niedziela, 26 listopada 2017

TAG #17 - LBA

Od wieków na moim blogu nie było LBA! Ostatni miał miejsce 22 lipca 2015 roku, czyli ponad 2 lata temu. To zdecydowanie zbyt długa przerwa. Przyznam, że bardzo lubiłem pisać te tagi, bo zawsze zadawaliście świetne pytania, które zostawiały mi duże pole do popisu. Teraz czas na wielki powrót LBA dzięki Jotce, autorce bloga "Pani od biblioteki", która wymyśliła pytania i nominowała wszystkich chętnych :)


#1 W jakich sytuacjach zdarza Ci się zakląć siarczyście?

Przyznam się, że bardzo często używam wulgaryzmów. Jestem tego typu człowiekiem, dla którego przeklinanie jest świetnym sposobem na rozładowanie nerwów, a ja nie lubię się denerwować, więc zdecydowanie wolę sobie siarczyście zakląć, aby złość szybciej mi minęła. Nie używam jednak wulgaryzmów poza sytuacjami stresowymi - nie lubię zachowania, kiedy ktoś wplata w zdania przekleństwa zamiast przecinków...



#2 Przypaliłeś mięso na węgiel 
- wyrzucasz czy próbujesz uratować?

Oczywiście, że ratuję! Szczerze powiedziawszy, nigdy nie zdarzyło mi się takie skandaliczne przypalenie czegoś, żeby po obiedzie został czarny węgielek - zwykle po prostu robię 5 rzeczy na raz i kiedy zdarzy mi się, że zapomnę przewrócić smażonego mięsa, to odwracam je na drugą stronę i udaję, że nic się nie stało :) Tak, wiem, nie jest to zdrowe, ale mojego portfela nie stać na to, żeby wywalać jedzenie tylko dlatego, że się przypaliło.


#3 Kiedy lub komu nie potrafisz nigdy odmówić?

Ogólnie to nie jestem zbyt asertywnym człowiekiem i kiedyś nikomu nie potrafiłem odmawiać. Zwykle bywałem przez to wykorzystywany, ale odkąd jestem na studiach to tego typu wyzyski raczej nie mają już miejsca - teraz ćwiczę asertywność i myślę, że ciężko byłoby mnie namówić do zrobienia czegoś, czego nie chcę.

Jak pewnie wielu z Was zauważyło, jestem obecnie mało aktywny w blogosferze. Ale jak już powiedziałem w poście urodzinowym, mam obecnie prawdziwy nawał pracy - chyba jeszcze nigdy nie byłem aż tak zajęty, jak w tym semestrze. Ale zdarzają się dni, tak jak dzisiaj, kiedy jest trochę luźniej i mam czas, aby coś napisać.


#4 Jesteś z natury łatwowierny czy podejrzliwy?

Jedno i drugie. Już nie raz w życiu cierpiałem z tego powodu, że niesłusznie komuś zaufałem. Z drugiej strony, czasem ciężko jest mi zaufać, mimo, że nie mam żadnych powodów do bycia podejrzliwym. Ogólnie rzecz biorąc, teraz zawsze z góry zakładam, że ludzie są z natury dobrzy i mają pozytywne intencje wobec mnie.


#5 Czy świąteczne, imieninowe lub niedzielne obżarstwo
powoduje u Ciebie wyrzuty sumienia?

Były w moim życiu epizody, kiedy złościłem się sam na siebie za zbytnie łakomstwo. Teraz takie rzeczy nie mają już w moim życiu miejsca - jeżeli mam ochotę jeść, to jem. Lubię siebie takim, jakim jestem i nawet jak przez to przytyję kilka kilogramów, to wiem, że ta dodatkowa masa pojawiła się za sprawą czegoś pysznego, co jest zdecydowanie pozytywną myślą. A zresztą, jak stwierdzę, że ważę za dużo, to każdy dodatkowy kilogram mogę łatwo zgubić na siłowni. 


#6 Na co do tej pory nie starczało Ci odwagi?

Na zawieranie nowych znajomości. W sumie to nie musiałem się nawet zastanawiać nad tą odpowiedzią. Jestem introwertykiem i bardzo nieśmiałym człowiekiem. Trudnością dla mnie jest zagadywanie do innych ludzi i odnajdywanie się jakoś w większej grupie ludzi. 


#7 Gdy nie stać Cię na coś 
- oszczędzasz, zadłużasz się, czy rezygnujesz?

Na pewno się nie zadłużam! Zwykle zastanawiam się, jak bardzo mi na danej rzeczy zależy. Jeżeli nie mogę bez niej żyć, to oszczędzam, a jeśli dochodzę do wniosku, że da się przeżyć to rezygnuję. Takie sytuacje są u mnie częste, że mam jakąś zachciankę i na ogół z nich rezygnuję. Oczywiście to nie jest do końca tak, że jestem kompletnie spłukany i nie stać mnie - zwykle mam pieniądze, lecz po prostu rezygnuję z zakupu, bo dana rzecz jest mimo wszystko za droga - staram się myśleć przyszłościowo pod tym względem. 


#8 Do czego czasami się zmuszasz, 
choć tego nie cierpisz?

Staram się unikać takich rzeczy, bo życie jest za krótkie, aby robić coś, czego nie lubię! Ale czasami nie ma innej opcji, bo na przykład wcześniej zadeklarowałem się, że daną rzecz zrobię. Mam na myśli chociażby niektóre wykłady na moich studiach, bo nie oszukujmy się, nie wszystkie są ciekawe :) Zmuszam się również do tego aby chodzić z rodzicami do kościoła - nie chcę należeć do tej wspólnoty, a im bardzo na tym zależy - jednakże muszę coś z tym zrobić, bo kiedyś zwariuję :)


#9 Jaka jest Twoja zdrowotna pięta Achillesa?

W sumie nie ma takiej rzeczy. Jedyne choroby, jakie miewam to przeziębienie raz na jakiś czas i pomimo tego, że wszyscy krewni straszą mnie przeróżnymi potwornościami, bo czapki nie noszę, bo kalesonów nie noszę - że umrę od tego, że mnie wykręci na starość i inne takie, to ja jak na złość trzymam się świetnie! W sumie to nie wiem po co takie gadanie, że wykręci mnie od nienoszenia kalesonów... Ja i tak nie zacznę ich nosić, więc po co sobie strzępić język?


#10 Gdybyś miał zrobić sobie tatuaż, co by to było?

Ooo, kiedyś miałem całą listę! Miało być Grace (symbol z Miecza Prawdy) na nadgarstkach, feniks na plecach, czaszka na ramieniu, róża, koliber, Krzyż Celtycki, Krzyż Jerozolimski, Bagua. Na chwilę obecną zdecydowałbym się jednak raczej na jakieś motywy roślinne - mam bzika na ich punkcie, kupuję wszystkie ciuchy w kwiaty. No i sami widzicie, że często zmieniam decyzje odnośnie tatuaży i z tego też powodu ich nie robię :) W tej chwili nie mam żadnego parcia na tatuowanie się.


#11 Jakie miejsce w Polsce polecasz do zwiedzenia?

Gdańsk oczywiście! Moja odpowiedź na to pytanie było do przewidzenia xD Ale jestem takim lokalnym patriotą nie bez powodu - Gdańsk to rzeczywiście jest wspaniałe miasto, bardzo różnorodne i pełne niezwykłych zabytków. Główne Miasto jest przepiękne, ma bardzo charakterystyczny wygląd, tak różny od innych polskich miast, Kościół Mariacki jest wielki i pełen światła, a i inne kościoły są prawdziwymi perełkami gotyku. Do tego morze na wyciągnięcie ręki, Stara Oliwa ze swoją willową zabudową, Parkiem i kolejną gigantyczną katedrą. Nie zapominajmy też o muzeach, pełnych przeróżnych wspaniałości, a zwłaszcza o nowym Muzeum II Wojny Światowej - do tej pory nie słyszałem, aby komuś się tam nie podobało, więc myślę, że naprawdę warto tam pojechać. No i oczywiście lasy, czyli zielone płuca Gdańska, które znajdują się dosłownie rzut beretem od centrum :) Po prostu miasto idealne!


PYTANIA!


Zwykle nie wymyślam pytań, dziś jednak postanowiłem to zrobić! Nikogo jednak nie nominuję, lecz jeżeli ktoś chce odpowiedzieć na moje pytanka, to bardzo chętnie przeczytam :)


1. Wszyscy mamy jakieś małe uzależnienia: czekolada? kawa? a może zakupy? Przyznaj się, co jest Twoją małą słabością :P
2. Czy Twoje obecne życie odzwierciedla Twoje marzenia z dzieciństwa? Czy też może obrałeś zupełnie inną drogę życiową?
3. Jesteś introwertykiem, czy ekstrawertykiem?
4. Gdybyś mógł zamieszkać w dowolnym miejscu na świecie, gdzie by to było i dlaczego? 
5. Kto jest Twoją ulubioną postacią z literatury i dlaczego? 
6. Jakiej ważnej decyzji w swoim życiu żałujesz? Czy gdyby istniała możliwość, aby ją zmienić, zrobiłbyś to? 
7. Jaki rodzaj kuchni preferujesz i za co najbardziej ją lubisz? (chodzi mi o odpowiedzi typu: włoska, orientalna, a nie duża, otwarta na salon, haha)
8. Czy zapamiętujesz swoje sny? Jeśli tak, to przykładasz do nich dużą wagę?
9. Kto Cię inspiruje w codziennym życiu?
10. Jesteś rannym ptaszkiem czy nocnym markiem?
11. Co jest Twoją największą życiową pasją?

