wtorek, 28 listopada 2017

Studia #11 - Zajęcia w I semestrze III roku biologii

Ostatni post dotyczący studiów był o moim planie zajęć oraz o moich spekulacjach i przypuszczeniach dotyczących poszczególnych przedmiotów. Dzisiaj jestem już w połowie semestru i mogę Wam co nie co o tych przedmiotach powiedzieć! Kolejność nie jest przypadkowa - rozpoczynam od tych najbardziej ciekawych.

Ekologia biosfery
Nazwa tego przedmiotu dla wielu ludzi brzmiała dość tajemniczo, dla mnie również, ale szybko okazało się, że to jeden z najciekawszych przedmiotów, jakie do tej pory miałem. Na ekologii biosfery uczymy się o historii życia na Ziemi, o strefach klimatycznych, o poszczególnych biomach i ekosystemach występujących na naszej planecie oraz omawiamy różne rodzaje gleb. Ćwiczenia z tego przedmiotu są bardzo zróżnicowane i ciekawe. Kilka odbyło się w terenie, gdzie robiliśmy badania dotyczące tego, jak się zmienia szata roślinna w lesie bukowym pod wpływem nasadzenia świerków, a także rozmawialiśmy o procesach kształtujących klif w Gdyni Orłowie (bardzo malownicze miejsce) i historii Morza Bałtyckiego. Przedmiot ten spodobał mi się do tego stopnia, że kiedy przyszedł czas wyboru katedry dyplomowania, wybrałem właśnie Katedrę Ekologii Roślin, której pracownicy prowadzą ten przedmiot.


Taksonomia roślin 
Te zajęcia również bardzo przypadły mi do gustu. Wykłady dotyczyły różnych zagadnień związanych z taksonomią roślin (O tym, co to jest taksonomia możecie dowiedzieć się TUTAJ). Omawialiśmy między innymi zasady, jakie należy spełnić, gdy chcemy opublikować nowy gatunek, najważniejsze rodziny, w które zgrupowane są rośliny, historię badań taksonomicznych a także filogenezę roślin, która jest oparta o badania molekularne. Ale najfajniejsze w tym przedmiocie był sposób jego prowadzenia: Pani Profesor jest jedną z niewielu osób na naszym wydziale, które mają nowoczesne podejście do edukacji - zamiast tradycyjnego zakuwania robiliśmy różne zadania, między innymi notka o taksonomii powstała w ramach jednego z tych zadań. Robiłem również gry planszowe, internetowe quizy, brałem udział w grze terenowej i wielu innych rzeczy. Ćwiczenia również były ciekawe, bo mogliśmy w praktyce przećwiczyć wiele umiejętności. W ramach tego przedmiotu pracowałem również w naszym uniwersyteckim zielniku, gdzie gromadzone są zasuszone okazy roślin, co było bardzo przyjemnym zadaniem. Podsumowując - z tego kursu zapamiętałem naprawdę dużo, mimo że wcale nie poświęciłem dużo czasu na naukę, a wiadomości same weszły mi do głowy.

Ewolucja, historia i zastosowanie roślin użytkowych 
Kolejny arcyciekawy przedmiot, z którego mieliśmy tylko wykłady. Podczas siedmiu spotkań Pani Profesor opowiadała nam o przeróżnych roślinach należących do wielu kategorii. Mówiliśmy o roślinach uprawnych, ziołach, przyprawach, perfumach, roślinach oleistych, włóknistych, barwierskich, roślinach w sztuce, magii, mitologii oraz o roślinach użytkowych związanych z historią miasta Gdańska. Te zajęcia naprawdę były bardzo ciekawe. Mogę powiedzieć, że zainspirowały mnie do działania. Ja zawsze interesowałem się ziołolecznictwem (wiecie, że nie lubię medycyny konwencjonalnej), więc postanowiłem tę wiedzę u siebie rozwinąć. Poznałem też nowe przyprawy, które mam zamiar wykorzystać w mojej kuchni, a także dowiedziałem się trochę o roślinach użytkowych w dawnym Gdańsku, co stanie się tematem mojej pracy licencjackiej. 

Molekularne podstawy funkcjonowania organizmów
Jak wiecie, oprócz roślin i ekologii na III roku miałem również biologię molekularną. Jednym z dwóch przedmiotów realizowanych w tym bloku są właśnie "molekularne podstawy". Wykład był kolejnym niezwykle ciekawym przeżyciem! Szczególnie zainteresowały mnie tematy związane z nowotworami - jest to bardzo ważne zagadnienie i myślę, że dzięki temu wiem więcej na ten temat. Z kolei forma ćwiczeń niezbyt przypadła mi do gustu - mieliśmy w parach przygotowywać prezentacje na dany temat. Ja nie lubię prezentacji - wygłaszając ją stresuję się bardzo, przygotowywanie ich jest dla mnie niezwykle męczące, więc wolałbym jakąś inną formę przeprowadzenia tych ćwiczeń. Na szczęście swoją prezentację przeżyłem bez wielkich przeszkód. 

Rośliny trujące i lecznicze
Ten przedmiot dopiero mi się zaczął, ale już wiem, że będzie dla mnie bardzo ciekawy! Ponownie, jest prowadzony w sposób nowoczesny, co ja bardzo lubię! W grupie jest 25 osób, każdy dostał nowe imię związane z jakąś rośliną trującą lub leczniczą. Ja jestem Morfina Mak! Na tych zajęciach będziemy zdobywać o tych roślinach informacje i prezentować grupie. Jeszcze zobaczymy jak to dokładnie wyjdzie, ale zapowiada się naprawdę ciekawie :)

Religia i duchowość w procesie zmian 
Ten przedmiot jest moim wykładem ogólnouczelnianym, czyli czymś, co mogłem wybrać sobie z innego wydziału. Dokonałem słusznego wyboru, bo zajęcia są bardzo interesujące: uczymy się o różnych religiach na świecie, o sektach i innych rzeczach związanych z duchowością człowieka. Wszystko z socjologicznego punktu widzenia. 

Biochemiczne podstawy funkcjonowania organizmów
Ćwiczenia miałem od połowy semestru, wykład dopiero się rozpoczął. Przedmiot jest nawet bardzo ciekawy, aczkolwiek trudny, bo wszystko co związane z biologią molekularną jest w zasadzie trudne. Prowadząca, zarówno wykład jak i ćwiczenia mówi w bardzo przystępny i zrozumiały sposób, co jest ważne w biologii molekularnej. 

Embriologia roślin 
Rozmnażanie roślin i tyle w temacie! Niewyobrażalne nudy.

Mechanizmy ewolucji
Moja dusza cierpi, bo muszę chodzić na ten wykład. Nie potrafię w sumie nawet powiedzieć o czym to jest, w gruncie rzeczy o niczym. 

I to by było na tyle! Ten post bardzo dobrze ukazuje jak się sprawy mają. Przedmioty uszeregowałem od najlepszego do najgorszego - oczywiście według mnie :) W tym tygodniu zaczyna się dopiero II połowa semestru, więc dwóch przedmiotów jeszcze nie miałem, więc pewnie w grudniu napiszę jeszcze kilka słów na temat moich zajęć w tym semestrze. Ogólnie, jak pewnie widzicie, jest dobrze! Mam dużo przedmiotów, które są naprawdę ciekawe. I chociaż mam dużo pracy, to wykonywanie tych zadań jest dla mnie w dużej mierze przyjemnością. III rok jest zdecydowanie najbardziej pracowity na wydziale biologii i jak przeżyję ten czas, to potem będzie już z górki! 

Do tego wszystkiego dochodzi licencjat - jak już wspomniałem, wybrałem Katedrę Ekologii Roślin, konkretnie Pracownię Paleoekologii i Archeobotaniki. Moja praca będzie dotyczyła Gdańska - będę badał materiał, który został pobrany z terenu, gdzie obecnie powstało Muzeum II Wojny Światowej. Temat jest dla mnie idealny: biologiczny i o Gdańsku :)

Mam nadzieję, że trochę rozjaśniłem sytuację wszystkim tym, którzy zastanawiają się co tam słychać na Wydziale Biologii :D 




10 komentarzy:

  1. Kurcze faaajnie, ja miałam w jednym semestrze (chyba na drugim roku) miałam coś koło 16 przedmiotów! Ale to była masakra na sesji ;p

    OdpowiedzUsuń
  2. bardzo fajne przedmioty, bardzo:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Taksonomia to takie ładne słowo ^^
    A wszyscy mówili, że na III roku mniej zajęć i pracy, bo licencjat trzeba pisać. Ciekawe kto to wymyślił ^^

    OdpowiedzUsuń
  4. Gdy poczytałam, co macie na zajęciach to chętnie zapisałabym sie jako wolny słuchacz, zwłaszcza na zajęcia w terenie :-)
    Mam nadzieję, że napiszesz czasami jakieś ciekawostki:-)

    OdpowiedzUsuń
  5. Świetne przedmioty i tak samo jak Jotka bardzo chętnie bym posłuchała - wiedzy nigdy nie za dużo :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Ciekawostki są w planach! Na pewno jak zrobi się ciepło to przygotuję jakiś większy projekt związany z ziołami a także planuję kilka postów dotyczących różnych ciekawych roślin :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Przedmioty są super, chociaż ich niektóre nazwy brzmią bardzo górnolotnie:)
    Świat nauki jest taki fascynujący.
    Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  8. Bardzo ciekawe przedmioty. Ja aktualnie męczę się z mikrobiologią. Tzn jest ciekawa ale mam na nią mało czasu :) pozdrawiam i trzymam kciuki!

    OdpowiedzUsuń
  9. zastosowanie roślin użytkowych brzmi bardzo ciekawie dla mnie. reszta to dla mnie tzw. "czarna magia". :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Twoje studia wydają się interesujące. Bardzo ciekawy post, niezwykle rzeczowo wszystko opisałeś a do tego przystępnym językiem. Najbardziej zaciekawił mnie twój przedmiot rośliny trujące i lecznicze. Może rozwiń ten temat w kolejnych postach, bo wydaje mi się, że może być na prawdę przydatny. Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń