środa, 22 maja 2019

Kulinarnie #6 - Solianka

Masz już dość tradycyjnej zupy ogórkowej? Lubisz próbować dań z różnych zakątków świata? Jesteś spragniony nowych doznań smakowych? Jeżeli tak, to zapraszam Cię do naszych wschodnich sąsiadów na zupę soliankę!


Solianka to bardzo prosta zupa: cebula, ziemniaki i bulion. Do tego kiszone ogórki i oliwki zapewniające smak. Wszystko to lekkie, perfekcyjnie słone i kwaśne, a do tego pyszne. Podstawą jest cebula, podsmażona na dnie garnka. Na to wchodzą ziemniaki pokrojone w kostkę. W mundurkach, bo właśnie takie lubię - nie muszę trudzić się obieraniem, a ich smak i tekstura są znacznie lepsze niż te obrane. Wszystko zalewamy bulionem i gotujemy aż do miękkości ziemniaków. Bulion może być dowolny: ja używam warzywnego, ale równie dobrze możecie dać wołowy czy drobiowy. Kiedy ziemniaki są już ugotowane, dodajemy ogórki oraz zielone oliwki. Następnie pokrojone pomidory. Czas na gwóźdź programu: woda z ogórków i oliwek. To ważne składniki, bo to one nadają maksimum smaku! Zupę zabielamy mlekiem, w moim przypadku sojowym z łyżką mąki. Posypujemy koperkiem i gotowe!

Składniki!

Składniki:

  • 1 cebula
  • 4 ziemniaki
  • litr bulionu
  • 3 tarte ogórki
  • małe opakowanie zielonych oliwek
  • 2 pomidory obrane i pokrojone
  • pół szklanki zalewy po oliwkach
  • pół szklanki zalewy z ogórków
  • pół szklanki mleka z mąką
  • pieprz
  • koperek

Solianka!

Zupa jest naprawdę pyszna! Ale mam kilka rad dla Was, zanim zaczniecie ją gotować. Pamiętajcie, żeby dodać ogórki, kiedy ziemniaki będą już dobre. Inaczej nigdy nie zmiękną i pozostaną twarde. Nie dodawajcie też soli do zupy! Oliwki i ogórki są dostatecznie słone i ta przyprawa nie jest już potrzebna. Fajnie jest również wybierać takie pomidory z gałązką. Zwróćcie kiedyś uwagę w sklepie, że to właśnie ta gałązka pachnie pomidorami, dlatego ja dodaję ją do zupy, aby wydobyć maksimum smaku! Wybierajcie też dobre produkty! Czasami warto jest dopłacić i kupić malinowe pomidory, bo ich smak jest nieporównywalnie lepszy od tych najtańszych! Jak widzicie, zupa jest wegańska, ale to nie oznacza, że musi taka być. Możecie dać mięsy wywar, możecie zabielić ją zwykłym mlekiem albo śmietaną - też będzie dobra! 

Przy okazji chciałbym poruszyć pewien bardzo ważny temat, a mianowicie bulion. Wolicie gotować rosół osobno i do zup dodawać tylko przecedzony bulion, czy też do garnka z rosołem dodawać poszczególne składniki danej zupy? Wtedy jej skład wzbogaca się o włoszczyznę i mięso, na którym gotujecie rosół. Ja wolę, kiedy w zupie nie ma tej włoszczyzny. Kiedy tak jest, każda zupa smakuje podobnie i jest w gruncie rzeczy jarzynową. Takie rozwiązanie jest dla mnie o wiele lepsze! Ale warzywa nie marnują się! Mimo, że większość swojego smaku oddały do bulionu, wciąż są fajne i warto je zjeść :)

Smacznego!

11 komentarzy:

  1. solianka wygląda apetycznie :) ale ja nie lubię kiszonych ogórków, i nie jadam żadnej zupy i potrawy z nimi....W ogóle, ani kiszona kapusta czy ogórki, nie lubię kwaśnych rzeczy ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Solianka to bardzo dobrze znana mi zupa :)) Gotuje często, ale troszkę mam inny przepis bo z rodzinnych stron męża :). Cały sekret solianki tkwi w mięsie na bazie którego ją gotujemy - wołowinie (przede wszystkim), wędzonym boczku i wędzonej kiełbasie. Co do bulionu to ja zawsze wybieram opcję drugą - czyli do garnka z rosołem wrzucam składniki chyba, że przepis jest inny :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Nie robiłam nigdy, ale wygląda apetycznie i jest lekka, co ważne.
    Z reguły rosół to rosół, a inne zupy gotuję w szybkowarze.

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja meeega rzadko gotuję, ale z racji, że wkrótce wybieram się do pracy do Holandii, muszę zacząć.. ;) wykorzystam któryś z Twoich przepisów na dniach i spróbuję coś spichcić ;P

    OdpowiedzUsuń
  5. Hej. Prosto czyli dobrze. Nie wiem czy pomyliłam zupy ale ta mi przypomina Śląsk ;) Albo podobna albo to ta. Pani M.G poleca by z warzyw które zostają z rosołu zrobić sałatkę jarzynową podobno jest dużo lepsza. Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Sałatka jarzynowa, super pomysł! To się nazywa kreatywne wykorzystanie produktu :)

      Usuń
  6. Słyszałam o tej zupie,z wielką chęcią bym spróbowała ☺

    OdpowiedzUsuń
  7. Niestety nie lubię zup, jedyna ulubiona to krem z pomidorów.

    OdpowiedzUsuń
  8. Ta zupa na pewno odbiega od ogórkowej, którą znam i za którą nie przepadam. Tym razem chyba się nie skuszę, bo i oliwki strasznie mi nie smakują. Kompletnie nie pod moje gusta, no ale każdy lubi co innego.
    Pozdrawiam ;)

    OdpowiedzUsuń