piątek, 19 kwietnia 2019

Do trzech razy sztuka...

To już trzeci, a może nawet czwarty powrót na bloga. Zgubiłem rachubę. W każdym razie jest to mój kolejny powrót, co dziwi nawet mnie, bo do niedawna myślałem, że blogowanie to już zakończony okres mojego życia.

Ale ja nie lubię kiedy coś się kończy, zawsze jest to dla mnie problem, kiedy kończę szkołę, studia, przeprowadzam się a nawet kiedy kończy się serial. Bo ja się przyzwyczajam i jestem sentymentalny. Lubię kiedy rzeczywistość trwa, nawet całe wieki, bo nie nudzi mnie to. Jestem bardzo statycznym człowiekiem, lubię siedzieć w domu i zamulać, czasem coś ugotować. Ale zrozumiałem, że bardzo gnębił mnie ten brak bloga, że jednak przez te wszystkie lata ciągle żyłem potrzebą dzielenia się moimi przemyśleniami z szerszym gronem odbiorców.

Zastanawiam się jeszcze co będzie dalej. Jak wiecie, na blogu zawsze były kategorie: filmy, muzyka, moje pogadanki, gotowanie, zwiedzanie. I ja lubiłem ten podział, bo lubię kategoryzować swoje życie, bo wtedy jest porządek. Lecz z drugiej strony, nie wiem jeszcze czy w dalszym ciągu chciałbym się we wszystkich tych kategoriach wypowiadać - zobaczymy, co czas przyniesie. Znacznie łatwiej jest mi pisać po prostu to, co mam na myśli. Nie lubię robić zdjęć, jeszcze bardziej nie lubię szukać zdjęć w Internecie i wrzucać tutaj, bo wydaje mi się to nieuczciwe i niefajne. Z drugiej strony wiem, że tekst ze zdjęciami jest bardziej przystępny i czyta się go łatwiej. No cóż, coś może wymyślę w tej kwestii.

Może opowiem Wam, co działo się u mnie przez ostatnie kilka lat.
Studiowałem. Skończyłem studia licencjackie. Teraz jestem na studiach magisterskich. Średnio mnie to jara, powiem szczerze. Ja się szybko nudzę różnymi aktywnościami, wolę siedzieć w domu i studia też mi się już znudziły, aczkolwiek dokończę to, co mam do dokończenia. Nie ukrywam, że Uniwersytet Gdański w bardzo dużej mierze przyczynił się do mojego zniechęcenia. W sumie niewiele się zmieniło. Może tylko więcej gotuję niż kiedyś. No i są to w większości wegańskie rzeczy, a to duża zmiana!

W międzyczasie zestarzałem się trochę. Mam już 23 lata, w dalszym ciągu mieszkam w Gdańsku i wciąż mega uwielbiam to miasto! Dajcie mi trochę czasu, abym się ogarnął ponownie w blogosferze! Mega stęskniłem się za Wami! Mam nadzieję, że Wy za mną trochę też :)


8 komentarzy:

  1. powroty są takie fajne!
    https://okularnicawkapciach.wordpress.com/

    OdpowiedzUsuń
  2. Chyba coś wiem na temat rzucania bloga i wracania na niego, rzucania i wracania, rzucania.... i tak w kółko xD

    Cóż, życzę ogromnych pokładów wytrwałości :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Cześć z powrotem! :) Blog to jednak ma siłę przyciągania. Mam nadzieję, że zostaniesz tu na dłużej :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Skoro wracasz, to radość dla czytelników, wytrwałości więc życzę :-)

    OdpowiedzUsuń
  5. Ooo jak fajnie, kiedy ktoś jeszcze "ze starych lat" wraca do blogowania. Myślałam, że tylko mnie nawiodło na powroty, a tu ktoś jeszcze :D Powodzenia i oby jak najdłużej. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  6. szkoły to nie koniec świata szkoły to nie wszystko... ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. A ja żałuję że nie poszłam na drugi ciekawszy kierunek. Bibliotekoznawstwo okazało się średnio fascynujące. Dużo było przedmiotów nudnych. Od kilku lat ten kierunek na naszej uczelji juz nie istnieje.

    OdpowiedzUsuń