakie miałem muliły niemiłosiernie. I to wcale nie dlatego, że były beznadziejne - iPhone też mi muli. To samo komputery, również mulą, jakiekolwiek by nie były. Natomiast w domu rodziców za każdym razem jak przyjeżdżam, zmywarka odmawia posłuszeństwa. Radia szumią, jak jestem w pobliżu. Uważam, że to klątwa.
#30 Jestem skąpy. Nie lubię wydawać pieniędzy, wszelkie wydatki są zawsze wielokrotnie przemyślane przeze mnie. I w sumie to dobrze na tym wychodzę.

#31 Tutaj chciałem napisać, że praktycznie w ogóle nie choruję... A tymczasem wylądowałem dostatnio w łóżku z gorączką.
#32 Mam tendencję do zmyślania, koloryzowania i naginania prawdy. Nie wiem skąd to się bierze i dlaczego tak jest. Ja nawet tego nie kontroluję. Bardzo często zdaję sobie sprawę z tego, że zmyślam, kiedy już jestem w trakcie opowiadania komuś jakiejś historii.
#33 Denerwuje mnie głupota ludzka. Podam przykład: jakaś firma podpisuje umowę na zagospodarowanie jakiegoś terenu zielenią. Kupują 5 sosen syberyjskich za 15 tysięcy i potem się dziwią, że rośliny nie przeżywają zbyt długo. Bo to nie jest nasz rodzimy gatunek i w tym cały problem.
#34 Irytuje mnie również niedbalstwo. Podam przykład: ten sam teren zieleni z poprzedniego punktu. Firma urządziła tam jakąś siłownię zewnętrzną, stolik do szachów, plac zabaw. Ale już nikomu nie przyszło do głowy, żeby trawę regularnie kosić. Trawa zakwita, pyli i dzieci z alergią nie mogą korzystać. Jak się coś buduje, to trzeba o to dbać.
#35 Mam bardzo dobrą pamięć.
#36 Mój system uczenia jest następujący: staram się materiał przede wszystkim zrozumieć. Bardzo szybko tworzę w głowie złożony system skojarzeń, aby wszystko sobie poukładać. Dzięki temu, kiedy przychodzi czas egzaminu, na ogół wystarczy, że sobie raz przeczytam całość materiału.
#37 Nie lubię zwierząt, a zwłaszcza owadów. To dziwne, skoro jestem biologiem, ale tak jakoś wyszło. Zdecydowanie wolę rośliny.
#38 Jestem człowiekiem nieśmiałym. Bardzo często lubię urządzać sobie różne testy, które polegają na tym, że wyznaczam sobie zadanie, na przykład powiedzieć coś do kogoś obcego, pójść do sklepu, w którym muszę powiedzieć ekspedientce, co chcę kupić. Dla większości ludzi to normalne codzienne czynności, a dla mnie to są wyzwania :D
#39 Czasami mylą mi się imiona ludzi, gdy coś do kogoś mówię.
#40 Jestem wybuchowy. Najpierw krzyczę, potem zaczynam myśleć.

#41 Jest na świecie całe mnóstwo rzeczy, o których nie mam pojęcia i cały ogrom spraw, na których się nie znam. Zdaję sobie z tego sprawę i mimo to uważam się za człowieka mądrego.
#42 Kocham drzewa. Tłumaczenie innym, jak odróżnić lipę drobno listną od lipy szerokolistnej, albo dąb szypułkowy od bezszypułkowego daje mi mnóstwo radości. Sam czerpię też ogromną satysfakcję z tego, że potrafię naprawdę dużo krzewów i drzew rozpoznać.
#43 Chciałbym kiedyś prowadzić zajęcia w terenie na temat rozpoznawania roślin, ale na pewno nie w szkole, bo szkoła niszczy ludzi, zarówno uczniów, jak i nauczycieli.
#44 Jestem dość roztargniony. Mimo, że mam dobrą pamięć, bardzo często zapominam co komu powiedziałem, w wyniku czego powtarzam się. Ponadto, zapominam też, co ludzie do mnie mówią i przez to wszyscy myślą, że ich nie słucham.
#45 W przyszłości chciałbym mieć zarówno mieszkanie w mieście (w Gdańsku oczywiście) jak i domek letniskowy za miastem. Nie wiem, czy będzie mnie na to stać, ale uwielbiam zarówno życie na wsi jak i w mieście, więc jest to takie moje małe marzenie :)
#46 Lubię lukrecjowe słodycze, co wśród innych często wzbudza skrajne emocje :D
#47 Jestem lokalnym patriotą. Bardzo kocham swoje miasto, czyli Gdańsk, co już pewnie zauważyliście. Co ciekawe, nie pochodzę stąd, tylko z niewielkiego miasteczka niedaleko i w samym Gdańsku mieszkam dopiero od 2 lat. Nie przeszkodziło mi to jednak w tym, aby dobrze poznać historię tego miasta.
#48 W przyszłości mógłbym być przewodnikiem turystycznym po Gdańsku, bo zawsze jak jestem z kimś na Głównym Mieście, to wręcz zasypuję tę osobę faktami o mijanych przez nas atrakcjach.
#49 Jakieś 3 miesiące temu podjąłem decyzję, że nigdy więcej w życiu nie będę pił alkoholu. Do tej pory piłem okazjonalnie, a teraz kompletnie wykluczyłem etanol z mojego życia.
#50 Nie palę również papierosów, nie piję kawy ani żadnych innych używek. Jest to dla mnie ważne, aby być wolnym od tego typu nawyków.

Uff, w końcu udało mi się napisać tego posta! Przyznam, że to nie było dla mnie łatwe, bo zależało mi na tym, aby to były całkiem niebanalne informacje :D Mam nadzieję, że dowiedzieliście się o mnie czegoś nowego i ciekawego! 

22 komentarze:

  1. Czytasz mi w myślach, właśnie dzisiaj przypomniałam sobie że kiedyś robiłam Tag 100 faktów o mnie i że może warto by go było zaktualizować (był robiony z 5 lat temu):p

    Bardzo się różnimy :p Właściwie to zgadzamy się chyba tylko z tym punktem o dzieciach, też ich nie lubię i nie chcę mieć :P Natomiast kocham zwierzęta, rośliny mi się podobają ale one mnie nie lubią, usycha mi wszystko, więc w tym momencie nie mam w domu ani jednego prawdziwego kwiatka, a jedyna żywa zielenina jaka się pojawia w doniczce, to trawa na trawienie dla kota ;P

    OdpowiedzUsuń
  2. Zauważyłam, że mamy kilka podobieństw :)
    Kocham Gdańsk, ale ja również tutaj się przeprowadziłam. Mieszkam jednak znacznie dłużej niż Ty :)
    Marzy mi się wielka kuchnia :)
    Na plaży bywam bardzo, bardzo rzadko
    Wkurza mnie głupota.
    Doba jest również dla mnie zbyt krótka :)
    Promocje lubię, ale nie ulegam im. Kupuję jak coś jest mi potrzebne, ale lubię mieć zapasy - 5 kilo mąki, zamrażarka pełna mięsa itd ;)
    Jak otworzysz knajpę/restaurację, ale musi być taka naprawdę super superowa to mooożeee zgodzę się z Tobą współpracować ;)
    Ja wymyślę danie, zrobię jedną porcję, a jacyś świetni kucharze będą obserwować i potem gotować dla tłumów, które oczywiście będą czekać żeby zjeść w tej Twojej świetnej knajpie moje super danie ;) :D

    OdpowiedzUsuń
  3. Bardzo ciekawe rzeczy o Tobie wyczytałam, niektóre mamy podobne. Jestem kawoszem i lubię słodycze, ale czekoladę z kolei najmniej, najwyżej jej muśnięcie, ale innych używek zero...
    Z p.43 niestety muszę się zgodzić, przynajmniej częściowo.
    Przewodnik po Gdańsku to chyba dobry pomysł:-)

    OdpowiedzUsuń
  4. Mam wrażenie, że za dużo na raz i nie mam na myśli ilości ile sposób w jaki to podałeś. Po dobrnięciu do końca ma się wrażenie, że czasami przeczysz sam sobie. Jeden przykład: „Jestem skąpy, nie lubię wydawać pieniędzy”, a przedtem pkt. 20 (sic!) Ale się tą uwagą nie przejmuj ;)
    Jeszcze jedna, dotycząca pkt. 1 Przecież te zapiekanki, frytki, chipsy i sałatki (ziemniaczane?) to też ziemniaki !
    Swoją drogą, mnie na taką „spowiedź” publiczna nie byłoby stać ;)
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No właśnie ja kupuję te duże ilości z pkt. 20 właśnie z powodu skąpstwa :P
      Bo na przykład używam danej rzeczy na co dzień, to wolę sobie kupić dużą ilość na promocji, bo wiem, że i tak to zużyję dobrze na tym wychodzę finansowo :)
      A do spowiedzi to mi jeszcze daleko :D

      Usuń
  5. Kupowanie na zapas, czegoś co jest w promocji (pkt.20) akurat pasuje do skąpstwa.
    Pzdr
    kanapowiec

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jakbyś mi nie powiedział, to w życiu nie domyśliłbym się, że to Ty napisałeś ten komentarz, Kacper :D

      Usuń
  6. Bardzo lubię takie wpisy, parę faktów się pokrywa, ale metr salami trochę mnie przeraził. :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Metr podzieliłem sobie na mniejsze części, zamroziłem i miałem na jakiś czas spokój z kupowaniem wędlin :D

      Usuń
  7. Próbowałam zrobić coś takiego w wakacje, skończyło się na 3 punktach... ;>
    Też mieszkam w tym roku na 10 piętrze!
    Ogólnie fajnie, że zebrałeś to wszystko w jednym miejscu, bo sporo z tych faktów można wywnioskować po Twoich wpisach, ale dobrze mieć takie konkretne potwierdzenie, że przypuszczenia są słuszne :>

    OdpowiedzUsuń
  8. Bardzo fajna lista :)
    Zazwyczaj takie fakty są dosyć nudne, ale u Ciebie tego posta bardzo dobrze mi się czytało. I w sumie widzę kilka podobieństw. Albo więcej niż kilka, jeśli się dobrze zastanowić... ;)

    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  9. Z miłą chęcią odwiedziłabym Twoją restaurację :D

    OdpowiedzUsuń
  10. Nigdy nie byłam w Gdańsku, ale z Twoich słów wynika, że można się zakochać w tym mieście;) Ja mieszkam na Mazowszu, które również potrafi być urocze i godne zachwycania;)

    OdpowiedzUsuń
  11. Bardzo ciekawy wpis, też nie marnuję jedzenia, no i oczywiście kocham gotować ☺Powodzenia z restauracją ☺

    OdpowiedzUsuń
  12. o, podobnie, ja też nie palę i nie piję, ale to całe życie ;) 10 piętro mnie przeraża. Mi się marzy kawiarnia w Gdańsku ;)
    https://sweetcruel.wordpress.com/

    OdpowiedzUsuń
  13. Ojej, wracam tu po roku, a tu taki fajny post ❤ (okej, wiem, że to nie najnowszy post, ale akurat ten z przyjemnością skomentuję).
    Dużo można się o Tobie dowiedzieć i zobaczyć, ile nas, czytelników, z Tobą łączy. Ale to aspekt psychologiczny. Jeśli chodzi o ten emocjonalny, to mam związane z tym postem same pozytywne odczucia. Mimo, że 50 FAKTÓW O MNIE, HAUL ZAKUPOWY, bla bla totalnie mi nie leżą, to tutaj akurat z miłą chęcią przeczytałam cały post. Jezu, myślałam, że tylko ja nienawidzę ziemniaków. Nienawidzę polskiej kuchni pod tym względem, że wszędzie są wpychane. Schabowy? Oczywiście z ziemniakami. Kurczak? Z czymże innym. Fuj. Po drugie- myślałam, że tylko ja projektuje w tym genialnym programie, jakim są Simsy.. Aż zaopatrzyłam się w nowszą wersję, żeby mieć więcej mebelków. :D Wcześniej pracowałam na Simsach 2 i na zacinajacym sie komputerze... Tylko jak dla mnie nie restauracja, czy pub, ale generalnie projektowanie wnętrz. Mam jednak nadzieję, że już za kilka lat dostanę coś za pół darmo w Twojej knajpce. Ty lubisz tramwaje, ja w ogóle lubię publiczne środki transportu. A samoloty i metro to moje małe miłości. Oj, w łóżku z gorączka...ta słynna, męska gorączka. Teraz możesz poczuć się jak rodząca kobieta z zapaleniem płuc, katarem i grypą. Gdybym miała balkon, również bym go uwielbiała. Pamiętam jak kiedyś miałam balkon, piękne czasy. Tak bardzo chciałabym odnieść się do każdego punktu, ale i tak jestem już w tyle z komentowaniem Twoich postów, a kiedy bym to skończyła, zdążyłbyś napisać kolejne 10.
    Świetny post i jestem pewna, że nie wróce tu za kolejny rok.
    Powodzenia na studiach i życzę jak najwięcej botaniki!
    Agatka

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O hej, miło Cię widzieć! :D
      Szkoda, że wrócisz dopiero za rok, myślałem, że zostaniesz na dłużej! :)
      Pozdrawiam!

      Usuń
  14. Jeżeli chodzi o wybuchowość, też mam z tym problem :/
    Też uwielbiam tramwaje :D W pewien dziwny sposób mnie fascynują.
    Pozdrawiam :D

    OdpowiedzUsuń
  15. Doszłam do punktu czwartego i zanim przeczytam resztę nie mogę powstrzymać się od komentarza. Mieszkam w Gdańsku i nienawidzę jeździć tramwajem. Tzn. jest to jedyny środek transportu poza samolotem i pociągiem w którym nie jest mi niedobrze, ale codzienne awarie w Gdańsku bardzo skutecznie obrzydziły mi tramwaje.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Haha, awarie faktycznie mogą spędzać sen z powiek! Mi się na razie skutecznie udaje ich unikać: najczęściej jeżdżę pomiędzy Oliwą a uniwersytetem, a tam stosunkowo rzadko coś się psuje.

      Usuń
  16. Odrzuciłeś kawę i alkohol w obawie przed uzależnieniem? Czy uważasz, że są szkodliwe? Tzn, w ogóle jestem ciekawa dlaczego tak skrajnie powiedziałeś "nie" kawie i alkoholowi konkretnie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Alkohol odrzuciłem z wielu powodów: bardzo cenię sobie wolność, a przywiązania do nałogów są zaprzeczeniem wolności. Druga sprawa to zdrowie oczywiście: alkohol uważam za substancję bardzo szkodliwą zarówno dla ciała jak i umysłu, a ja kocham siebie samego i nie lubię się truć :)
      Jeśli zaś chodzi o kawę, to po prostu jej nie lubię xD Chociaż jeśli o kawę chodzi, to nie jestem aż tak rygorystyczny niż w przypadku alkoholu - jeżeli ktoś poczęstuje mnie kawą, to ją wypiję, aczkolwiek nie jest to dla mnie przyjemność.

      Usuń