12 komentarzy:

  1. Ja mam metodę, zanim coś kupię droższego, daję sobie 24 godziny. Jeżeli po 24 godzinach dalej o tym myślę to kupuję. Jeżeli wyleciało mi z głowy, to znaczy,że tego mi nie trzeba i nie kupuję :)
    Też polecam Gdańsk każdemu i przy każdej okazji ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Nawet bym nie podejrzewała Ciebie o siarczyste przekleństwa :) Nie wiem dlaczego, ale od pierwszego blogo-kontaktu kojarzyłeś mi się jako człowiek, któremu przekleństwa są obce :) Ale widać, że i Tobie nerwy puszczają czasami :D
    Gdańsk oczywiście i bez dwóch zdań jest godny polecenia i trzeba go odwiedzić chociaż raz, a potem zakochać się w nim i zostać :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Fajne odpowiedzi, i ciekawe pytania, więc odpowiadam :
    1. kawa, a do kawy coś pysznego :-)
    2. I tak i nie - chciałam byc archeologiem lub zakonnicą, a zostałam bibliotekarzem, chociaż jak tak pomyśleć, to wcale nie takie dalekie...
    3. Kiedyś byłam raczej introwertykiem, z wiekiem chyba się zmieniam, ale nigdy nie będę dusza towarzystwa, wolę słuchać...
    4. Nie musi to byc konkretne miejsce - klimat cieplejszy od naszego i mili ludzie
    5. Chyba jednej ulubionej nie mam...
    6. Podobno wszystko ma swój czas i miejsce, więc...
    7. Włoska i chińska, za składniki i bogactwo smaków.
    8. Nie zawsze pamiętam...
    9. Optymiści i pasjonaci :-)
    10. Rannym ptaszkiem!
    11. Zwiedzanie, spacery, blogowanie...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki za odpowiedzi!
      Zazdroszczę umiejętności rannego wstawania :D

      Usuń
  4. 1. Wszyscy mamy jakieś małe uzależnienia: czekolada? kawa? a może zakupy? Przyznaj się, co jest Twoją małą słabością :P

    Do niedawna: słodycze.
    Od zawsze: kawa.
    Od niedawna: wymyślanie tematów na blog.

    2. Czy Twoje obecne życie odzwierciedla Twoje marzenia z dzieciństwa? Czy też może obrałeś zupełnie inną drogę życiową?

    Zupełnie inną. Zawsze marzyłem o karierze maszynisty, tymczasem wylądowałem w branży IT.

    3. Jesteś introwertykiem, czy ekstrawertykiem?

    Do mniej więcej 20 roku życia: głęboki introwertyk.
    Potem: wojsko, praca w charakterze wykładowcy oraz występy na scenie (głównie różne festiwale poezji śpiewanej) nauczyły mnie nie bać się publicznych wystąpień. Dziś czerpię radość zarówno z poznawania nowych ludzi jak też z prowadzenia szkoleń i prezentacji przed dowolnym audytorium.

    4. Gdybyś mógł zamieszkać w dowolnym miejscu na świecie, gdzie by to było i dlaczego?

    Zadupie na jakiejś wyspie.
    Oh, wait...

    5. Kto jest Twoją ulubioną postacią z literatury i dlaczego?

    Nie mam pojęcia! Na topie na pewno znajdują się: Ijon Tichy, Vuko Drakkainen, Rincewind oraz Virion, ale to tylko wierzchołek góry lodowej.

    6. Jakiej ważnej decyzji w swoim życiu żałujesz? Czy gdyby istniała możliwość, aby ją zmienić, zrobiłbyś to?

    Żałuję, że tak późno zdecydowałem się na emigrację. Gdyby istniała możliwość... Nie, nie zmieniłbym tego.

    7. Jaki rodzaj kuchni preferujesz i za co najbardziej ją lubisz? (chodzi mi o odpowiedzi typu: włoska, orientalna, a nie duża, otwarta na salon, haha)

    Najlepiej taka z jedzeniem. Jestem mało wymagający pod tym względem ;)

    8. Czy zapamiętujesz swoje sny? Jeśli tak, to przykładasz do nich dużą wagę?

    Tak (chociaż ostatnio coraz rzadziej) i tak. Mam nawet osobną sekcję "sennik" na swoim blogu: https://xpil.eu/w4pl/24600/

    9. Kto Cię inspiruje w codziennym życiu?

    Różnie. Bardzo często bywało tak, że moje ludzkie wzorce ukazywały drugie dno lub najnormalniej w świecie starzały się, i wtedy szukałem nowych. Szanuję i podziwiam ludzi, którzy walą prosto z mostu, którzy mają odwagę rozwijać swoje nietypowe zainteresowania wbrew presji otoczenia, ale przede wszystkim takich, którzy potrafią myśleć.

    10. Jesteś rannym ptaszkiem czy nocnym markiem?

    Z natury jestem rannym ptaszkiem. Z racji wykonywanego zawodu oraz różnych życiowych obowiązków, regularnie nie dosypiam. Dzień w dzień kładę się spać późno, wstaję wcześnie.

    11. Co jest Twoją największą życiową pasją?

    Do szóstego roku życia: pociągi.
    Od czasów, kiedy można było kupić prawdziwy komputer: komputery.
    Z czasem: programowanie komputerów, w szczególności operacje na dużych i bardzo dużych zbiorach danych.
    Również: granie na gitarze (tu można nawet posłuchać: https://xpil.eu/brzdak-brzdak/ https://xpil.eu/brzdak-brzdak-v-2-0/)
    Ostatnio: blogowanie (ssę jak radziecki odkurzacz, mój styl pisania kojarzy się nieco z wystrojem polskiego mieszkania z czasów późnego Gierka, widzę dookoła mnóstwo pisaczy utalentowanych bardziej ode mnie o co najmniej dwa rzędy wielkości, mimo to piszę, bo lubię).

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja tylko na jedno.
    Byłem introwertykiem, dziś jestem zdecydowanie ekstrawertykiem (sangwinik)

    OdpowiedzUsuń
  6. Muszę jeszcze kiedyś odwiedzić Gdańsk ☺

    OdpowiedzUsuń
  7. Ja odkąd zrobiłam tatuaż teraz chciałabym robić kolejny i kolejny.. Ale nie podoba mi się jak ktoś jets cały wytatuowany. Wolę jakieś delikatne tatuaże, takie mało widoczne i mające dla mnie znaczenie. :) Ten Gdańsk to muszę odwiedzić, w przyszłe wakacje może nawet!
    Podobają mi się te Twoje pytania, więc jak znajdę czas to odpowiem na blogu u siebie :D

    OdpowiedzUsuń
  8. Wstyd przyznać, ale z tym przeklinaniwm mam ostatnio podobnie :D Również w kwestii zaufania odpowiedziałabym identycznie jak Ty.
    I taka ciekawostka, która wpędzi mnie kiedyś do grobu. Jestem rannym ptaszkiem, który lubi siedzieć do późnej nocy. Mam cichą nadzieję, że jeszcze nie przypominam zombie :D

    OdpowiedzUsuń
  9. Ja się przyznam - bardzo lubię przypalone jedzenie xd innej kiełbasy z grilla nie zjem, jak tylko przypalonej ;P Punkt 6 też jest mi bliski.

    1. Kocham zakupy i herbatę.
    2. Zawsze chciałam tworzyć... i tworzę w sumie :)
    3. introwertyk level 10000
    4. W sumie to chciałabym mieszkać w jakimś mieście. Nie wiem, choćby Kraków. Aczkolwiek od zawsze marzy mi się Tokio. Wychowywałam się i w dalszym ciągu mieszkam na wsi, dlatego chciałabym spróbować trochę innego życia.
    5. Nie ma takowej raczej.
    6. Trochę żaluję, że zrezygnowałam ze studiów.
    7. KOCHAM kuchnię Japońską. Cenię ją sobie za prostotę i własciwości zdrowotne. No i uważam, że kuchnia Japońska to wielka sztuka.
    8. Niektóre sny zapamiętuję. Nie przywiazuję zbytnio do nich wagi, choć jeden traumatyczny sen przeniósł się później 1:1 w rzeczywistość. Mimo to podchodzę do tego z dystansem. Aczkolwiek lubię czasem niektóre symbole wyszukiwać w senniku i po prostu sobie czytać i analizować dla śmiechu. Nie traktuję tego poważnie.
    9. Inspiruje mnie każda osoba, która jakoś wykracza poza ramy codzienności. Wyróżnia się czymś fajnym, idzie pod prąd.
    10. Zdecydowanie nocny Marek.
    11. Fotografia i sztuka

    OdpowiedzUsuń
  10. Dawno do Ciebie zaglądałam :) Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Ja też przeklinam raczej wtedy jak jestem zdenerwowana. Staram się tego nie robić przy dzieciach żeby nie powtarzały. Spróbuje odpowiedzieć na twoje pytania jak będę miała więcej czasu. Pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń