niedziela, 21 kwietnia 2019

Top Lista #5 - Obiektywny przegląd filmów

Zastanawiacie się pewnie dlaczego mój prywatny ranking filmów nazywam obiektywnym. Otoż, dawno nic nie oglądałem, dzięki czemu na tę listę nie mają wpływu żadne świeże emocje, a jedynie rozsądne, wieloletnie odczucia. Przejrzałem cały mój filmweb, wybrałem filmy, które coś dla mnie znaczą. Pragnąłem wyłonić spośród nich 10 najwspanialszych i najważniejszych dla mnie. Nie było to łatwe, bo najchętniej wrzuciłbym ich dużo więcej, ale dzięki temu mamy ścisłą czołówkę. 

Do mojego rankingu nie brałem pod uwagę polskich filmów ani filmów animowanych. Są one również fajne, ale ja takie rzeczy inaczej oceniam, więc nie chciałem szerzyć niesprawiedliwości. Niemal o każdym z tych filmów pisałem już recenzję na bloga. Jeżeli ktoś chciałby do niej wrócić, może to zrobić klikając na tytuł filmu :) 


Ten film zaspokaja moją potrzebę na "gdybanie", ponieważ pokazuje nam wszystkie możliwości na zasadzie "co by było gdyby". No dla mnie to jest po prostu magia, kiedy Evan za każdym razem po zmianie jednego szczegółu ze swojej przeszłości, znajduje się w zupełnie innej teraźniejszości. Za każdym razem dużą frajdę sprawia mi śledzenie jego losów. Wiem, że są kolejne części. Póki co, nie sięgnąłem po nie, ale zbieram się w sobie do tego. Film ten trochę przypomina też "Czas na miłość": w obu filmach pojawia się motyw podróży w czasie w przeszłość, aby zmienić teraźniejszość, lecz ten drugi to komedia romatyczna, przez co jego wymowa jest zupełnie inna.

9. Projektantka



Ten film widziałem stosunkowo niedawno i w sumie zaskoczyło mnie, że znalazł się w tym rankingu. Ale uważam, że zasłużenie. Klimat tego filmu jest absolutnie powalający. Wytworna kobieta powraca na swoją rodzinną prowincję i okazuje się, że tubylcy nie traktują jej zbyt życzliwie. Przyznam się, że ten film na długi czas spełnił moją potrzebę sprawiedliwości społecznej. No i Kate Winslet była absolutnie cudowna. Recenzji jeszcze nie było, ale pojawi się wkrótce.

8. Wielki Gatsby



No o tym filmie to nie muszę chyba nic mówić. Klasa sama w sobie. Amerykański sen tak bardzo! Lata 20. te stroje, garnitury od Brooks Brothers, samochody, imprezy, muzyka powstała do filmu - wszystko to świadczy o jego wyjątkowości. Powstał też na bazie genialnej książki, którą czytałem już kilkukrotnie. No po prostu rzecz warta obejrzenia...

7. Internat



Ten film to taka moja mała perełka! Nie jest to ideał, ale ten klimat jest nie do podrobienia. Ja też mieszkałem w internacie, więc łączy mnie z nim ogromny sentyment. Do tego wampiry, ale w zupełnie innym sensie, niż te znane obecnie w mediach. No i piosenka Mariny and the Diamonds na koniec, dzięki któej odkryłem moją ulubioną piosenkarkę!

6. Mr. Nobody



No i mamy rozdwojenie jaźni! Ten film to absolutna psychodela i nie wiadomo co. Ja w sumie do dzisiaj nie potrafię powiedzieć o co w nim chodzi, ale po kilku obejrzeniach mogę stwierdzić, że jestem bliski prawdy. W każdym razie, chyba nie do końca ważne jest, o co w tym filmie chodzi, ale jak to jest pokazane! Kadry są naprawdę magiczne, alternatywne wersje wydarzeń to też świetny pomysł. No i Jared Leto w głównej roli! 

5. Szepty



Spośród wszystkich horrorów, które obejrzałem, wybrałem "Szepty" jako najlepszy i najbardziej zaskakujący. Może nie przerażający, bo mnie jest ciężko przestraszyć, ale na pewno wzbudzający duży niepokój. Otwarte zakończenie sprawiło, że do dzisiaj czasami zastanawiam się nad jego interpretacją.

4. Grand Budapest Hotel



Trochę jestem w szoku, że nie było jeszcze recenzji. Albo nie mogę znaleźć. W każdym razie, to jest film dla wszystkich ludzi takich jak ja, którzy lubią rzeczy ładne i dziwne zarazem. Kolejny film, który trudno mi jest nawet opisać. Jest to zadziwiająca, trochę absurdalna historia, momentami dramatyczna, która przedstaiwia losy pewnego wytwornego hotelu. Lecz tutaj pierwsze skrzypce gra niesamowity styl Wes Andersona. Nie widziałem innych jego filmów, jedynie reklamę świąteczną dla H&M, ale na pewno sięgnę jeszcze po jego twórczość.

3. Nie opuszczaj mnie



Wchodzimy na podium. To jest bardzo ważny dla mnie film. Niezwykle smutny i melancholijny. O przemijaniu i śmierci. Lubię takie rzeczy, wracam do niego bardzo często. Tutaj często się płacze. Jest to bardzo wartościowy film, który uzmysławia nam, jak kruche jest życie. 

2. Wyznania Gejszy



No i moja miłość do Japonii zawarta w jednym filmie! W sumie wiem, że książki nie napisał Japończyk i że dzisiejsza Japonia tak nie wygląda, ale jednak jest to dla mnie magia, wspaniała. Nie tylko dla fanów Japonii! Film bardzo spodobał się mojej mamie i ogólnie rodzinie, także może spodobać się i komuś z Was! Chyba rónież nie było recenzji... Pojawi się wkrótce!

1. Amelia



Tu chyba nikogo nie zdziwiłem ani nie zszokowałem. Amelia zmieniła moje życie, jak mówi tekst na plakacie. Miałem ores w swoim życiu, kiedy oglądałem ten film co tydzień, ten film również popchnął mnie, abym zawalczył o miłość. Ale uwielbiałem go już wcześniej. Za muzykę! Za Paryż! Za styl i klimat! Kochajmy Amelię, bo to najlepszy film na świecie!

No i dobrnęliśmy do końca! Trochę żałuję, że nie znalazło się tu więcej wspaniałych filmów! Wiek Adaline, Ciekawy przypadek Benjamina Buttona, Requiem dla snu, Nauczycielka, Gladiator, Pan od muzyki, Listy do Julii, Woda dla słoni, Służące, Iluzjonista, Dziewczyna w czerwonej pelerynie. Wszystkie te filmy zasługują na zaszczytne miejsca, lecz ranking obejmował jedynie 10, więc z bólem serca musiał z kilku zrezygnować.

Piszcie koniecznie, co sądzicie o filmach, które wybrałem! Już wkrótce pojawią się recenzje znakomitych filmów, których jeszcze nie opisałem dokładnie, czyli Wyznania Gejszy, Grand Budapest Hotel oraz Projektantka. Pamiętajcie, że jak chcecie przejść do obszerniejszej recenzji któregoś z filmów, wystarczy kliknąć w tytuł! Zapraszm do komentowania!

10 komentarzy:

  1. Z tych podanych moim hitem jest Grand Budapest... Ten film jest piękny! Oglądanie go to czysta przyjemność, te perfekcyjnie dopracowane detale, przepiękny film od warstwy wizualnej :)
    https://okularnicawkapciach.wordpress.com/

    OdpowiedzUsuń
  2. Z Twojego zestawienia znam tylko "Wyznania Gejszy", które uwielbiam, choć bardziej chyba wersję książkową, do której czasem wracam, aczkolwiek jak widzę, ze ekranizacja leci w telewizji, to zawsze chętnie zerknę :).
    Intrygujące wydają się "Szepty" i "Internat", więc być może kiedyś sobie obejrzę :)

    Pozdrawiam! :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Dzięki za odwiedziny i komentarz! Podoba mi się, jak recenzujesz- krótko i na temat. Dzięki temu wiem, co może się wpasować w moje gusta, a co nie;) Muszę pooglądać `"Efekt motyla' i "Wyznanie Gejszy'. Na początek te, bo najbardziej mnie nimi zainteresowałeś. Teraz jednak matura, więc po niej będzie można oglądać i oglądać... ;-) zostaję na dłużej. pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  4. Widzialam wszystkie,kocham kino☺☺

    OdpowiedzUsuń
  5. Szczerze mówiąc to nie widziałam żadnego z tej listy, za to Wiek Adaline Czas na Miłość, Listy do Julii uwielbiam :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Amelie widziałam, nie pamiętam czy Szepty, ale na pewno chciałabym zobaczyć Projektantkę:-)

    OdpowiedzUsuń
  7. Świetne zestawienie, bardzo różnorodne. Znam wszystkie filmy. Ja uwielbiam, i od zawsze numerem jeden jest dla mnie "Forrest Gump".

    OdpowiedzUsuń
  8. Projektantka na mojej liście :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Znam tylko trzy z prezentowanych przez Ciebie filmów ( Budapest hotel, Gatsbiego i Amelię) za to ponad połowę, która nie zmieściła się w 10! Amelię uwielbiam, dla mnie ten film też ma szczególne znaczenie, a bistro Deux Moulins, w którym kręcono niektóre sceny jest dla mnie miejscem kultowym ;) pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  10. Projektantka nr 1. Tak jak lubię! taki klimat takie kobiety takie zakończenie... ;) brawo! asia pozdrawia

    OdpowiedzUsuń