piątek, 5 lipca 2019

Kulinanie #7 - Zapiekanka ziemniaczana z warzywami i beszamelem

Pierwotnie miała to być mousaka albo jakaś wariacja na temat tego greckiego dania. Ale w miarę przeglądania zawartości lodówki, moja wyobraźnia poszybowała daleko poza Grecję i powstało coś naprawdę niesamowitego! Ta zapiekanka to czysta improwizacja i takie gotowanie lubię najbardziej. Zabiera trochę czasu, ale dla mnie jest to wręcz proces twórczy, gotując takie potrawy czuję się artystą, a nie zwyczajnym kucharzem. Danie jest również recyklingowe, stworzone z różnych przechodnich rzeczy i trochę też resztek z dnia poprzedniego. Ale zacznijmy od początku!





Podstawą tej zapiekanki są ziemniaki. Chciałem aby całe danie miało formę sosu pomidorowego przekładanego właśnie plasterkami ziemniaków. Zwłaszcza, że w sklepach mamy pyszne młode ziemniaczki! Ziemniaki upiekłem w piekarniku, ale jak najbardziej można użyć nadwyżki z obiadu, a wręcz wskazane jest aby tak uczynić! Ja akurat miałem zupę na obiad, więc nadwyżki ziemniaków nie było... 

Potem przyszedł czas na sos... Każdy sos zaczynam od podsmażenia cebuli, którą uwielbiam. Następnie dodaję warzywa, które akurat miałem w lodówce. Pozwala nam to wyczyścić lodówkę z warzyw, które już trochę leżą i nie wiemy co z nimi zrobić, zanim się zmarnują. Gwarantuję, że wszystkie warzywa pasują do takiej zapiekanki!

Na koniec przyszedł pomysł na sos beszamelowy na górze, ale postanowiłem dodać do niego mojej ulubionej prażonej cebulki, aby miał ciekawszy smak. W międzyczasie pomyślałem sobie, że z zapiekanki łatwo można zrobić lasagne, po prostu zastępując ziemniaki makaronem, czy nawet naleśnikami. Projekt dania był gotowy, więc zabrałem się do pracy! Ja zrobiłem dość gęsty beszamel, bo lubię, kiedy tego typu zapiekanki mają w miarę stałą konsystencję. Jeżeli wolicie rzadszy beszamel, możecie spróbować taki wariant :)

Oczywiście połowy składników nie ma na zdjęciu... Ale później nie było już możliwości, aby je wszystkie razem uchwycić.
Wiem, że robię trochę lokowanie produktu tym przecierem, ale w sumie nie jesteśmy w telewizji i mogę sobie lokować :) 


Składniki:

Sos pomidorowy:

  • 1 duża cebula
  • 2 łyżki oleju
  • 4 duże pieczarki
  • 1 papryka kremowa
  • pół niewielkiej cukinii
  • 1,5 pomidora
  • 1.3 szklanki czerwonej soczewicy
  • 2 ml wody
  • 250 ml przecieru pomidorowego
  • 3 łyżki koncentratu pomidorowego
  • przyprawy: sól, pieprz, papryka, czosnek, zioła, kminek, kolendra, suszone pomidory
  • 2 łyżki octu balsamicznego
  • 3 łyżki sosu sojowego
  • 4 łyżki płatków jaglanych
  • 4 łyżki płatków owsianych
Ziemniaki:

  • 6 młodych ziemniaków
  • sól, pieprz
  • przyprawa do ziemniaków
Sos beszamelowy:

  • 2 łyżki oleju
  • 1 łyżka mąki
  • mleko 
  • płatki drożdżowe
  • sól
  • prażona cebulka


Ziemniaki myjemy, kroimy na plasterki i układamy na blasze. Posypujemy solą, pieprzem, przyprawą i pieczemy w piekarniku. Oczywiście moglibyśmy użyć nawet surowych ziemniaków, lecz wtedy czas pieczenia zapiekanki w piekarniu znacznie wydłużyłby się. Zamiast ziemniaków pieczonych, można oczywiście użyć obiadowych.

Cebulę kroimy w piórka i smażymy na oleju. Dodajemy pokrojone pieczarki. Do przesmażonych warzyw dodajemy soczewicę, aby sos był bardziej pożywny i miał odpowiednią konsystencję. Dodajemy także wodę, przecier i koncentrat. Następne w kolejności są warzywa: papryka, cukinia i pomidory. Do sosu dodajemy resztę składników. Kiedy soczewica i warzywa zmiękną, przelewamy część sosu do blendera i mielimy na gładką masę, która mieszamy z posotałym sosem - to pozwoli uzyskać nam gęsą konsystencję. Nawiasem mówiąc, taki zblendowany sos nadawałby się na świetną warzywną pastę kanapkową. Sos gotowy.

Zabieramy się za beszamel. Mąkę smażymy na oleju, ale nie za mocno, aby się nie spaliła. Beszamel to mega prosty sos i bardzo ciężko jest go zepsuć. Następnie dodajemy mleka, w moim przypadku było to mleko sojowe. Oczywiście na oko, aby nasz beszamel nie był ani gęsty jak budyń, ani zbyt rzadki. Dorzucamy dodatki i zagotowujemy.

Do niewielkiej foremki (moja ma około 10cm x 20cm) wkładamy kilka łyżek sosu pomidorowego, następnie warstwa ziemniaków, znowu sos i ziemniaki. Całość polewamy beszamelem. Jeśli chodzi o ilości, to sosu pomidorowego mi zostało. Oczywiście zapiekankę można zrobić w większym naczyniu i użyć do niej więcej ziemniaków, aby zużyć cały. Ja jednak lubię ugotować coś na zapas, zamrozić sobie i mieć na później.



Zapiekanka wyszła absolutnie przepyszna. Dla mnie ważne jest również to, że doskonale pasuje do mojego stylu gotowania, czyli wege, zdrowo i recyklingowo. Nic nie marnujemy, zużywamy resztki, a przy tym jest mega smacznie! Według mnie jest to danie dość wykwintne i jednak trochę pracochłonne. Ale jest bardzo efektowne, jak klasyczna lasagne, czy moja ukochana zapiekanka pasterska (chcecie przepisy?). Myślę, że jest to świetna potrawa kiedy spodziewamy się gości, bo jest bardzo wykwintna i na pewno można zrobić w ten sposób wrażenie. Jako lunch do pracy się raczej nie nadaje, bo najlepiej smakuje na ciepło.

13 komentarzy:

  1. Takie gotowanie lubię najbardziej, bo jestem leniwa w kuchni. Jednogarnkówki, zapiekanki lub zupy krem to moje ulubione dania:-) No i recykling czyli nie marnować resztek jedzenia!

    OdpowiedzUsuń
  2. bardzo smaczna i sycąca zapiekanka :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ściółka dla brojlerów, bez odparzeń, bez zapachu amoniaku... Taka "notatka" pomiędzy innymi . Zamyślona przeczytałam...może dla kogoś to ważne i potrzebne przecież nie mnie oceniać co ktoś chce opowiedzieć. Opowiedzieć o brojlerach...

    OdpowiedzUsuń
  4. Uwielbiam wszelkie zapiekanki! Bardzo fajny przepis, a o dodaniu cebulki do beszamela nie pomyślałam, bardzo ciekawy patent ;)

    Pozdrawiam! :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Lubię lasagne i makaronowe zapiekanki, ale zanim zrobiłabym taką to zjadłabym wcześniej upieczone ziemniaki same ^^

    OdpowiedzUsuń
  6. Spraw bym zaczął gotować takie cuda *.*

    OdpowiedzUsuń
  7. Bardzo lubię takie zapiekanki, mój Mąż też je uwielbia, a ziemniaczane są najlepsze, pycha:)

    OdpowiedzUsuń
  8. Uwielbiam ziemniaki i wszystko co ziemniaczane. A Ty takie pyszności zapodałeś A godzina już prawie 22.30 i teraz to ja zgłodniałam! pozdrawiam ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. Zjadłabym taką zapiekankę :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Nie wyobrażam sobie życia bez piekarnika! uwielbiam wszelkie pieczone warzywa, jedynie za beszamelem nie przepadam ;) pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  11. Uuuu ale fajny przepis, dziękować. Z chęcią go wykorzystam. Zawsze lubiłam zapiekanki.

    Aż mi tu pachnie 😃

    OdpowiedzUsuń
  12. Uwielbiam wszelkiego rodzaju zapiekanki więc chętnie przygarnę przepis. Plus dla Ciebie za recykling. Tez nie lubię marnować resztek i staram się coś z nich przyrządzić. Jak już totalnie nie mam pomysłów - wtedy wchodzi mój mąż który twierdzi, że ze wszystkiego można zrobić tosty xD (w sumie zapiekankę tez :D)

    OdpowiedzUsuń
  13. Ten przepis jest akurat na dzisiaj dla mnie. Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń